zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

15 Niedziela

Bracia i siostry.
Na wakacyjnych szlakach naszych podróży, w czasach urlopów, ale także przy warsztatach pracy spotykamy wiele ludzi. Wśród nich są osoby znane, ale także obce, które spotykamy w tych dniach po raz pierwszy. I wiemy, że także obok nich nie możemy przejść obojętnie. Gest życzliwości, miłe słowo, oczekiwana pomoc z naszej strony sązawsze mile widziane.A szczególnie jakiś nieszczęśliwy wypadek, którego będziemy świadkami, dla nas chrześcijan będzie pewnym wyzwaniem i zarazem sprawdzianem naszej ludzkiej wrażliwości.

O takiej skrajnej sytuacji opowiada dzisiejsza Ewangelia. Oto człowiek napadnięty przez zbójców, okradziony i dotkliwie pobity, na pół umarły leży na pustynnej drodze. Dwie osoby widziały tego oczekującego pomocy człowieka. Byli to: kapłan i lewita – osoby publicznie szanowane, po których można było się spodziewać konkretnej i fachowej pomocy. Niestety, jeden jak i drugi nie zatrzymał się, ale przeszedł obojętnie. Troska o własne bezpieczeństwo i wygodę była silniejsza od współczucia dla tego opuszczonego człowieka. Dopiero Samarytanin, człowiek w pewien sposób obcy, będący nawet w pogardzie u Żydów, zainteresował się poszkodowanym. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko, udzielił mu pierwszej pomocy i dostarczył go na miejsce, gdzie z jego polecenia i za jego pieniądze zranionym człowiekiem zajęli się dalej inni.

Ta dość sugestywnie opowiedziana przez Jezusa historia była odpowiedzią na pytanie uczonego w Prawie: „Kto jest moim bliźnim?” Odpowiedź ta nie wydaje się być zwyczajna, lakoniczna. W odbiorze uczonego Żyda z pewnością stała się prowokacją. Jezus bowiem wytknął brak wrażliwości u ludzi publicznie szanowanych, a Samarytanina, człowieka nie lubianego postawił za wzór. Ta gorzka prawda, jaką odsłonił Jezus, była w jakiejś mierze reakcją na sposób, w jaki uczony postawił pytanie. Chciał bowiem Nauczyciela wystawić na próbę sądząc, że o­n sam wie lepiej. I oto otrzymał odpowiedź, jakiej się nie spodziewał. Z trudem musiał przełknąć gorzką pigułkę prawdy.

A cóż by powiedział Jezus nam, chrześcijanom, którzy kochamy Boga, tylko z tą miłością bliźniego mamy niestety nie mało kłopotu?

Któż więc jest naszym bliźnim, którego mamy miłować?

Otóż moim bliź­nim jest także ten, którego nie lubię, ten, którego nie wybrałem, którego wcale nie chciałem spotkać na swojej drodze, ten, kto swoją nie­proszoną obecnością przeszkadza mi w mo­ich ważnych sprawach.

Bracia i siostry. Nigdy dość mówienia o sprawach najprost­szych, nawet jeżeli ryzykuje się powtarzanie. Potrzeba, aby słowa takie jak „miłuj bliźnie­go" trwały w nas jak mocno wbite gwoździe. Tak właśnie Roman Brandstaetter określał w swojej książce: „Krąg biblijny" uczenie się w dzieciństwie na pamięć tekstów Pisma św. Te gwoździe powinny być tak mocno wbite, aby uniosły każdą sytuację. Gdyż jeżeli chodzi o ich zastosowanie, mamy nieprawdopodobną zdol­ność do abstrakcji. To znaczy potrafimy w zupełnie naturalny sposób nie kojarzyć pięk­nej przypowieści Jezusa z mnóstwem sytu­acji, w których spotykamy się z ludźmi potrzebującymi naszej pomocy. A miłość bliź­niego nie ma nic wspólnego z abstrakcją i rozważaniami, co bym zrobił, gdybym był w sytuacji lewity i Samarytanina. Okolicz­nością istotną jest to, co nazywamy przypadkiem. Samarytanin nie wędrował po drogach Palestyny, aby pomagać ofiarom napadów. Podobnie jak kapłan i lewita miał swoje nie cierpiące zwłoki sprawy. Przypadkiem na jego drodze znalazł się pobity człowiek. Na­tychmiast, jak tylko uporał się z pomocą, ruszył dalej. Ale dał się wzruszyć stającemu mu na drodze cudzemu cierpieniu. Najczę­ściej nie wybieramy ludzi, których przycho­dzi nam spotkać, nie wybieramy sytuacji, w jakich natykamy się na potrzebujących.

Pamiętajmy, że człowiek, który stoi naprzeciwko mnie, jest moim bliźnim. Bliźnim jest każdy, bo każdy może znaleźć się na mojej drodze. "Bliźni (...) to podarek miłości Chrystusa", nie zaś przykry obowiązek, ciężar, który trzeba szybko zrzucić, a najlepiej wcale nie brać go na swoje barki. Bo bliźni to dar, prezent (nawet jeśli czasami kłopotliwy), za który należy dziękować. Bliźni to nasza droga do nieba. To termometr mierzący temperaturę naszej miłości, to ten, wobec którego będziemy sądzeni. Obyśmy nie usłyszeli kiedyś gorzkich słów Pana Jezusa: "«(...) byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. (...) Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili». I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego" (Mt 25,4243. 45b 46).

Ks. Zbigniew Załęcki


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643