zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Cykl I - 5

V Niedziela Wielkiego Postu – Matka Boża

Przed laty prasa poinformowała o samobójstwie Rosy Marinelli. Przyczyną tego de-sperackiego kroku była choroba jej syna Carla. Od dzieciństwa miał on na oczach kataraktę i oślepł na jedno oko. Po pewnym czasie zaczął się pogarszać stan drugiego oka. Badania le-karskie wykazały, że może odzyskać wzrok po przeszczepieniu rogówek. Nie udało się jed-nak znaleźć dawcy. Wtedy pani Marinelli aby przyjść z pomocą synowi wyskoczyła z balko-nu swego domu. Po kilku dniach zmarła zostawiając polecenie, aby rogówki z jej oczu prze-szczepiono synowi.
Do takiego poświecenia zdolna jest tylko matka względem swojego syna. Między nią a synem istnieje bowiem silna więź macierzyńska , która sprawia, że stanowią oni jakby jedno istnienie. Nie ma na świecie większej, ważniejszej i trwalszej więzi między człowiekiem a człowiekiem, jak więź matki z dzieckiem. Jest to wielka tajemnica międzyludzka, a cóż do-piero między Chrystusem Bogiem-Człowiekiem a Maryja Jego Matką.
„A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego Maria, żona Kleo-fasa i Maria Magdalena.”
Mało mamy tekstów ewangelicznych mówiących o Matce Jezusa. Ckliwe i słodkawe zaś modlitwy i obrazy przyczyniły się do wyobrażenia o życiu Maryi jakoby było spokojne, błogie i ciche. Tymczasem było zupełnie inaczej. Żadna z ziemskich matek nie doświadczył atak wielkich radości jak Matka Boża; ale żadną tez z nich nie wstrząsnęły tak bolesne prze-życia jakimi doświadczył Bóg Maryję.
Może niejedna matka ludzka przeżywała tragedię swojego dziecka, lecz zawsze jesz-cze mogła się pocieszyć perspektyw zmiany na lepsze. Maryja zaś wiedziała, że nie może ulżyć w męczarniach swojemu Synowi.
Za czasów angielskiego króla Henryka VIII skazano pewnego oficera gwardii królew-skiej za jego wierna postawę wobec kościoła katolickiego. Matka oficera poszła błagać króla o łaskę lecz nic nie osiągnęła.
– Jeśli będzie w dalszym ciągu uparty, gdy uderzy dzwon na Anioł Pański, będzie skazany – brzmiała odpowiedź.
Zbliża się godzina dwunasta. Na placu przed ratuszem tłum ludzi. Skazaniec i kaci czekają na głos dzwonu. Mija jedna minuta, druga, trzecia... Dzwon nie dzwoni. Czyżby jakaś zmowa, spisek? Biegną wysłańcy na wieżę. Dzwonnik z całej siły ciągnie za dzwon, ale dzwon nie wydaje dźwięku. Biegną po schodach na górę. Dzwon rozkołysany do ostatnich granic, ale oto na sercu dzwonu wisi trzymając się konwulsyjnie jakaś postać kobieca. To matka skazań-ca. Zmasakrowana od uderzeń, ociekająca krwią. Jeszcze jedno, drugie uderzenie i spada mar-twa. Dzwon wydał głuchy dźwięk i kaci wykonali wyrok.
Matka swoją śmiercią przedłużyła życie synowi o kilka minut. Maryja zaś nie mogła ani jednej minuty ulżyć cierpieniom swojego Syna.
Mimo, że jest o Niej mało w Ewangeliach, jest obecna we wszystkich najważniejszych momentach życia Jezusa. Czyż więc mogło Jej zabraknąć pod krzyżem? Nie! Znalazła się również i tam. Jej cierpienie pod krzyżem było większe, bo nie mogła pomóc swojemu Sy-nowi. Trzygodzinne konanie Chrystusa na krzyżu było pełne wstrząsających konwulsji i śmierć na skutek uduszenia musiało wywrzeć straszne wrażenie na zgromadzonych pod krzy-żem, a tym większe na Jego Matce.
Ale uświadommy sobie dzisiaj stojąc z Maryją pod krzyżem naszego Pana, ze obok matek oddających swoje życie dla dzieci, są również takie, które mordują swoje dzieci. Robią to czasem nieświadomie, lub też świadomie i z premedytacją. Zabijają swoje dzieci zanim jeszcze ujrzały one światło dzienne! Czy mają one odwagę stanąć dziś obok Maryi pod krzy-żem Chrystusa? Czy mieliby odwagę stanąć również pod krzyżem ci, którzy im w tym poma-gali?
Maryja stała wytrwale i mężnie pod krzyżem. Nawet nie uklękła, nie załamała się. Swoim męstwem i siłą przewyższała w tym momencie niejednego mężczyznę.
W greckiej mitologii znajdujemy postać czarnowłosej dziewicy z wielkimi skrzydłami u ramion Imieniem Nike, która była symbolem zwycięstwa i opiekunką bohaterów. Jeden z takich posągów greckiej Nike sprowadzono do Rzymu i pod łacińskim imieniem Wiktorii cesarz August umieścił ją w senacie. Bogini stała na kuli wyobrażającej glob ziemski. W wy-ciągniętej prawicy trzymała wieniec a w lewej dłoni gałąź palmową.
Wymowny to i silny obraz, trafnie oddałby sytuacje Maryi na Golgocie: w jednej ręce trzymającej krzyż a w drugiej różaniec i mającej pod stopami ziemię. Tymczasem Ona stała pokornie i cicho, lecz mężnie. I nikt nie doceniłby jej milczącego lecz bolesnego trwania pod krzyżem gdyby nie Chrystus:
„Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto oto syn twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej go-dziny uczeń wziął Ja do siebie.”
W tym momencie Jezus oddał nam najcenniejszy skarb – swoja Matkę i jednocześnie nas wszystkich powierzył Jej – najdzielniejszej z kobiet. Właśnie w nagrodę za Jej trwanie pod krzyżem. Ale otrzymaliśmy Ją nie tylko jako Matkę lecz również jako Orędowniczkę i Pośredniczkę. Doskonale zobrazuje nam tę funkcję Maryi pewna legenda o biednym rolniku i bogatym królu.
Pewien bardzo biedny ogrodnik chciał okazać hołd dla króla, o którym słyszał wiele dobrego. Nie miał jednak żadnego dary, który byłby godny królewskiego dworu. Zerwał w swoim sadzie trzy duże jabłka. Miał jednak świadomość wielkiego ubóstwa tego daru. Nie spodziewał się wcale przepuszczenia przez zamkowe straże i przyjęcia prze króla z tym da-rem. Udał się wiec do królowej i wyjaśnił jej swoje zmartwienie. Królowa przyjęła i wysłu-chała biednego wieśniaka. Wzięła trzy jabłka, obmyła w wodzie źródlanej, położyła na srebrnej tacy i zaniosła królowi.
– Jakie wspaniałe owoce – rzekł król.
– Proszę tego wieśniaka sowicie wynagrodzić z mojego skarbca – polecił władca.
Jakże właśnie my jesteśmy podobni wobec Boga do tego ubogiego wieśniaka. Bo z czym my możemy przyjść do naszego Króla? Oprócz tego, że przychodzimy do Niego z na-szymi grzechami, które są czasem czerwone jak szkarłat, cóż możemy mu ofiarować? Jakież ziemskie piękno możemy Mu ofiarować, skoro On jest samym pięknem? Jakie dobro możemy Mu wręczyć, skoro ON jest najwyższym dobrem? I czujemy, że nasz dar, choćby był najlep-szy nie jest godny naszego Króla. Ale jest Ktoś, kto uczyni go miłym Bogu i wręczy go w naszym imieniu. Tym kimś jest właśnie Maryja, nasza Królowa i Matka. Jest również dla nas wzorem jak należy przyjąć swój krzyż i jak się wobec niego zachować: z pokorą i cichością lecz mężnie i wytrwale.
Zapamiętajmy sobie słowa naszego wieszcza narodowego Adama Mickiewicza, który powiedział:
„Krzyż na Golgocie nikogo nie zbawi
kto w swoim sercu krzyża nie postawi.”


Ks. Piotr Kufliński


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643