zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

23 Niedziela

Dzisiejsze Słowo Boże odpowiada na jedno z najważniejszych pytań, jakie stają w życiu przed każdym z nas: „Czy wolno mi być obojętnym wobec zła”.
Ze złem stykamy się na co dzień. W miejscu pracy, w szkole, na ulicy, w naszych domach, często widzimy przykłady takiego zła w telewizji czy czytamy o nich w gazetach. Czasami nawet człowiekowi się wydaje, że jest wobec tego wszystkiego zupełnie bezbronny.

Co robimy, kiedy widzimy, że dzieje się zło, krzywda, niesprawiedliwość, że ktoś schodzi na złą drogę? Najczęściej odwracamy głowę i udajemy, że tego nie dostrzegamy. Dlaczego? Dlatego, że tak jest łatwiej, wygodniej, że w innym wypadku możemy sobie narobić kłopotu. Ostatnio opowiadała mi pewna kobieta, jak w tramwaju w Warszawie dwóch 13-14 latków odebrało starszej kobiecie torebkę. I chociaż było tam kilku dorosłych mężczyzn, nikt nic nie zrobił. Takich przypadków można by wiele mnożyć. Stajemy się coraz bardziej obojętni na los drugiego człowieka, uważamy, że to nie nasza sprawa... Często obserwujemy zło – a potem mówimy: „Ja wiedziałem, że tak się to skończy”. Albo jeszcze gorzej, obmawiamy drugiego człowieka, plotkujemy na jego temat, ale na to, aby powiedzieć mu w cztery oczy, co nam się nie podoba w jego postępowaniu jakoś nie możemy się zdobyć.

Wielokrotnie jako ksiądz doświadczyłem plotek na swój temat, czy na temat innych kapłanów, jednak bardzo, bardzo rzadko – zaledwie kilka razy zdarzyło się, że ktoś powiedział mi wprost o tym, co mu się nie podoba w moim postępowaniu.

W dzisiejszym I czytaniu Bóg przez proroka Ezechiela wyraźnie uświadamia nam, że każdy z nas jest odpowiedzialny za los swojego bliźniego.

„Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć - a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi - to o­n umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie.

Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, o­n jednak nie odstępuje od swojej drogi, to o­n umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę”.

Kiedy słyszę te słowa przed oczyma stoi mi postać św. Jana Chrzciciela, który napominał króla Heroda „nie wolno ci mieć żony swojego brata”. Prawdopodobnie wiedział i liczył się z tym, że będzie musiał za to zapłacić swoim życiem. A jednak niczego nie odwołał i pozostał po stronie prawdy aż do końca. Podobnie jak 2000 lat później ks. Jerzy Popiełuszko, czy wielu innych.

Być może od nas dziś Pan Bóg nie wymaga aż tak wiele. Potrzeba jednak, abyśmy szczerze odpowiedzieli sobie na kilka ważnych pytań:

Czy czuję się odpowiedzialny, za swojego bliźniego? Czy mam w sobie tyle miłości, taktu i delikatności, by dyskretnie porozmawiać z błądzącym człowiekiem. Nie jako ten, który osądza i krytykuje, ale jako ten, któremu zależy na jego dobru, kto chce mu pomóc. Taka rozmowa, poparta modlitwą, może dać bardzo wiele, może pomóc człowiekowi, uświadomić mu wiele spraw czy też dać mu siłę do walki z sobą samym.

Nie jest to łatwe ani proste, często w takiej sytuacji możemy zostać posądzeni o złe intencje, o wtrącanie się do czyjegoś życia czy chęć dokuczenia komuś, ale mimo to braterskie upomnienie jest naszym chrześcijańskim, co więcej, ludzkim obowiązkiem.

Nie możemy się z tego zwalniać, oglądać się na innych. Nie możemy stać obojętni wobec zła.

Edmund Burke powiedział kiedyś takie zdanie: „Złu nie potrzeba wiele, aby się rozwijało. Wystarczy, aby dobrzy ludzie milczeli.”

Pomyślmy o jeszcze jednej sprawie. Zastanówmy się, czy my potrafimy przyjmować upomnienie czy życzliwą uwagę? To wcale nie jest takie łatwe. Dużo łatwiej obrazić się na tego, który nam zwraca uwagę. Powiedzieć mu, aby zajął się samym sobą. W ten sposób jednak często zamykamy się na głos samego Boga, który być może w taki właśnie sposób do nas przemawia. Trzeba wielkiej dojrzałości, aby taki głos przyjąć i rozważyć w swoim sercu. Przyjąć go z wdzięcznością i pokorą.

Adolf Kolping napisał: „Kto nie może znieść braterskiego upomnienia jest pysznym człowiekiem.” Św. Augustyn dawał zaś takie wskazówki: „Jeżeli milczysz - milcz z miłości. Mówisz” – mów z miłości. Ganisz – gań z miłości. Pozwól kiełkować miłości w twoim sercu najpierw (...) a potem dobro to będzie się rodzić w sercach twoich bliskich”.

Niech te słowa stają się treścią naszego życia. Amen.
ks. Jacek Wichorowski


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643