zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Kazanie pasyjne (5)

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Rozpoczynamy kolejne nasze spotkanie nad Ewangelią św. Marka. Rozważanie opisu męki Pana Jezusa. Towarzyszyliśmy Jezusowi w Ostatniej Wieczerzy, boleliśmy nad zdradą Judasza, uczyliśmy się od Jezusa modlitwy, w końcu - ostatnio - byliśmy świadkami sądu nad Jezusem. Dziś chciałbym, abyśmy zmierzyli się z tematem cierpienia. Po skazaniu Jezusa, wyszydzono Go i włożono Mu krzyż na ramiona. Z tym krzyżem Jezus wyszedł na Golgotę…

„Żołnierze wyprowadzili Go na wewnętrzny dziedziniec, czyli pretorium, i zwołali cały oddział. Okryli Go purpuro­wym płaszczem, upletli cierniową koronę i włożyli Mu ją na głowę. Zaczęli Go też pozdrawiać: „Witaj, królu Żydów!” Bili Go przy tym trzciną po głowie, pluli na Niego i przy­klękając, oddawali Mu pokłon. Gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego czerwony płaszcz i założyli Mu Jego własne ubranie. Potem wyprowadzili Jezusa, aby Go ukrzyżować.

Przymusili również przechodzącego tamtędy Szymona z Cy­reny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracał z pola, aby niósł Jego krzyż. Gdy przyprowadzili Go na Golgotę, to znaczy Miejsce Czaszki, dawali Mu tam wino zaprawione mirrą, ale On nie przyjął. Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego ubranie, rzucając losy, co który miał zabrać. Kiedy Go ukrzyżowano, była godzina trzecia. A napis z podaniem Je­go winy brzmiał: „król Żydów”. Razem z Nim ukrzyżowano dwóch przestępców, jednego po prawej, a drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma, które mówi: „Został zaliczony do przestępców”. Przechodzący obok bluźnili przeciwko Niemu, potrząsali głowami i mówili: „Ej, Ty, któ­ry burzysz świątynię i w trzy dni ją odbudowujesz, uratuj samego siebie i zejdź z krzyża!” Podobnie wyżsi kapłani i nauczyciele Pisma jedni przez drugich drwili z Niego, mó­wiąc: „Innych wybawiał, a siebie wybawić nie może. Chry­stus, król Izraela! Niech teraz zejdzie z krzyża, abyśmy zo­baczyli i uwierzyli”. Wyśmiewali Go także ci, którzy byli z Nim ukrzyżowani.”

Opowieść o Kalwarii jest, podobnie jak opowieść o Getsemani, jedną z tych stronic Ewangelii, o których człowiek boi się mówić. Bo o cierpieniu - cóż możemy powiedzieć my, zdrowi?… Czyż nie lepiej, by każdy sam przeczytał tekst, i zamknąwszy oczy, kontemplował w świetle wiary to, co zdarzyło się Jezusowi? Oczywiście - taka postawa ucznia jest niezbędna - ale wiemy też, że chrześcijańskie życie jest głoszeniem innym swej wiary, i że piękne jest, gdy chrześcijanie mówią o Panu Jezusie. Tak uczynił Marek i w oparciu o to, co powie­dział, chcemy snuć i my nasze refleksje.

Nadszedł moment wykonania wyroku. Ciekawość ka­załaby nam może poszukiwać, jak został ukrzyżowany i jakich metod używali Rzymianie. Marek nie przypo­mina tego swym bezpośrednim czytelnikom. Aż za dobrze wiedzieli oni, jakim znakiem szyderstwa był wśród pogan krzyż: doświadczali tego każdego dnia. W historii jednak krzyż stał się znakiem chwały, ale nadal, choć w inny sposób, był znieważany: stał się ozdobą na koronie tylu królów, którzy nie mieli w sobie nic z chrześcijan i na szyi tylu osób, które nie wierzą w Chrystusa. Dla nas natomiast krzyż jest znakiem wiary. Zrozumieć jego znaczenie możemy tylko wtedy, gdy zastanowimy się nad Kalwarią. Przedmiotem naszej wiary jest wszak Ten, którego ukrzyżowano.

Dają Chrystusowi wino przypra­wione ziołami przeciwbólowymi, co jest humanitarnym gestem, mającym oszczędzić Mu bólu. Marek jednak zanotowuje, że Jezus go nie przyjął; chce być może po­wiedzieć przez to, że Jezus do samego końca pozostał świadomy.

Napis na krzyżu dalej mówi chrześcijaninowi, kim jest Jezus i z jakiego powodu został ukrzyżowany: oskarżono Go o powstanie przeciw cezarowi i potrakto­wano jako buntownika politycznego. Z dyskusji przed obliczem Piłata wiemy jednak, że jest On niewinny. Wizerunek Jezusa jest zatem wizerunkiem cier­piącego sprawiedliwego, czyli człowieka głęboko złą­czonego z Bogiem.

Ukrzyżowanie, które z jednej strony jest oznaką niegodziwości ludzkiej, z drugiej jest zarazem znakiem, że Ojciec działa w Jezusie. Wierzymy, że Bóg swym krzy­żem odkupił świat.

Jezus nadal ukazuje się jako człowiek przytłoczony, pokonany, zmiażdżony przez swych wrogów, którzy zestawiają teraz Jego twierdzenie, że jest potężnym Zba­wicielem z Jego obecnym położeniem. Czyż nie utrzy­mywał, że może zburzyć świątynię? Dlaczego nie zejdzie z krzyża i nie wybawi samego siebie? Czyż nie wybawiał innych? To dlaczego siebie nie może wy­bawić? Jego obecna kompletna bezsilność naj­lepiej świadczy o tym, że nie jest On Mesjaszem, królem Izraela. Jakże można zaakceptować takiego Mesjasza? Żeby można w Niego uwierzyć, musi spełnić pewne warunki: „Niech teraz zejdzie z krzyża, abyśmy zo­baczyli i uwierzyli”. A Jezus nie schodzi. Dla tego, kto widzi tylko powierzchowny i materialny aspekt faktów, Jezus nie potrafi wybawić samego siebie.

Stosując taki sposób opowiadania Marek daje odczuć swym bezpośrednim czytelnikom, jak głoszenie Krzyża jest skandalem dla Żydów i szaleństwem dla Greków. Ale ewangelista nie poprzestał na tym. Pomógł także wiernym w zrozumieniu bezsilności Jezusa jako znaku potęgi Boga, który zbawia. Jeszcze wyraźniej będzie to widoczne w Zmartwychwstaniu, ale już teraz możemy to dostrzec, jeśli przypomnimy sobie, że Marek pisze po ofierze Jezusa, i że po nocy Zmartwychwstania odczytuje wydarzenie w świetle Pisma.

Kościół zawsze go tak odczytywał.

Jest dalej wiadomość o dwóch złoczyńcach ukrzyżo­wanych wraz z Jezusem. Słowa Marka nie nawiązują do tekstu proroków, jednakże wspólnota chrześcijańska prawie natychmiast przypomniała sobie tekst z proroka Izajasza, tak że jakiś skryba dopisał te oto słowa: „Tak wypełniło się słowo Pisma, które mówi: „Został zaliczony do przestępców”.

Czytając tę stronę Marka rozumiemy, że trudno jest głosić krzyż, ale wiemy, że jest to droga zbawienia.

Powraca nieustannie nasze pytanie: „Przyjmujemy Chrystusa jako Zbawiciela, czy nie?”, „Wierzymy, czy nie wierzymy, że może On nas zbawić?”

Wpatrujemy się w cierpiącego Chrystusa i zastanawiamy się nad sensem ludzkiego cierpienia. Choroba i cierpienie zawsze należały do najpoważniejszych problemów poddających próbie życie ludzkie. Człowiek doświadcza w chorobie swojej niemocy, ograniczeń i skończoności.

O cierpieniu możemy mówić na trzy sposoby: widząc w nim karę za zło, dostrzegając w nim czas próby, albo - jak w przypadku Chrystusa - widząc w cierpieniu wymiar odkupieńczy.

Najpierw kara. Jedną z najbardziej podstawowych prawd wiary religijnej, opartą również na Objawieniu, jest prawda stwierdzająca, że „Bóg jest Sędzią sprawiedliwym, który za dobre wynagradza, a za złe karze”. Obiektywny ład moralny domaga się kary za przestępstwo, za grzech i winę. Z tego punktu widzenia cierpienie jest niejako „złem usprawiedliwionym”. Jednak cierpienie ma sens jako kara o tyle, o ile podkreśla się jego wychowawcze znaczenie. Ma doprowadzić do nawrócenia, odbudowania dobra i zmiany życia. Pokuta ma na celu przezwyciężenie zła, które drzemie w człowieku pod różną postacią.

Myślę teraz o sytuacji, w której rodzice czują się winni karząc własne dzieci za zło, którego się dopuściły…

Przecież mają do tego prawo! Pragną dla nich dobrego wychowania. Chcą dobra swoich dzieci! I w to wpisuje się również słuszne (!) karcenie dzieci. Czyż to nie jest wyraz troski o życie?

Zatrzymajmy się chwilę przy drugim znaczeniu cierpienia – rozważmy je jako próbę. Nie każde cierpienie jest karą za zło. Postać sprawiedliwego Hioba ze Starego Testamentu jest doskonałym tego przykładem. Bóg godzi się doświadczyć Hioba cierpieniem, po to, by wykazać jego sprawiedliwość. Wypróbowuje jego cnotę, jego wierność Bogu. I Hiob wychodzi zwycięsko z tej próby. Nagrodzony zostaje w dwójnasób.

I w końcu cierpienie, które rozważamy u Chrystusa. To cierpienie jest przezwyciężone miłością. W wyniku zbawczego czynu Chrystusa każdy z nas żyje tutaj, na ziemi, w nadziei życia i świętości wiecznej. I chociaż Chrystus przezwyciężył grzech i śmierć przez Krzyż i Zmartwychwstanie, to nie usunął cierpień doczesnych z życia ludzkiego. Na każde ludzkie cierpienie rzuca nowe światło, światło zbawienia. Jest to światło Ewangelii, czyli Dobrej Nowiny. W centrum tego światła znajduje się prawda wypowiedziana w rozmowie z Nikodemem: „Tak (…) Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał…” (J 3,16).

Bóg Ojciec umiłował świat i dał Syna… A On przybliżył się w sposób zbawczy do całego świata cierpienia, jakie jest udziałem człowieka. „Przeszedł (…) dobrze czyniąc” (Dz 10,38) – a czyny te odnosiły się przede wszystkim do cierpiących i oczekujących pomocy. Uzdrawiał chorych, pocieszał strapionych, karmił głodnych, wyzwalał ludzi od głuchoty, ślepoty, trądu, opętania i różnych kalectw, trzykrotnie przywrócił umarłego do życia. Był wrażliwy na każde ludzkie cierpienie, zarówno cierpienie ciała, jak i duszy.

Cierpienie jest obecne w naszym świecie pod wieloma postaciami. Jest obecne - można by powiedzieć - po to, ażeby wyzwalać w człowieku miłość, ów bezinteresowny dar z własnego „ja” na rzecz innych ludzi, ludzi cierpiących. Nie może człowiek, żaden z nas, przechodzić obojętnie wobec cierpienia „bliźnich”, tych, których znamy - bo żyją z nami pod jednym dachem - ale i tych, którzy są daleko od nas, tych nie znanych z imienia i nazwiska.

Dlatego też trzeba przypomnieć sobie katechizmową formułę uczynków miłosierdzia i naśladując samego Chrystusa, który cierpiał i który pomagał cierpiącym oraz potrzebującym, na nowo rozpocząć troskę o życie czyniąc miłosierdzie: karmiąc głodnych, pojąc spragnionych, przyodziewając nagich, przyjmując w dom podróżnych, pocieszając więźniów, nawiedzając chorych i grzebiąc umarłych. Nie wolno nam też zapomnieć o: upominaniu grzeszących, pouczaniu nieumiejętnych, dawaniu dobrych rad wątpiącym, pocieszaniu strapionych, cierpliwym znoszeniu krzywd, chętnym darowaniu uraz i modlitwie za żywych i umarłych.

Niech tak się stanie. W trosce o życie…

Amen.

Ks. Ireneusz Kurkowski


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643