zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Wychowanie duchowe dzieci do miłości

(Konspekt konferencji dla rodziców)

Zostałem poproszony, aby powiedzieć coś na temat wychowania religijnego dzieci, jednak pozwoliłem sobie zmienić ten temat, na „wychowanie duchowe dzieci” a konkretniej na wychowanie dzieci do wolności i miłości.

Pojęcie „wychowanie religijne” może być mylące, sprawiać wrażenie, że wychowujemy dzieci do jakieś religii, czy jeszcze gorzej dla (na potrzeby) jakieś religii, w naszym przypadku celem takiego wychowania byłoby uczynienie z dziecka dobrego katolika (w zależności od sytuacji, miejsca, czasu itd. pojęcie to może mieć bardzo zróżnicowane znaczenie). Byłby to rodzaj indoktrynacji, a chodzi przede wszystkim o dobro dziecka, czyli rozwój duchowy, a właściwie całościowy rozwój dziecka, jako osoby powołanej do miłosnej relacji z Bogiem i innymi ludźmi. (Według standardów współczesnych sobie Żydów, Jezus nie był dobrym Żydem. Właśnie dlatego przybili go na krzyż. Jednak był dobrym dzieckiem Boga, był dobrym człowiekiem, czyli takim jakim Bóg-Stworzyciel pragnął, aby był.)

Zanim zaczniemy poszukiwać praktycznych metod wychowania duchowego dziecka, powinniśmy uświadomić sobie czym jest wiara (życie duchowe), jaki jest jej cel. W zależności od zrozumienia tego czym jest wiara oraz jej celu, zmienią się także metody wychowania.

1. Wiara.

J3,15-15; J17,3; Mt22,37-40; J14,23

Dla wielu ludzi wiara w Boga to uznawanie Jego istnienia. Dla Żydów istnienie Boga jest sprawą oczywistą. W Biblii człowiek wierzący to taki, który ufa Bogu, pokłada w Nim nadzieję i zawierza Mu swoje życie.

Jezus ukazuje jeszcze głębszy wymiar wiary. Wskazując cel wiary poucza o jej istocie. Celem wiary jest życie wieczne. Życie wieczne to miłosna relacja z Bogiem, jej udoskonalanie to zjednoczenie z Bogiem. Osiągnięcie życia wiecznego jest jednoznaczne z wejściem do Królestwa Bożego.

2. Rozwój wiary.

1Tes2,12; Mr4,3-8; Mr4,26-29; 1Kor13,9-12; Kol3,9-10; Fil3,7-11;J14,9

Podstawą wiary jest Boże zaproszenie do miłosnej relacji. Bóg sieje swoje słowo rozrzutnie. Wiele z posianego ziarna marnuje się, Słowo Boga nie jest usłyszane lub nawet wtedy, gdy jest usłyszane nie jest przyjęte. Rezultat zależy od tego jak przyjmujemy to zaproszenie, czy też jak przygotowani jesteśmy na jego przyjęcie. (Ważna jest modlitwa o wiarę dzieci, ale także przygotowanie „gruntu”, poprzez zapoznawanie ich z Jezusem – Słowem Boga, dawanie im przykładu życia w zdrowych, czyli opartych na miłości lub też szacunku i poszanowaniu relacjach, traktowanie dzieci jako godne miłości osoby, uczestnictwo w życiu Kościoła, który jest ciałem Chrystusa itd. ) Wiara zaczyna się od momentu, gdy w jakieś mierze usłyszymy wołanie Boga i podejmiemy wysiłek odpowiedzi na Jego zaproszenie, czyli gdy rozpoczniemy dialog z Bogiem, gdy zaczynamy żyć w jakieś relacji z Bogiem.

Wzrost wiary jest także darem Boga, ale człowiek powinien pielęgnować wzrastającą wiarę. (Wiara jest relacją obustronną, dlatego też potrzebne jest aktywne zaangażowanie obu stron, czyli nie tylko zaangażowanie Boga, ale także zaangażowanie człowieka.)

Na podstawie własnego doświadczenia św. Paweł mówi o przemianie wiary. Różnica między początkami, a dojrzałą wiarą przypomina różnicę jaka istnieje między dzieckiem a dorosłym człowiekiem. Nie chodzi o nasz wiek, ale o to, czy żyjemy skoncentrowani na sobie, uważając, że cały świat, wszyscy ludzie jak również Bóg istnieją do zaspokajania naszych potrzeb i pragnień (postawa dziecka), czy też żyjemy dla dobra innych (postawa dorosłego człowieka).

Wzrost wiary to zrzucanie, nastawionego na zaspokajanie swoich pragnień i żądz, egoistycznego „starego” człowieka i wkładanie na siebie nowego człowieka, którego wzorem jest sam Jezus. Nowy, przepełniony miłością człowiek – zgodnie z wolą Boga – w swoim życiu kieruje się przede wszystkim dobrem innych ludzi.

Ten wzrost jest możliwy dzięki poznaniu Jezusa. Jezus jest obrazem Boga. Kto poznaje Jezusa poznaje Boga. Kto kocha Jezusa kocha Boga. (Miłość Boga owocuje miłością do innego człowieka, dlatego też to czy naprawdę kochamy Boga możemy poznać po naszym stosunku do bliźniego).

Wiara chrześcijańska to przede wszystkim przyjazna (miłosna) relacja z Jezusem. Przyszedł o­n na świat po to, aby umożliwić nam taką relację z Bogiem, w jakiej żył o­n sam. Poprzez pogłębianie relacji z Jezusem, pogłębia się nasza relacja z Bogiem.

3. Świat dziecka

Ten proces wzrostu wiary zrozumiemy lepiej, gdy choć trochę pojmiemy religijność dziecka (nie chodzi tutaj a bezgraniczne zaufanie dziecka, które Jezus stawiał za przykład, ale o „egocentryczny system”, który dziecko wytwarza w celu obrony samego siebie).

Sytuacja małego dziecka bardzo przypomina sytuację pierwotnego człowieka. Oboje nie rozumieją otaczającego ich świata, czują się zagrożeni, szukają sposobów do opanowania tego lęku oraz osiągnięcia pewnej stabilności.

Ludy pierwotne nie rozumiały świata, ani doświadczanych zjawisk takich jak na przykład pioruny, tajfuny, trzęsienia ziemi, deszcz itd. Z tego powodu ludzie odczuwali lęk. Aby opanować ten lęk i zapewnić sobie jakieś poczucie bezpieczeństwa, próbowali sobie te zjawiska tłumaczyć, a nawet szukali sposobu ich opanowywania. Przeważnie uznawali, że doświadczane zjawiska to działanie jakichś duchów, a następnie wymyślali różne metody np. amulety, zaklęcia itd. które miały ich bronić przed tymi duchami, lub też zjednać ich przychylność. Z czasem wierzyli w istnienie siły najpotężniejszej. Wymyślali sposoby uzyskania pomocy tej siły jak np. modlitwy, dary, ofiary, zaspokajanie jej pragnień, czy też oczekiwań. Niektóre przykre wydarzenia uważali za karę za swoje przewinienia, np. za niezaspokojenie pragnień tej siły, złamanie prawa ustanowionego przez tą siłę itd.

Dziecko znajduje się w bardzo podobnej sytuacji. Nie rozumie świata. Nawet przy największym wysiłku rodziców często doświadcza niezaspokojenia swoich potrzeb, czuje się zagrożone, niekochane. Z tego powodu odbiera świat jako nieprzyjazny sobie. Musi się bronić. W rezultacie tworzy system, który w swojej istocie podobny jest do wierzeń ludów pierwotnych.

System ten jest bardzo egocentryczny i nastawiony przede wszystkim na obronę siebie. Składają się na niego różne symbole (rodzaj amuletów), które dostarczają mu poczucia zaspokojenia potrzeb, szczególnie poczucia akceptacji i bezpieczeństwa. Dla zdobycia tych symboli dziecko odkrywa różne metody manipulacji ludźmi. Podobną postawę zajmuje wobec Boga. Jego wiara jest bardzo zabobonna, magiczna, oderwana od rzeczywistości.

Jeśli nie wyzwoli się z tego świata, to dziecko:

1. Nigdy nie pozna rzeczywistości.

2. Zawsze będzie egocentryczne i przyjmować będzie postawę samo obronną.

3.Nie będzie w stanie ani przyjąć miłości, ani kochać.

4.Nigdy nie będzie szczęśliwe.

Taka wiara zamiast ożywiać, blokuje wzrost, prowadzi do śmierci (Łk9,24).

Całe Pismo św. ukazuje jak Bóg prowadził, czy właściwie wychowywał Izraelitów. Jezus jest „szczytem” tego procesu. Ukazuje cel jaki Bóg wyznacza każdemu z nas. Jezus jest jednocześnie odpowiedzią na wszystkie pytania (problemy) związane z Bogiem i człowiekiem, Jest także doskonałym wzorem wychowawcy (J14,6).

Trudność wychowawców i rodziców polega na tym, że na wychowanie dziecka nie mają kilku tysięcy lat, a jedynie kilka lub kilkanaście. Często poprzez pośpiech, czy też z innych przyczyn (np. otrzymanie błędnego wychowania, brak dojrzałości, nieznajomość wiary) popełniają wiele błędów.

Trzeba pamiętać, że głównym „Wychowawcą” jest sam Bóg. To o­n rozpoczyna cały ten proces. To Jemu najbardziej zależy na wzroście człowieka. Jesteśmy jedynie wezwani do współpracy. Jeżeli nie możemy odpowiednio współpracować, musimy przynajmniej uważać, abyśmy nie szkodzili, abyśmy nie blokowali działania Boga.

Najczęściej przeszkadzamy Bogu i utrudniamy wzrost duchowy dzieci poprzeznasze niechrześcijańskie życie (zły przykład relacji do Boga i innych ludzi, błędna hierarchia wartości) oraz podawanie dzieciom mylnego obrazu Boga oraz uczenia błędnego sposobu obcowania z Nim (nadawanie modlitwie błędnego znaczenia).


4. Kara i grzech

J12,47; 1J4,19; Rz5,8; Mt5,44-45; 1J3,18-20; Łk13,1-5; J8,11; J5,14

Kara może być dobrym środkiem do wychowania odpowiedzialnego dziecka, pod warunkiem, że będzie zawsze współmierna do czynu, czyli nie będzie jedynie emocjonalną reakcją rodziców, która jedynie poniża i krzywdzi dziecko, a przede wszystkim, dziecko będzie ją dobrze rozumieć, będzie widzieć jasny związek kary ze swoim czynem.Potrzebne są jasne reguły!

Dziecko dość szybko wyszukuje sposobu unikania kar. Wystarczy aby rodzice się nie dowiedzieli. W tym celu działa poza ich plecami, nie przyznaje się do winy lub też po prostu kłamie. Idea Boga, który wszystko widzi, który wszystko wie, i który karze za czynione zło, a także nagradza dobro, jest bardzo kusząca. I wielu rodziców, czy ogólnie wychowawców (także rządzących) chętnie ją wykorzystuje, podbudowuje nią swój autorytet i wzmacnia kontrolę.

Skutki przedstawiania Boga jako „sprawiedliwego sędzi’, czy też „czujnego policjanta.”

1. Schizofreniczny obraz Boga. „Bóg kocha cię bardzo, ale tylko spróbuj złamać Jego nakaz, to zaraz zostaniesz sprawiedliwie ukarany.” Bóg pociąga ku sobie swoją miłością, a jednocześnie odpycha swoją surowością i bezwzględnością.

2. Lęk przed Bogiem oraz nienawiść. „Jak dobrze by było, aby Bóg mnie nie widział, aby nie był przy mnie przez cały czas.”

3.Uniemożliwia prawdziwe pokochanie Boga, pragnienie Jego obecności, wdzięczność za Jego ciągłą obecność.

4. Ta metoda kontroli dziecka nie działa na dłuższą metę, gdyż dzieci w końcu dojdą do wniosku, że wiele złych uczynków uchodzi bezkarnie. Poznają fakt, że często bardziej opłaca się być złym.

5. Aby wyzwolić się z lęku przed Bogiem, mogą zaprzeczyć istnieniu Boga i zerwać z Nim kontakt.

Ważne jest, abyśmy poznali i ukazywali dzieciom Boga, którego ukazał nam Jezus, choćby wydawał się o­n mniej „użyteczny” niż Bóg Sprawiedliwy Sędzia, czy też Policjant.

Jezus poucza, że Bóg nie karze za grzechy, jest zawsze przy nas i dla nas, pragnie jedynie naszego dobra i jedynie w tym celu działa.

Ale także nie lekceważy grzechu. Jasno ukazuje jego straszne konsekwencje.

Gdy człowiek pozna skutki grzechu, może usiłować unikać tego grzechu ze względu na jego skutki. Swoją ewentualną złość skieruje nie ku Bogu, ale ku samemu grzechowi lub też swojej słabości. Będzie się zwracało do Boga o pomoc, a nie usiłować uniknąć kary za grzechy przez skrywanie się przed Bogiem (jak Adam i Ewa po zjedzeniu zakazanego owocu.)

Jednak dopiero poznanie Boga, poznanie Jego miłości i nawiązanie z Nim serdecznej relacji wyzwoli nas z niewoli grzechu. Grzech narusza, albo nawet niszczy tą relację, a także rani Boga, co najlepiej ukazuje nam przybity do krzyża Jezus. Człowiek będzie starał się unikać grzechu, nie z lęku o siebie, ale z powodu miłości Boga, aby Go nie ranić, aby Go nie zawieść, aby wiernie odpowiedzieć na Jego dar miłości.

Katechizm Kościoła Katolickiego 1472 i 1473

5. Modlitwa

Mt6,5-8; Mt5,45; Mt7,21; J4,34; Łk22,42

Bardzo często dorośli oraz pouczone przez nich dzieci, traktują modlitwę bardzo magicznie. Są przekonani, że wystarczy wymówić jakąś formułkę, aby spieniło się ich życzenie (Jak wrzucenie monety do automatu). Wielu ludzi traktuje modlitwę jako sposób łatwego uporania się z problemami. Myślą, że wystarczy poprosić wszechmocnego Boga, a o­n usunie przeszkodę, rozwiąże problem itd.

Takie zrozumienie modlitwy bardzo pasuje do wizji świata jaką posiada dziecko. I na pewno może być źródłem jakiegoś (fałszywego) poczucia pokoju lub bezpieczeństwa („Nie muszę się bać, bo Bóg mnie zawsze obroni!” „Nic mi się nie stanie!” „Nie spotka mnie żadne zło.”)

Z całą pewnością Bóg zawsze nas broni i wspiera, nie musimy się niczego lękać, możemy Mu w pełni zaufać. Jednak bardzo rzadko Bóg działa zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Nie możemy Go wykorzystać do realizacji naszych własnych celów. Wbrew naszym oczekiwaniom Bóg nie usuwa przeszkód, które pojawiają się na naszej drodze, czy też zła, którego się lękamy. Jednak nie musimy się niczego lękać, bo Bóg jest zawsze przy nas, zawsze obdarza nas siłą, dzięki której możemy pokonać każdą przeszkodę, wszelkie zło, a co więcej możemy przemienić je w dobro.

Jednak ludzie, którzy nie znają Boga, którzy oczekują od Boga spełnienia ich pragnień i pomocy w osiągnięciu własnych celów bardzo często doświadczają zawodu. Ich modlitwy nie są wysłuchane. Dorosły tłumaczy to sobie na tysiące sposobów. Dziecko często jest bardziej uczciwe, szybciej uznaje tą rzeczywistość i może dojść do następujących wniosków: „Bóg i tak nie wysłuchuje mojej modlitwy. Nie ma sensu się modlić.” „Już lepszy jest Mikołaj, bo daje prezenty.” „Bardziej kocham Mikołaja niż Boga.” „Bóg do niczego się nie przydaje.” „Jeśli Mikołaj nie istnieje, tym bardziej Bóg.” Konsekwencją może być zaprzestanie modlitwy lub nawet utrata wiary w istnienie dobrego Boga.

Dlaczego Bóg nie spełnia wszystkich naszych próśb, zgodnie z naszymi oczekiwaniami?

1.Traktuje na poważnie dar naszej wolnej woli, bez której miłość byłaby niemożliwa. Szanuje nasze wybory nawet jeśli w ich konsekwencji cierpimy my sami, albo inni ludzie. Nawet jeśli cierpi Jego Syn, albo o­n sam.

2. Nasze modlitwy są często sprzeczne. Jeden modli się o deszcz, drugi o pogodę.

3.Niejednokrotnie prosimy o coś, co jest złe dla nas lub dla innych, choć jesteśmy przekonani, że to coś jest dobre.

4.Często nasza modlitwa jest przekleństwem, a nie błogosławieństwem.

Ale gdybyśmy prosili tylko o dobre rzeczy i Bóg wysłuchiwałby wszystkich naszych próśb? Co by się wtedy stało?

Aby to zrozumieć, wyobraźmy sobie matkę, która spełnia wszystkie zachcianki syna, która jak tylko może ułatwia mu życie, wszystko za niego robi. Jakie będą skutki takiego postępowania?

1. Dziecko będzie leniwe.

2. Nie rozwinie swoich możliwości. Nie będzie nic umieć.

3. Będzie uzależnione od tej matki. Nie będzie w stanie żyć samodzielnie.

4. Przyzwyczai się do jej posług, będzie je traktowało nie jako wyraz miłości matki, ale jej obowiązek, swoje prawo. Będzie ją traktować jak wygodną służkę.

5. Nie będzie w stanie kochać ani matki, ani nikogo innego.

Czy spełnianie wszystkich pragnień i oczekiwań jest wyrazem miłości? Patrząc się na powyższe konsekwencje, które absolutnie nie są dobre dla tego człowieka, możemy stwierdzić, że taka postawa nie jest prawdziwą miłością. Może o­na wypływać jedynie z jakiegoś wewnętrznego przymusu. Może być wykorzystywaniem dziecka dla własnej satysfakcji lub też próbą utrzymania dziecka przy sobie poprzez jego uzależnienie od siebie. Może to być zwykła kontrola (sposób na trzymanie dziecka we własnej niewoli, próba sterowania życiem dziecka).

Czy wobec tego modlitwa, szczególnie skierowane do Boga prośby nie mają sensu? Tak wcale nie jest. Należy tylko poznać prawdziwy sens modlitwy i prowadzić dziecko w tym kierunku.Na dokładne omówienie potrzeba oddzielnej lekcji, ale teraz w skrócie.

Celem modlitwy nie jest informowanie Boga o naszych potrzebach, czy też pragnieniach (niepotrzebne!), ani też zmiana Jego woli (niemożliwe!), ale bezpośrednie spotkanie i obcowanie z Bogiem (mówienie o swoich pragnieniach i lękach może być elementem tego obcowania), aby Go pełniej poznać, bardziej Mu ufać, pogłębić więź, bardziej kochać.

Dawca jest ważniejszy niż dar, o który prosimy, czy też otrzymujemy. Przez dary Bóg nie tyle zaspokaja nasze pragnienia, żądze, czy też oczekiwania, co objawia nam swoją miłość. Tylko miłość, tylko sam Bóg może nas w pełni uszczęśliwić.

Istotą modlitwy jest odczytanie woli Boga oraz jej realizowanie w praktycznym życiu, gdyż przez to realizuje się nasze zjednoczenie z Bogiem (życie wieczne).

Modlitwa „Ojcze nasz” jest zbiorem próśb, które są zgodne z wolą Boga. Celem odmawiania tej modlitwy nie jest „zmuszanie” Boga do realizacji naszych próśb, ale zmiana własnego pragnienia, tak abyśmy pragnęli tego, co pragnie Bóg. Jest to droga do zjednoczenia, gdyż jedność z Bogiem to przede wszystkim jedność pragnień, jedność myśli, jedność serca.

W ogrodzie oliwnym Jezus wyraził pragnienie, które nie było zgodne z wolą Boga. Chciał uniknąć cierpienia, które miało go spotkać, a które było odpowiedzią człowieka na Jego miłość. Z całą pewnością Bóg nie pragnął cierpienia Jezusa, ale aby zaufał Mu do końca i zgodnie z Jego pragnieniem ukochał ludzi miłością bezwarunkową, czyli pomimo cierpienia, które o­ni mu sprawią nie uciekał od nich i w ten sposób ukazał im bezgraniczną i bezwarunkową miłość Ojca. Jezus „dopasował” swoje pragnienie do pragnienia Ojca. Na krzyżu, Jezus oddaje wszystko Ojcu i w pełni się z Nim jednoczy. Jest to wzór prawdziwej, prowadzącej do jedności modlitwy.


6. Działanie Boga i jego owoce.

Ef4,6; 2Kor3,18; Mt1,21: Mt1,23; J14,26; J16,8; Rz5,5; Fil2,13; Gal5,22-25; Fil4,11-13; Rz8,38-39; Fil1,21-24

Bóg działa nieustannie w każdym człowieku. Najczęściej jest to działanie nie zgodne z naszymi wyobrażeniami i oczekiwaniami. Działanie Boga możemy poznać przeważnie dopiero po owocach.

Celem działania Boga jest nasza transformacja, uczynienie nas podobnymi do Jednorodzonego Syna Bożego.

Jezus ukazuje Boga, który zbawia. Grzech to odejście od Boga, tworzenie dystansu między sobą a Bogiem. Bóg Emanuel jest zawsze z nami. Swoim, miłosierdziem i przebaczeniem ciągle niweluje dystans, który tworzymy własnym grzechem.

Bóg ciągle nas prowadzi, ukazuje właściwą drogę. Wzbudza w nas wiarę i zaufanie, a także pragnienia zgodne ze swoją wolą, napełnia nas swoją miłością, ale także ukazuje nam nasze błędy i grzechy, abyśmy poznawszy je, mogli się z nich wyzwolić.

Napełnia nas pokojem, radością, szczęściem, których nikt nam zabrać nie może, gdyż nie są o­ne uzależnione od zewnętrznych czynników.

Dla ludzi, którzy kochają Boga i ufają Mu, wierność tej miłości jest ważniejsza niż wygodne życie, czy też unikanie cierpienia.

Nawet śmierć, mimo tego, że jest złem, ostateczną konsekwencją grzechu, nie jest straszna. Śmierć, która dla wielu ludzi jest przyczyną rozpaczy, dla nas może być źródłem nadziei.

To jest wolność, która umożliwia prawdziwą miłość (bezinteresowny dar z samego siebie dla Boga i ludzi, który tworzy głęboką więź między obdarowującymi się osobami ), umożliwia nam pełną odpowiedź na miłosne wezwanie Boga, umożliwia nam życie godne człowieka, który został stworzony na podobieństwo Boga – Miłości, który został stworzony z miłości i dla miłości.

Bogusław Nowak SVD


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643