zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Cykl III - 1

Cykl III

I Niedziela Wielkiego Postu – Modlitwa a wola Boża

„A kiedy przyszli do ogrodu zwanego Getsemani, rzekł Jezus do swoich uczniów: Usiądźcie tutaj. Ja tymczasem będę się modlił. Wziął ze sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć i odczuwać trwogę. I rzekł do nich: Smutna jest moja dusza aż do śmierci, zostańcie tu i czuwajcie. I odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się, żeby jeśli to możliwe – ominęła Go ta godzina. I mówił: Abba Ojcze dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kie-lich ode mnie. Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty (niech się stanie).” (Mk 14,32-36)
U początku Chrystusowej drogi na Golgotę spotykamy naszego Mistrza w ogrodzie Getsemani jak rozmawia z Ojcem. I modli się tak bardzo po ludzku. Bojąc się tego, co niebawem ma się stać prosi Boga, aby oszczędził mu cierpienia. Ileż razy my też zanosimy do Bo-ga takie same prośby. Jesteśmy przerażeni odrobiną cierpienia, które nas spotkało, a wydaje nam się tak ogromne, jakiego nie doświadczył jeszcze żaden człowiek. Bo każdemu z nas jego cierpienie wydaje się największe na świecie. W dodatku prosimy, a właściwie żądamy by Bóg spełnił naszą wolę. Bo jakże mogłoby być inaczej, skoro sam mówi o sobie, że jest dobry. Tymczasem Chrystus dodaje w swojej modlitwie jedno bardzo ważne zdanie, na które my nie potrafimy się zdobyć: „Lecz nie to co Ja chcę, ale to co Ty, niech się stanie.” A jeśli nawet jest łatwo to zdanie wypowiedzieć, mnie dziś na ambonie a wam w modlitwie, to o wiele trudniej z nim się pogodzić. Przyjąć i zaakceptować coś co dla nas nie jest przyjemne. A On dla nas i za nas wybrał to wybrał. Często właśnie to, że nie potrafimy się z tym zgodzić jest dla wielu przyczyną odejścia od Boga nieraz na bardzo długo.
Byli jednak ludzie, którzy potrafili modlić się tak jak Chrystus w Ogrójcu. Jednym z nich był wielki patriota, dyktator i przywódca powstania z 1863r. Romuald Traugutt. Gdy w roku 1859 umierają mu kolejno dwie córeczki, babcia a potem żona notuje w swoim dzienni-ku: „Boże miłosierny, bądź im miłościw! Daj im wieczne odpoczywanie w chwale Twej świętej, a mnie wspieraj, abym razem z nimi zasłużył sobie wielbić Ciebie, Ojcze nasz Najdroższy, po wszystkie wieki.”
Kiedy po upadku powstania, schwytany i osadzony w cytadeli czeka na wykonanie wyroku śmierci wysyła stąd jedyny list do swojej drugiej żony i pisze w nim m.in.: „Cokolwiek Oj-ciec nasz niebieski zsyła na nas, z zupełnym poddaniem się i synowską wdzięcznością przyjąć winniśmy i to wszystko nie jest skutkiem ślepego przypadku, ale wolą Boga zrządzone, jest karą Jego za grzechy, a zarazem prawdziwym dobrodziejstwem, gdyż wszystko, co Stwórca czyni z nami, dla dobra naszego prawdziwego czyni. Poddanie się wszakże zupełne i ochocze woli Jego świętej jest koniecznym warunkiem, aby się nam wszystko na prawdziwy pożytek obracało.” Czyż nie jest to dowód głębokiej wiary, a przede wszystkim bezgranicznego za-ufania do Boga.
List Romualda Traugutta jest tak głęboki w swej treści, iż mógłby być w całości komentarzem do dzisiejszego rozważania o modlitwie i zaufaniu do Boga.
Jakże ubogo wypadamy my, – z naszą modlitwą, a co gorsze z naszym zaufaniem do Boga. Nie bardzo jesteśmy przekonani, co do tego, że Bóg działa z myślą o naszym dobru. Opowiada o tym pewna hiszpańska legenda zatytułowana „Wątpliwości św. Piotra.”
Pewnego razu Jezus i Piotr zawędrowali do pewnego gospodarstwa w Katalonii. Mieszkało w nim bardzo miłe i gościnne małżeństwo z 14-letnim synem. Przyjęli podróżnych bardzo życzliwie, ugościli i obdarowali prowiantem na drogę. Opowiedzieli też o swoich planach. Za tegoroczne zbiory, które spieniężą, wykształcą swojego syna. Jezus zgodził się ze zdaniem Piotra, że to poczciwi i dobrzy chrześcijanie. Kiedy odeszli na pobliskie wzgórze, Piotr obejrzał się za siebie bo dziwnie jakoś niebo pociemniało i ze zdumieniem ujrzał jak nad doliną w której mieszkało szczęśliwe małżeństwo szaleje burza a grad niszczy całe zbiory. Oburzony Piotr zapytał Jezusa, dlaczego tak dobrych ludzi spotkała taka krzywda, ale otrzymał odpowiedź w formie pytania: Poddajesz w wątpliwość mądrość i sprawiedliwość mojego Ojca? I ustąpił.
Dalej zawędrowali na pustelnię pewnego ubogiego bardzo pobożnego pustelnika. Żył bardzo skromnie i całe życie spędzał na modlitwie. Podzielił się wszystkim, co miał, ofiarowując też nocleg. Piotr zauważy jednak, że ten ubogi mnich podał wodę w szczerozłotym pucharze wy-sadzanym przepięknymi diamentami. Były tak cenne, że za jeden można było kupić kilka wsi. Pustelnik wyjaśnił, że wszystko, co miał rozdał ubogim, ale ten puchar jest darem od króla i nie może się z nim rozstać. Nazajutrz rano nasi wędrowcy podziękowali za gościnę i ruszyli w drogę. Szli i szli, a było gorąco i Piotrowi doskwierało pragnienie. Właśnie przechodzili koło strumienia i Piotr chciał się położyć na ziemię by sięgnąć do strumienia, gdy Jezus wyjmując zza pazuchy złoty puchar pustelnika podał go zdumionemu Piotrowi: Masz, tak ci będzie wygodniej. Jak to – rzekł Piotr – zabrałeś temu świętemu mnichowi puchar? Tak – rzekł Jezus. I Twój Ojciec na to się zgodził? Śmiesz kwestionować Jego wyroki – rzekł Jezus i Piotr zamilkł.
Szli dalej, aż zawędrowali nad szeroką rzekę, przez którą trzeba było przeprawić się promem, ale nie było widać nigdzie przewoźnika. Po jakimś czasie wyszedł z kościoła na wzgórzu. Był smutny i nachmurzony, tak, że Piotr domyślił się, iż wraca z pogrzebu. Przeprosił ich, że mu-sieli czekać. Przewiózł ich na drugi brzeg, ale przedtem uraczył smażonym pstrągiem i dobrym winem. Gdy już dopływali do brzegu Jezus wyjął z kieszeni dłuto, którym zrobił dziurę w dnie łodzi i zakrył stopą, żeby woda zaraz nie wdarła się do środka. Podziękowali i wysiedli. Po jakimś czasie Piotr usłyszał przeraźliwy krzyk tonącego. Panie, ratujmy tego człowieka, bo tonie! Pozwólmy Piotrze by spełniła się wola Ojca – odrzekł Jezus. To już przechodzi wszelkie granice – rzekł Piotr. Raz jeszcze rzekł surowo Jezus: Nie rozumiesz tych rzeczy.
Dotarli do wioski, gdzie nikogo nie znali, a robiło się ciemno. Na progu jednego z domów zobaczyli mocno podchmielonego mężczyznę, którego zapytali, gdzie mogliby przenocować, ale ten niegrzecznie coś odburknął i poszedł sobie. Przenocowali więc na progu kościoła, a rano gdy się obudzili zobaczyli na progu gospody naprzeciwko leżącego człowieka. Podeszli by zobaczyć czy nie umarł. Był to wczorajszy pijak, od którego czuć jeszcze było gorzałkę. Oburzony Piotr wyraził się, że on by takich zamykał w więzieniu. A Jezus obudził śpiącego i wręczając mu szczerozłoty puchar powiedział: Weź puchar, sprzedaj go i uczyń z pieniędzmi taki użytek, jaki się Bogu podoba. Tego już Piotr nie wytrzymał. Wydaje ci się to mądre i sprawiedliwe – rzekł do Jezusa. Uważaj Piotrze, bo chwieje się twoja wiara! – usłyszał. Po-słuchaj mnie uważnie, a przekonam cię jak obracają się koła Bożego przeznaczenia!
Pamiętasz tych poczciwych wieśniaków, którzy chcieli wykształcić syna a którym burza zniszczyła plony przeznaczone na opłacenie studiów syna? Gdyby wykształcił się i został pisarzem sprowadziłby biedę i zamęt na swój kraj i rodzinę. Skończyłby w wiezieniu a rodzi-ce umarliby ze zgryzoty. A tak zostanie jak oni uczciwym rolnikiem, a oni będą żyć szczęśliwie u jego boku i wszyscy razem wejdą do królestwa mojego Ojca.
Co się tyczy tego pustelnika, który nas ugościł i przenocował, to do pełni świętości brakowało mu tego jednego: pozbycia się cieniutkiej nici próżności, która go łączyła z tym pucharem i ja ją przerwałem, a on teraz cieszy się chwałą u mojego Ojca.
Przewoźnik, który na naszych oczach utonął był bardzo złym człowiekiem. Splamił się krwią wielu podróżnych, których zamiast przewozić na drugi brzeg mordował, by ich potem obrabować. Nie jeden raz chciał się poprawić, żałował, przysięgał, ale znów popadał w nowy wy-stępek. Wczoraj był u spowiedzi i bardzo żałował, a więc był w stanie łaski uświęcającej, gdy tonął i poszedł prosto do nieba.
Wreszcie ten, któremu dałem wczoraj puchar, a którym ty tak gardziłeś. Był kiedyś szanowanym wieśniakiem, dobrym ojcem licznej rodziny. Utracone jednak zbiory, choroby i inne nie-szczęścia sprawiły, że popadł w długi a chcąc zapomnieć o nieszczęściach, zaczął się upijać. Dzięki sprzedaży pucharu, spłaci długi, uratuje swoja rodzinę i znów wejdzie na drogę, która ich wszystkich zaprowadzi prosto do nieba.
Gdy Piotr to usłyszał, zawołał – wybacz mi Panie i zmiłuj się nade mną!
Jest to legenda, ale czy nie może ona nas czegoś nauczyć? My naprawdę nie jesteśmy mądrzejsi od Boga i nie znamy dróg, którymi On nas chce prowadzić. I nie o to chodzi, byśmy je znali, ale żebyśmy się pozwolili prowadzić Jemu z pełnym zaufaniem. Beż żadnych zastrzeżeń. Jak przewodnikowi, który prowadzi niewidomego.
Z ogrodu Getsemani cierpiący Jezus woła dziś do Ciebie:
„Powiedz tak moje dziecko
Potrzeba mi twego tak, jak potrzebne mi było
Tak Maryi, żebym mógł zejść na ziemię
Bo to ja mam być przy twej pracy
To ja mam być w twojej rodzinie
To ja mam być w twojej dzielnicy a nie ty
Bo to mój wzrok przenika a nie twój
To moje słowo trafia a nie twoje
To moje życie przemienia a nie twoje
Daj mi wszystko powierz mi wszystko
Potrzeba mi twego ”tak” by móc cię poślubić
I zejść na ziemię
Potrzeba mi twego tak, by dalej zbawiać świat.”
Czy zdobędziesz się na to, by powiedzieć Bogu tak, ufając Mu w ciemno i bezwzględnie?




Ks. Piotr Kufliński

Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643