zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Na Święto Niepodległości 11 XI

„Legiony…”

Narrator: Kuba Dzięgielewski W 1918 r. stało się to, co wydawało się niemożliwe. Polacy wywalczyli niepodległość. Fakt ten trudno nam inaczej wytłumaczyć, jak przez opiekę i szczególne zrządzenia Opatrzności Bożej

Odzyskanie niepodległości i zjednoczenie ziem trzech za­borów po 123 latach niewoli jest bez wątpienia najważ­niejszym wydarzeniem w dziejach Polski XX wieku. Data 11 listopa­da skłania nas do przypomnie­nia losów Ojczyzny i do szacun­ku dla tych, którzy podjęli wyzwanie historii, potrafili wywal­czyć, zorganizować i wreszcie obronić odrodzone państwo. To data-symbol, bo wolność zawita­ła wówczas do polskich domów. Pola­cy mogli przystąpić do budo­wania własnej państwo­wości.

Małgosia Balcerak Polska uznana została za kraj należący do zwycię­skiej koalicji jesienią 1917 r.

Pod auspicjami regentów: arcybiskupa Aleksandra Kakowskiego, Józefa Ostrow­skiego i Zdzisława Lubomirskiego tworzyły się zręby polskiej państwowości.

10 listopada 1918 r. przyjechał z niewoli niemieckiej do Warsza­wy Józef Piłsudski. Był o­n bez wątpienia pierwszoplanową po­stacią tamtej doby - obok Ro­mana Dmowskiego, Ignacego Jana Paderewskiego, Wincente­go Witosa, Wojciecha Korfantego i całej plejady wybitnych polityków, których Polska miała szczęście posiadać.

Narrator: Kuba Dzięgielewski Jednak musimy uważać, by nie ulec różnej maści zatruwaczom naszej historii. Już od trzech wieków trudzą się nad jej zafałszowaniem, nad przedstawieniem nas w krzywym zwierciadle.

- To o­ni w czasach rozbiorów przekonywali nas, że jako naród nie jesteśmy zdolni do stworzenia własnego nowoczesnego państwa, bo jesteśmy wiecznie skłóceni, niezdolni do decyzji politycznych.

- To ci zatruwacze już po odzyskaniu niepodległości w 1918 przekonywali, że tej niepodległości nie zawdzięczamy Piłsudskiemu, Dmowskiemu, Paderewskiemu i wysiłkowi całego narodu, ale że zawdzięczamy ją Francuzom, Amerykanom, czy wręcz Leninowi i całej sowieckiej watasze.

Ewa Różycka

Przez sto lat była Polska pokutnicą,

za winy lała gorzkie łzy i krew,

wróg ją katował żelazną prawicą,

chcąc ducha wy pruć z ćwiartowanych trzew!...

Dziś, kiedy nieszczęść dopełnia się miara,

gdy legł w popiołach domów naszych próg,

wstała w nas Wolność... wskrzesła krzepkość stara,

że aż nad nami sam się zdziwił Bóg...
My młodą piersią łamiem najazd dziki...

- godnym praojców okazał się syn!

- my już nie będziem carskie niewolniki!...

wszak wskrzesza Polskę nasz ofiarny czyn!...

Legiony polskie!... szczęśliwa drużyno!...

zmieniamy w ciało tęsknot złote sny!...

niechaj z nas mocy w naród strugi spłyną...

Legiony nasze! ...wszak Polska — to my!...

Kołomyja, 12 kwietnia 1915 r.

„Legiony „…, II zw.: „O ileż mąk, ileż cierpienia…”

Narrator: Kuba Dzięgielewski Musimy sami pamiętać i nieustannie przypominać o tym młodemu pokoleniu, że ani Francja, Anglia czy Stany Zjednoczone, ani rewolucja w Rosji i bestialski mord cesarskiej rodziny Romanowów nie dały Ojczyźnie naszej wolności. Wywalczyli ją na frontach całego świata sami Polacy wylewając rzeki krwi dla „tej, co nie zginęła”. Wciągnięci w wojenne gry zaborców i państw „sprzymierzonych” broczyli krwią wylewając ją z dala od ojczystej ziemi

Magda Zychalak

Wracają - jedna trzecia - odcinek zdobyty -

drogę ataku znaczą ciał stygnące kłęby,

leżą w błocie krwi własnej pogaszone byty,

dziś zwój wstrętny, cuchnący - wczoraj jeszcze dęby!

Powracają jak sępy odziczałe, duże,

nikotyny najtańszej ćmiąc nerwowo moce,

omijają bez troski krwi gęste kałuże,

w które trwożnie zaziera słońce zachodzące.

Wracają bez radości, ociężale, tępo,

twarz żadna o uśmiechu jaśniejącym nie śni.

I dziwo, jak ci ludzie tak bez troski, ślepo

mogą iść, mogą wracać z tej człowieczej rzeźni.

I dziwo, jaki obłęd potępieńczy, diabli

ta twarz ścięta, kamienna, z mordem w siebie wdycha.

...jak to? Ja też tam byłem? Patrzę, na mej szabli

po rękojeść skrwawionej krew czarna przysycha.

Stanisław Czasz
Milena Badurska

Śnią nam się czerwone, powstańcze ogniska,

śnią nam się śmiertelne z wrogami zmagania,

śni nam się dzień Sądu — gromami jak błyska,

śni jutrznia się krwawa wolności zarania.

Śnią nam się dni pełne krwi wrażej i jęku,

lecz sny te dusz naszych nie łamią, nie trwożą,

bo wolim szczęk broni od kajdan podźwięku,

bo wolim, gdy kule, nie baty nam grożą.

Nam jeszcze gangrena nie wżarła się w żyły,

nam jeszcze łańcuchy nie zrosły się z ciałem,

więc jeszcze czujemy życiowej dość siły,

by krzyknąć na braci — a krzyknąć z zapałem:

Do broni! Rwać pęta! Z rąk zrzucać okowy!

Dość hańby cierpieli, dziś nadszedł dzień spłaty!

Do broni! Niech w koło brzmi okrzyk bojowy –

Niech żyje Ojczyzna, a zginą niech katy!

F. B. (kryptonim) Lwów, 1912

Narrator: Kuba Dzięgielewski Krew przelewana na wszystkich frontach globu i stu dwudziesto trzy letnia tęsknota wzbudziły wreszcie zbrojny zryw ku odzyskaniu wolności. To, o czym marzyły pokolenia uciemiężonych Polaków, wreszcie zaczęło z mgieł przybierać rzeczywiste kształty;

Ela Bogdańska

Za gromem grom - w spiżowej opór tarczy!

Za strzałem strzał - lecz z nich Reduta drwi!

Granatów ręcznych, męstwa nam wystarczy -

Dość mamy kuł i w żyłach ciepłej krwi!

Żółtawy piasek ganków znaczy linię:

Balast i tarcza, druh i symbol mąk...

... Na piasku krew - Więc ranny ś? Ból przeminie -

Zostanie jasność zórz płonących w krąg…

Za gromem grom - To mówią min miotacze –

... Więc poświst kuł... Granatów ciężki zew –

Na piasku krew... Więc haracz nad haracze:

Z drgających życiem żył rozprutych krew!

Więc świeży trup?... Wyniesieni go! W pogrzebie

Zaświecim łzą? Reduta z śmierci drwi!

Ładunków dość! I stać nas, by w potrzebie

W obronie Polski przelać nieco krwi.

17 czerwca 1916. „Reduta Pitsudskiego", pomiędzy Stochodem a Styrem

„Maszerują strzelcy…” III zw.

Narrator: Kuba Dzięgielewski Krew przelewana w walkach z zaborczymi wojskami, tysiące mogił Polaków walczących po przeciwległych frontach, sny wieszczów i nadzieja kłębiąca się w każdym domu, gdzie przez ponad wiek szeptem mówiono i przy świecach czytano po polsku przyniosły wreszcie Ojczyźnie zmartwychwstanie;

Gosia Sakowska

Pioruny biły na dziejów zegarze

godzinę Twoją, o Polsko szczęśliwa –

pioruny kuły w Twych kajdan ogniwa,

że się rozpękły w płomiennym ich żarze...

Taką nam Ciebie wróżyli pieśniarze,

których Duch ogniem w wyżyny porywa,

że przyjdziesz ze krwi zrodzona - krwią żywa -

w szczęku oręża i w armat rozgwarze!

Taką nam byłaś w ojców obietnicy,

kleconej w długie zimowe wieczory

z ciemnych objawień dziada Wernyhory,

i w snach męczeńskich katorżnej ciemnicy,

i w snach poległych - w samotnym kurhanie -

w snach, którym jedno imię: Zmartwychwstanie!...

Józef Mączka, Zmartwychwstanie

„Boże, coś Polskę …”, III zw. „Powstała z grobu…”

Narrator: Kuba Dzięgielewski Nastała wolność. Upragniona, wypatrywana przez pokolenia. Lecz jest o­na ciężkim darem. Trzeba nauczyć się teraz z niej korzystać. Czy naród, którego ducha próbowano łamać przez tyle lat, będzie potrafił odpowiedzialnie dźwigać słodkie jarzmo niepodległości?

Kasia Bogdańska

Chciałbym przemówić do was głosem gromu,

gromu jasnego, który w burzach płynie,

wołać, że płonie dach waszego domu,

że Polska święta w skrach płomiennych ginie -

- lecz powiedz: po cóż wołać mam i komu?

Słysząc mnie pewno zasłonicie uszy,

wy, patrycjusze blag i filisterstwa.

Mówiąc, że świat jest pełen cisz i głuszy,

rzucicie na mnie kał wstrętny oszczerstwa -

- i jak tu wołać? mięczakom bez duszy?

Chciałbym oddechem piorunowej wrzawy

krzyknąć ci w serce i w sumienie lisie,

że brat padł z głodu w ulicach Warszawy -

a może byś się, schylony przy misie,

udławił wreszcie od codziennej strawy!

Chciałbym być - nędzny, spleśniały Polaku -

wszystkim, co budzi i rozpala serce,

i iść na małość w nużącym ataku,

w szarej, śmiertelnie długiej tyralierce -

- rycerz spod zorzy nadchodzącej znaku.

Stanisław Czasz

Narrator: Kuba Dzięgielewski

Miałeś, chamie, złoty róg,

miałeś, chamie, czapkę z piór:

czapkę wicher niesie,

róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur...

(S. Wyspiański, Wesele, akt III, scena 37)

Grzegorz Sekutowicz

Mieliście, chamy, wśród kołtunów wielu

Wieszcza, co wyrósł ponad waszą miarę;

Natchniony wielką przeszłością Wawelu,

Wbijał wam w mózgi przykazania stare

I chciał, abyście wy, stojąc na przedzie,

Zbawicielami stali się w narodzie.

Ale w was widział niemoc i pustotę,

Małego ducha i serca spodlone;

Pragnienie zysku, do igrzysk ochotę

I myśli polskie po głowach uśpione,

I czucia polskie wyschnięte od wiatru,

Do garderoby oddane teatru!

I przeczuł sercem, że na zew pijany

Walczyć pójdziecie nie poznawszy celu,

Głowami naprzód, by rozbijać ściany

I Polskę z dziejów strącać kapitelu;

Przeczuł, gdy patrzył na bezmyślne twarze,

Że zatańczycie tak, jak chochoł każe!

Magda Mórawska

- A wy, słów jego i nauk niepomni,

Nie rozumiejąc go, bo nazbyt mali,

Poszli harcować w pole nieprzytomni

I na tandetę złoty róg sprzedali!

By pawich piórek cieszyć się zabawą,

Poszliście, gardząc narodową sprawą!

Dziś wam pozostał ino sznur strzępiony

I ironicznie chłodny poklask wroga!

Dziś... pod nawałą stopniały legiony!...

I coraz bliższa idzie na was trwoga;

Coraz się głębsze cienie na was kładą,

Bezmyślność waszą pieczętując - zdradą!

Boście - pyszałcy, choć zwiędli i mali –

Z wrogiem odwiecznym zawarli przymierze!

Boście kolebkę naszą zaprzedali

I byt narodu ponieśli w ofierze;

Boście ulegli przed pruskim szatanem,

Wołając tylko: „Circenses et panem!"

Nie masz wam miejsca dzisiaj w polskiej ziemi,

Boście zbyt marni na Polaków miano!

I własny naród wkrótce was o­niemi,

By słów bluźnierczych waszych nie słuchano!

Nie Targowicą - aleście Krakowem

Rzucili Polsce jak przekleństwem nowem!

Narrator: Kuba Dzięgielewski Wolną Polskę wygraliśmy. Obroniliśmy ją przed bolszewickim zalewem roku 20 – go. Nadstawialiśmy pierś i głowę przed okupantami brunatnego faszyzmu i czerwonego sowietyzmu. Zwyciężyliśmy wrogów, by znów popaść w niewolę obcego systemu. Lecz duch w narodzie trwał. Mógł trwać, bo krzewił go nie kto inny, jak ówczesny ojciec tej ziemi. W XXV rocznicę swej prymasowskiej posługi Kościołowi i narodowi polskiemu Stefan Kardynał Wyszyński, 10 listopada 1973 r. na Jasnej Górze wołał:

Grzegorz Sekutowicz „Gorąco pragniemy w Ojczyźnie naszej pokoju i pojednania wszystkich dzieci Bożych Narodu ochrzczonego. Pragnęlibyśmy odsu­nąć wszystko, co Naród dzieli, co go wewnętrznie rozbija i duchowo osłabia. (...)

Chcielibyśmy, aby w Ojczyźnie naszej wszyscy byli ogarnięci miło­ścią Bożą, z której rodzi się miłość społeczna, braterska, miłość w rodzi­nie narodowej. (...) Ludzie umierają, a Bóg spokojnie żyje dalej i miłość swoją ukazuje wszystkim. Jesteśmy przekonani, że i dziś Bóg nie stracił swej mocy w Ojczyźnie naszej. o­n nadal jest mocny swoją miłością i duchem pokoju, który pragnie w naszym kraju zabezpieczyć.

(…) w naszej Ojczyźnie Bóg złożył władanie nad sercami w ręce Tej, która uwierzyła, która jest nam Matką i Królową, a my,, oddani w Jej ma­cierzyńską niewolę — jesteśmy niewolnikami miłości.”

Bogurodzica

Narrator: Kuba Dzięgielewski Mijały lata; 1956 wraz z protestem poznańskich robotników, 1968 z buntem studentów i pracowników „Ursusa” , 1970 ze zdławionym krzykiem stoczniowców Gdańska, 1980 z początkiem strajków w całej Polsce i 1981 z tzw. „stanem wojennym”. W 1989 roku na nowo zabłysł blask wolności. Czy nie zaprzepaścimy tych świętości, o które nasi dziadowie i ojcowie oddawali życie?


Teresa Piasecka Polacy znani są w całym świecie z umiłowania i szacunku dla narodowych symboli. Naród, który przelał wiele krwi w obronie biało-czerwonej flagi, żołnierskich sztandarów, godła państwo­wego, Mazurka Dąbrowskiego żywi do tych symboli niezmiennie gorące uczucia.

Niestety, w ostatnich latach mamy coraz więcej wypadków nad­używania flagi i hymnu do celów nie wymagających posługiwania się nimi. Każdy protest społeczny, każda blokada dróg, każdy strajk staje się okazją do wymachiwania biało-czerwonymi barwami i wy­śpiewywania (lub raczej wykrzykiwania) „Jeszcze Polska nie zginęła".

[ Niestety dziś] Wielu ludziom wydaje się, że zatknięcie w dowolnym miejscu i dla dowolnej przyczyny flagi państwowej zwiększa rangę ich pro­testu.

Jerzy Bukowski, Poniewierane symbole; w Orzeł Biały, IV 2002, s. 48.

Marta Kaliszewska Jednak także ciężkim grzechem Polaków jest zapominanie o tychże narodowych symbolach. Czy ojczyźniane święta zobowiązują do wywieszania flag państwowych tylko na budynkach użyteczności publicznej? Jak rzadkim widokiem są biało – czerwone barwy powiewające na prywatnych domach i innych niepaństwowych posesjach, chociażby w takie dni jak rocznica Konstytucji 3 maja, Święto Niepodległości, czy 13 grudnia gdy władza ludowa „dała” nam stan wojenny. Jak rzadko używamy naszej flagi – my, Polacy, konkretni ludzie, mieszkańcy konkretnych domów, gdy progi naszej Matki Ojczyzny przekracza największy Jej syn, Jan Paweł II. A dzień 15 sierpnia, to nie tylko maryjne święto kościelne. To także dzień „cudu nad Wisłą”, dzień zwycięstwa naszych wojsk w 1920 roku nad zalewem bolszewizmu.

Narrator: Kuba Dzięgielewski Jeśli brak będzie nam szacunku narodowych świętości, musimy uważać, by nie spełniło się proroctwo Stanisława Wyspiańskiego: Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci się ino sznur...

Ks. Grzegorz Czerwona flaga, srebrzysty orzeł Piastów i Jagiellonów i Mazurek Dąbrowskiego, Wawel, Zamek Królewski i pałac we Wilanowie, krzyż na Giewoncie, Gdański żuraw i Trzy Krzyże przed stocznią, Częstochowa, Ostra Brama i Gietrzwałd, Szczerbiec Chrobrego, nagie miecze Grunwaldu i buława Sobieskiego, grusza na miedzy, bocian na dachu i kruszyna chleba podnoszona z ziemi przez uszanowanie dla darów Nieba - to nie symbole. To nie pamiątki romantyzmu. To nie pomniki przeszłości. To największe świętości, za którymi nie tylko tęsknić wolno, ale i życie oddać.


Mazurek Dąbrowskiego

ks. Grzegorz Ślesicki


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643