zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Cykl IV - 5

Cykl IV

V Niedziela Wielkiego Postu – Golgota – szyderstwa

„Razem z Nim ukrzyżowali dwóch łotrów: jednego po Jego prawej stronie, a drugiego po lewej. A przechodzący obok lżyli Go, kiwając głowami i mówiąc:
– Ty, co rozwalasz świątynię i w trzy dni ją odbudowujesz, wybaw siebie samego! Jeśli jesteś Synem Bożym, zejdź z krzyża!
Podobnie arcykapłani z nauczycielami Pisma i starszymi [ludu] szydzili:
– Innych wybawiał, a siebie samego wybawić nie może! Jest królem Izraela, niech teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego. „Zaufał Bogu, niech teraz Go wyrwie, jeśli Go miłuje”. Powiedział przecież: Jestem Synem Bożym!
Tak samo ubliżali Mu złoczyńcy, którzy byli z Nim ukrzyżowani.” (Mt 27,38-44)
Jesteśmy na niewielkim wzgórzu poza murami Jerozolimy nazywanym po hebrajsku Golgota a po łacinie Kalwaria – czyli miejsce czaszki. To miejsce straceń – miejsce kaźni i końca ludzkich dramatów na ziemi. Często będące miejscem wymierzenia doczesnej kary za popełnione zło. Tym razem jest to jednak miejsce odkupienia ludzkości, które odtąd będzie najważniejszym miejscem na ziemi – bramą ludzi wszystkich czasów i pokoleń do nieba – do domu Ojca. Ziemska misja Syna Bożego – odkupienia ludzkości – dobiega końca. Po okrut-nym biczowaniu, drodze na Golgotę i nieludzkim przybiciu do krzyża pozostał ból, który bę-dzie towarzyszył Jezusowi do śmierci. Co wtedy czuł Syn Boży? Nie odważę się dociekać! Może podpowiedzią na to pytanie będą dramatyczne słowa, które zanotowali Ewangeliści: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił”. Na pewno Jezus miał świadomość spełnienia swojej misji odkupieńczej na ziemi.
Pod krzyżem stoi mnóstwo ludzi, jak zwykle przy takich okazjach. Tym razem może nawet więcej. Są tacy, którzy przyszli z bólem w sercu, jak: Maryja, Jan, Maria Magdalena i inni. Są tacy, którzy przyszli z ciekawości i jest ich chyba najwięcej. Przyglądają się ze zwykłą obojętnością na twarzach i są jedynie ciekawi jak tym razem będzie wyglądać śmierć. Bo każda śmierć jest trochę inna, jak inna jest twarz każdego człowieka. Są tacy, którzy przyszli z nieskrywaną satysfakcją żeby nie powiedzieć zemstą w oczach. Bo oto spod krzyża rozlega-ją się słowa, które jak mi się wydaje bolały Jezusa jeszcze bardziej niż rany zadane ciału. Są to szyderstwa z Jego bóstwa i żądanie absurdalnego cudu: „niech teraz zejdzie z krzyża, a uwierzymy w Niego”. I chciałoby się w tym momencie zawołać: „Panie dlaczego na to po-zwalasz? Dlaczego pozwalasz się obrażać właśnie teraz w obliczu majestatu śmierci? Przecież każdemu przysługuje prawo do godnej śmierci!” Ale On pozwala na to wszystko, właśnie dlatego, że jest Synem Bożym. Nie skarży się ani na towarzystwo w którym wypadło Mu za-wisnąć na drzewie krzyża, ani na fizyczne cierpienie.
Wydaje się, że jedynie słuszny komentarz do tego co działo się pod krzyżem dał apo-stoł Paweł w 1 Liście do Koryntian gdy napisał: „Skoro bowiem świat za pomocą swojej mą-drości nie poznał Boga w całej Jego mądrości, wówczas spodobało się Bogu zbawić tych, którzy wierzą, przez głoszenie nauki uważanej przez świat za głupotę. I tak, Żydzi domagają się znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego. Wywołuje to zgorszenie u Żydów, poganom wydaje się głupotą. Natomiast tym, którzy są powołani zarów-no spośród Żydów jak i Greków, głosimy Chrystusa jako moc i mądrość Bożą. Ponieważ to, co w postępowaniu Boga wygląda na głupotę, jest mądrzejsze od ludzi, a to, co na słabość, silniejsze od ludzi.” (1 Kor 1,21-25)
Myśliciel angielski, Anton Collins, spotkał pewnej niedzieli znajomego robotnika, który szedł do kościoła na Mszę św.
– Dokąd idziesz – zapytał.
– Do kościoła – padła odpowiedź.
– Po co?
– Do Boga, modlić się!
– Czy twój Bóg jest wielki czy mały – pyta dalej Collins, żartując ze znajomego.
– Tak wielki, że twój rozum nie może Go pojąć, a tak mały, że może zamieszkać w moim sercu.
Collins przyznał się później swym przyjaciołom, że wszystkie dotychczasowe dowody, przytaczane przez uczonych nie zrobiły na nim takiego wrażenia, jak odpowiedź tego zwykłego robotnika.
Tak Bóg ukrywa swoją tajemnicę przed oczami mądrych tego świata, że wiarę w Niego zyskują dzięki małym i skromnym. Tak było w czasach, gdy chodził On po ziemi jako człowiek i tak dzieje się dziś. Może dlatego wywoływało to agresję tych, którzy nic nie rozu-mieli z tego co działo się na Golgocie? A może było to wyraźne zaprzedanie się diabłu? Chy-ba jest tak również i dziś, że jedni odrzucają Boga z powodu braku Jego zrozumienia a inni ze złej woli, która nimi kieruje.
W ubiegłym XX wieku miejscami, gdzie najbardziej szydzono z Boga i jego praw by-ły między innymi obozy koncentracyjne. Miały one zabić nadzieję i posiać zwątpienie we wszystko, a przede wszystkim w Boga. Ale mimo to za drutami znajdowali się ludzie, którzy wytrwali na swoim krzyżu cierpienia i w wierności Bogu do końca. Na ścianie jednej z cel w „bloku śmierci” obozu oświęcimskiego zachował się krzyż, krzyż z postacią Chrystusa, mo-zolnie wyskrobany paznokciem w tynku przez którąś z ofiar tego „piekła XX w”. Przez kogoś kto na tym miejscu wśród niewypowiedzianych cierpień czekał na nieuchronnie zbliżającą się śmierć. Nie wiemy kim był ten człowiek. Prochy jego z pewnością wiatr dawno rozwiał na polach Oświęcimia, ale krzyż – ostatnie dzieło jego życia – zachował się jako znak wiary, silniejszej niż zbrodnia i okrucieństwo, silniejszej niż lęk, ból i rozpacz udręczonych i konają-cych, silniejszej niż śmierć.
Dziś takimi miejscami gdzie najczęściej szydzi się z Boga i Jego praw są często par-lamenty państw czy unii np. Unii Europejskiej. Aż dziwne jak histerycznych ataków dostają niektórzy ludzie na sam dźwięk słowa – Bóg. Imię Jego wyrzucane jest z dokumentów pań-stwowych i narodowych, z różnego rodzaju ustaw i przepisów. Takie sceny jak pod krzyżem rozgrywają się dziś na naszych oczach w różnych miejscach i przy rozmaitych okazjach. Jako częsty użytkownik Internetu czytam jak złośliwe i pełnie nienawiści pojawiają się wypowie-dzi innych użytkowników Internetu pod artykułami dotyczącymi Boga, Kościoła czy samego papieża. Nie dziwi mnie więc atak, który został przeprowadzony na film Mela Gibsona pt. „Pasja”. Oto bowiem ktoś odważył się zrobić film o Bogu. Taki film, który Go nie ośmiesza lecz skłania do refleksji i wiary. Tym jednak, którzy niedawno krytykowali „Pasję” za rzeko-mą niezgodność opisu męki Pańskiej z Ewangeliami i innymi źródłami historycznymi nie przeszkadzało wychwalać swego czasu pod niebiosa filmu sprzed 15 laty „Ostatnie kuszenie Chrystusa” nie mającym nic wspólnego z Ewangelią.
Najbardziej jednak przerażające jest to, że niektórzy chrześcijanie mówią, iż dobrze się dzieje jak się dzieje i popierają budowę świata bez Boga. Odsuwają się od sakramentów i Bożego miłosierdzia znajdując różne nieracjonalne – żeby nie powiedzieć głupie – argumen-ty. Nie ma w tym nic groźnego dla samego Boga czy religii jedynie dla tych, którzy tak po-stępują. Bo to oni sami wybierają drogę potępienia zamiast zbawienia! Przypomina to trochę śmieszne i naiwne rozumowanie dziecka: „Na złość mamie odmrożę sobie uszy”. Choć to naiwne powiedzenie to chyba najlepiej odzwierciedla głupotę odrzucenia Boga i Kościoła.
W parku, będącym celem niedzielnych spacerów, stał uroczy kościółek. Do niego przylegało mauzoleum przodków dawnych właścicieli tego parku. W owym stylowym ko-ściółku gromadzili się wypoczywający wczasowicze, by w niedzielną Msza św. chwalić Pana Boga. Lecz pewnego dnia zakazano tam odprawiania Mszy św. Gdy kult został tam zabronio-ny, od razu znaleźli się, spod ciemnej gwiazdy rodem, amatorzy łatwych łupów. Po latach ich „odwiedzin” kościółek przedstawiał opłakany widok dewastacji i zniszczenia wszystkiego co było wartościowe.
Smuci, a nawet irytuje nas widok zniszczonych zabytków, czy dzieł sztuki. Lecz czy jesteśmy równie wrażliwi na widok zniszczonego obrazu Boga w człowieku? Czy nie przy-kładamy ręki do zniszczenia go w sobie czy bliźnich? Gdy Boga przestano czcić w owej świą-tyni, została ona zdewastowana. Gdy człowiek przestaje czcić Boga – wówczas dewastacji ulega jego wnętrze.
Czy widzisz jak dewastuje się dziś wnętrze wielu ludzi: twoich sąsiadów, twoich do-mowników, a może i twoje? Bo przestają czcić Boga w swojej świątyni! Czy dołączysz do tych stojących pod krzyżem, którzy bluźnią Synowi Bożemu? Nie Panie! Ja nie zawołam z szyderczym uśmiechem pod Twoim krzyżem: zejdź z krzyża, a uwierzę w Ciebie! Bo ja wie-rzę i w Ciebie i Tobie! A krzyż bez Ciebie nie jest już znakiem zbawienia. Ja powiem Tobie za poetą Leopoldem Staffem:
„Uwielbiam, Panie, Twe przebite ręce,
Uwielbiam stopy Twe przedziurawione
I patrzę w ową nieboskłonu stronę,
I co dzień Tobie przynoszę w podzięce
Za me skruszenie łzy gorące, słone;
W modłach pokornych i żarliwych tonę
I dnie pokuty za grzechy Ci święcę.”


Ks. Piotr Kufliński

Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643