zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Katechezy o świętym Stanisławie Biskupie i Męczenniku

Temat: Święty Stanisław ze Szczepanowa – obrońca prawdy Katecheza dla uczniów szkoły podstawowej Cele: Zapoznanie uczniów z postacią św. Stanisława ze Szczepanowa. Zachęcenie do odważnego i konsekwentnego przestrzegania Dekalogu Zastosowane pomoce: świeca, obraz św. Stanisława, obrazki ze św. Stanisławem (do rozdania dzieciom), „tort” ułożony z pudełek (mogą być różnokolorowe), napis „750”, ilustracja np. z przyjęciem imieninowym. 1. Powitanie uczniów 2. Modlitwa Panie Jezu, dziękujemy Ci za tych ludzi, którzy Ciebie kochali i zostali świętymi. Chcemy tak samo jak oni, zawsze wypełniać Twe polecenia. „Ojcze nasz…” 3. Wstęp Na pewno każdy z nas bardzo się cieszy, gdy otrzyma zaproszenie na urodziny lub imieniny kogoś, kto jest nam bliski, kogo kochamy, lubimy. Do takiej uroczystości musimy się przygotować. Kto z was chciałby opowiedzieć, co trzeba zrobić, by sprawić radość osobie, która nas zaprosiła na tak ważną dla niej uroczystość? -wypowiedzi uczniów, można je wzbogacić ilustracją przedstawiającą np. przyjęcie imieninowe. Radość innym sprawiamy nie tylko z okazji imienin i urodzin. Są jeszcze inne dni, z okazji których składamy komuś życzenia, cieszymy się jego obecnością. Takim dniem może być jubileusz. 4. Rozwinięcie Może ktoś z was już wie, co to jest rocznica? - wypowiedzi uczniów Taką rocznicę przeżywają co roku np. wasi rodzice, kiedy przypominają sobie dzień, w którym zawarli sakrament małżeństwa. Również w naszej diecezji obchodzimy wielką rocznicę. W tym roku cieszymy się z tego, że mija już 750 lat od dnia, w którym Papież Innocenty IV ogłosił, że Biskup Stanisław jest świętym. Z okazji tak pięknej rocznicy, podziękujemy dziś Panu Bogu za św. Stanisława i poprosimy Go o to, byśmy i my umieli bronić naszej wiary, mówić prawdę i wypełniać Boże przykazania. Jak już zauważyliście, w naszej sali mamy obraz św. Stanisława. Urodził się on bardzo dawno temu, ok. roku 1039 w Szczepanowie. Jego mama i tato bardzo dziękowali Panu Bogu za to, że się urodził. Tak jak wasi rodzice wybrali wam imiona, które im się podobały, tak rodzice Stanisława, wybierając dla niego to imię, może myśleli o tym, że będzie sławny? Wybrali dla niego imię Stanisław. Troszczyli się o to, by otrzymał staranne wykształcenie. Gdy Stanisław skończył naukę w szkole w Krakowie, potem uczył się za granicą. Gdy wrócił do Ojczyzny, został kapłanem. Tak jak dzisiaj robią to księża – tak i Stanisław mówił o Panu Bogu, spowiadał i zachęcał ludzi do tego, by żyli dobrze i uczciwie. To samo czynił gdy został biskupem. Dbał o to, by w całym kraju była głoszona nauka o Panu Jezusie. Pomagał też ludziom biednym, troszczył się o sieroty i nieszczęśliwych. Bardzo chciał, aby wszyscy ludzie mówili prawdę i zachowywali się tak, by to podobało się Panu Jezusowi. Był odważnym biskupem i nie bał się powiedzieć nawet królowi Bolesławowi Śmiałemu, że jako władca państwa źle postępuje. Nie podobało się to królowi, że biskup Stanisław go upomina. Król się zezłościł i prawdopodobnie sam zabił biskupa Stanisława. Jak już mówiłam na początku katechezy, po śmierci biskupa papież Innocenty IV ogłosił, że jest on świętym. W nagrodę za jego życie zgodne z Bożymi przykazaniami, Pan Jezus przyjął go do nieba. (W omawianie tego, co robił Stanisław jako kapłan, możemy włączyć dzieci. Niech same powiedzą, jakie są zadania kapłanów). Dzisiaj więc podziękujemy Panu Bogu za św. Stanisława i będziemy Go prosić, by pomagał nam i wszystkim ludziom, pokonać zło w naszym życiu. Proszę, podejdźcie wszyscy do stolika, na którym stoi „tort”. Każdy z was weźmie kawałek i wróci z nim do ławki (dzieci wykonują polecenie). Pamiętając o tym, jakim człowiekiem był św. Stanisław, będziemy Go prosić, by opiekował się nami i naszą Ojczyzną. Każdy z was rozłoży na ławce „kawałek tortu” i namaluje na nim lub napisze kogo i co chce polecić wstawiennictwu św. Stanisława. Możecie też na tym „torcie” podziękować Panu Bogu za tego świętego i prosić, byśmy tak jak on potrafili zawsze mówić prawdę. (Uczniowie wykonują polecenie. Można w tym czasie puścić muzykę refleksyjną). Można dzieciom podpowiedzieć temat rysunku np. za dzieci, aby zwyciężały w sobie złe skłonności; za rodziny, aby wszyscy się szanowali; intencje Ojczyzny; za ubogich itp. Po zakończeniu pracy dzieci stają przy ławkach. Katecheta zapala świecę przy obrazie św. Stanisława i wprowadza uczniów w dalszą część katechezy. Święty Stanisław pomagając innym, sprawiał też radość Panu Jezusowi, który powiedział: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40 b). Teraz każdy z nas będzie mógł poprosić św. Stanisława, by u Pana Boga wypraszał nam potrzebne łaski. Będziecie podchodzili do stolika i układali na nim na nowo nasz „tort” jubileuszowy. Kto z was chce, może głośno powiedzieć o co prosi Pana Boga za wstawiennictwem św. Stanisława (uczniowie wykonują polecenie. Katecheta umieszcza swój „kawałek tortu” i napis „750”). 5. Zakończenie Teraz, gdy już jest ułożony „tort” dla św. Stanisława, „tort” naszych próśb i podziękowań, wspólnie pomodlimy się w tych wszystkich intencjach, o których pisaliście lub rysowaliście. Modlitwa do św. Stanisława Wszechmogący Boże, święty Stanisław, biskup, nieustraszenie broniący Twojej chwały, padł pod ciosami prześladowców, spraw, abyśmy za jego wstawiennictwem aż do śmierci trwali w nienaruszonej wierze. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Amen. Dziękując Panu Bogu za wiarę i za to, co głosił św. Stanisław, podziękujmy Mu za to, że jest z nami i pomaga nam być dobrymi. Śpiew: Jezus jest tu… 6. Zapis do zeszytu Święty Stanisław pokazał nam w swym życiu, że warto mówić prawdę i wzywać innych do dobrego życia, nawet, gdybyśmy z tego powodu mieli cierpieć. Prośmy go o to, byśmy zawsze byli wierni Panu Bogu i wypełniali Jego przykazania. (Można rozdać dzieciom obrazki ze św. Stanisławem). -------------------------------------------------------------------------------- Święty Stanisława Biskup i Męczennik – Patron ładu serca Katecheza dla uczniów gimnazjalnych Cele: W katechezie chodzi o ukazanie, że prawdziwa wielkość człowieka wynika z postawy miłości, ładu jego serca. .Miłość buduje ład społeczny, moralny i religijny, ład gospodarczy, narodowy a nawet polityczny. Dzięki tej postawie miłości św. Stanisław okrył chwałą i Polskę i świat, zaznaczył się głęboko w dziejach kultury religijnej narodu i Kościoła. Omawiając postać św. Stanisława ukazujemy jak wiele można osiągnąć w życiu kierując się postawą miłości. Ład serca buduje, brak ładu rujnuje. Pokój czy agresja? Wstęp (W wprowadzeniu podajemy w skrócie życiorys św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Wprowadzenie to traktujemy jako sytuację egzystencjalną, realizując katechezę tokiem problemowym) Święty Stanisław urodził się w Szczepanowie koło Brzeska około r. 1039 r. Nie znamy imion jego rodziców. Wiemy, że święty Stanisław był człowiekiem wykształconym i głęboko religijnym. Był kapłanem wysoko cenionym przez króla Bolesława „Śmiałego”, skoro ten uczynił go w roku 1072 biskupem krakowskim po śmierci biskupa Lamberta. Przyjaźń biskupa Stanisława z królem Bolesławem trwała do roku 1075. Bardzo dobrze zapowiadający się 19 letni król obok niewątpliwych zalet, dzięki którym jak pisze A. Naruszewicz mógłby stać się jednym z najchwalebniejszych monarchów polskich, miał też niebezpieczne dla panującego wady, a mianowicie pychę, gwałtowność charakteru połączona z okrucieństwem. Do tych wad dołączyła się rozwiązłość króla. Król gardził dobrymi radami, znieważał oddanych mu ościennych władców. Do rozwagi i naprawienia wyrządzonych krzywd wzywał Bolesława Śmiałego bardzo mu życzliwy papież Grzegorz VII w specjalnym liście z 1075 roku. Po zwycięskiej wyprawie na Kijów, przedłużał tam swój pobyt i przez to przetrzymywał wojów daleko od kraju. Wojów. Którzy zaniepokojeni złymi wiadomościami wiadomościami kraju opuszczali szeregi wojska, karał okrutnie. Okrutnie też karał ich żony i córki, które nie dochowały wierności małżeńskiej. Kraj pogrążył się w strasznym zamęcie, który pociągał za sobą niesłychane zbrodnie. Badacze epoki Bolesława Śmiałego są zgodni, że jego postępowanie wykraczało przeciw podstawowym zasadom moralności i oznaczało objawy braku równowagi psychicznej…połączone z jaskrawym zanikiem instynktu samozachowawczego. Święty Stanisław jako biskup krakowski nie mógł patrzeć obojętnie na czyny króla. Upominał Bolesława, a gdy upomnienia okazały się bezskuteczne, rzucił na króla klątwę wyłączając go przez nią ze społeczności wiernych. Biskup użył klątwy dla uleczenia króla, zmiany jego postępowania. Zresztą klątwa była odwołalna. Przysługiwała od niej apelacja do metropolity i papieża. Reakcja króla była gwałtowna i okrutna. Z woli króla św. Stanisława poniósł śmierć męczeńską 11 kwietnia 1079 roku. Stare kroniki podają, że Bolesław Śmiały zabił świętego Stanisława osobiście przy ołtarzu na Skałce. Bolesław pod naciskiem oburzonego społeczeństwa musiał uciekać na Węgry. Nie tyle ogłoszona klątwa, co sam naród odebrał mu władzę i wyrzucił go z Polski. Bolesław zmarł na wygnaniu w 1081 roku. (po przedstawieniu życiorysu św. Stanisława i tła dramatu jaki się rozegrał z jego osobą i osobą króla Bolesława, stawiamy problem przy pomocy następujących pytań:) Co było przyczyną tej tragedii? Jakie są podstawy tak poważnego konfliktu? Dlaczego w postawie króla było tak wiele agresji? Czy powinien biskup Stanisław sprzeciwić się królowi? Byli przecież przyjaciółmi. Czy są większe wartości niż przyjaźń? Kogo obowiązuje praca na swoim charakterem? Na pytania warto znaleźć odpowiedź. Tym bardziej, iż przed podobnymi wyborami stawia nas nasza codzienność. Rozwinięcie 2./ Życie świętego Stanisława w prawdzie i męstwie (Tę część katechezy realizujemy metodą pracy w grupach. Uczniowie analizują podane niżej teksty) grupa I Grupa ta odpowiada na następujące pytania: Kto jest najwyższym prawodawcą dla człowieka? Dlaczego należy Go w pierwszym rzędzie słuchać „Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka?” „trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi – odpowiedział Piotr i Apostołowie”. (Dz 5, 28 – 29) „Istnieje głęboka i nierozerwalna więź między prawem Bożym i prawem ludzkim. Prawo Boże czerpie swoje natchnienie z mocy, które Ojciec niebieski włożył w naturę człowieka; wypowiada się w konkretny sposób w dziesięciu przykazaniach, a w ustach Chrystusa – przez prawo miłości Boga i ludzi. Prawo zaś ludzkie, stanowione przez ludzi, musi być zawsze wpisane w ramy prawa Bożego. Prawo ludzkie nie może być nigdy przeciwne prawu Bożemu. Gdyby było przeciwne, w sumieniu nie obowiązuje, przestaje być prawem, choćby uchwalone było przez wszystkie parlamenty świata. Nie jest prawem, gdy sprzeciwia się prawu Bożemu, prawu natury, prawu człowieka – dziecka Bożego, a zwłaszcza Chrystusowemu prawu miłości Boga i ludzi”(S. Wyszyński, W obronie Prawa Bożego, kazanie wygłoszone podczas uroczystości św. Stanisława w Krakowie dnia 13 maja 1973 r. w: Stefan Kardynał Wyszyński Prymas Polski, Nauczanie społeczne, Warszawa 1990 s. 551. Grupa II Grupa ta odpowiada na następujące pytania: Dlaczego biskup Stanisław musiał powiedzieć Bolesławowi słowa prawdy? Dlaczego Bolesław powinien posłuchać napomnienia biskupa krakowskiego?. „Wzorem dla wszystkich Polaków jest ład serca Stanisława. Stał wobec trudnego zadania, musiał być odważny. Musiał jako pasterz powiedzieć królowi słowa prawdy. Szanując go jako zwierzchnika, musiał jednakże przypomnieć ewangeliczne: Nie godzi się czynić tego. A gdy zwierzchnik nie posłuchał nie posłuchał, Biskup musiał powiedzieć: Trzeba raczej Boga słuchać aniżeli ludzi(Dz. 5,29). Gdyby nawet wiedział, że grozi mu to śmiercią, nie wolno było się cofnąć, ponieważ sprawy Boże jako trwałe i wieczne ważniejsze są niż życie doczesne. Naprzód trzeba Boga słuchać, a potem ludzi – w tym właśnie wyrażał się ład serca Stanisława. Postawę swoją poprał przez cierpienie i krew męczeńską, ustanawiając zasadę moralno – społeczną, która musi obowiązywać w ojczyźnie wszystkich: wszystkich zwierzchników i poddanych. Św. Stanisław umocnił wzorzec życia osobistego, rodzinnego i społecznego na zawsze, a więc i na dziś. Życie społeczno – publiczne bowiem musi się opierać przede wszystkim na porządnych obywatelach, na ludziach, którzy mają świadomość odpowiedzialności osobistej. Stanisław był biskupem, postanowionym przez Boga w tym, co do Niego należy. Ale świadom był, że przez swoje obowiązki osobiste umacnia również porządek obywatelski. Dlatego nie cofnął się przed żadnym zagrożeniem, bo nie wolno narażać ładu społecznego i rodzinnego, zachowując jedynie swoje osobiste potrzeby i cele (…)Wzorzec aktualny zawsze, a więc i dziś, to moralni, cnotliwi obywatele, i to wszyscy, bez wyjątku! Im wyżej ktoś jest postawiony, tym większy ma obowiązek zachowania ładu moralnego w życiu osobistym i w zadaniach, które podejmuje(…)Każdy człowiek, zwłaszcza taki, który stawia i dyktuje wymagania innym, musi być osobiście moralny, cnotliwy, bezwzględnie bezinteresowny, a więc służący wspólnocie, wspólnocie nie swojej kieszeni, nie dorabiający się na ojczyźnie, ale miłujący ją przez służbę wszystkim jej obywatelom” (S. Wyszyński, Patron Polski i mąż stanu, w: jw. s. 830 – 831.) Grupa III Grupa ta odpowiada na pytania: Dlaczego panujący musi być moralny? Co było źródłem konfliktu między przyjaciółmi: królem a biskupem krakowskim „Z krótkiego, a tak bogatego w owoce pasterzowania Biskupa Krakowskiego można by wysunąć jeszcze inne przyczyny jego konfliktu z władcą. Ale właściwym źródłem konfliktu była obrona praw człowieka, nie co innego. A jaki z tego wniosek? Otóż władca sprawujący władzę w narodzie, w państwie, sam musi być moralny, odpowiedzialny, sprawiedliwy, miłujący i ofiarny. Brak tych wartości zawsze rodzi opory i dzieli społeczeństwo: oto my – broniący swych praw i wy – niesprawiedliwi, napastnicy na nasze prawa człowieka i obywatela. To było źródłem konfliktu biskupa z królem. Dzieli nas dziewięć wieków, to prawda, ale natura ludzka na skutek grzechu pierworodnego ulega tym samym zniekształceniom, rodzi te same nieszczęścia i klęski, które zamieniają się w kryzysy trwające bez końca , tak iż nie możemy doprowadzić do trwałego pokoju na świecie” (S. Wyszyński, jw. 834) Grupa IV Grupa ta odpowiada na pytania: Dlaczego życie w prawdzie jest tak ważne dla każdego człowieka i społeczności w której on żyje? Dlaczego należy kierować się w życiu wrażliwością na innego człowieka? „Prawda – żyć w prawdzie, stanąć w całej prawdzie, prowadzić życie w prawdzie, aby nic nie było w nim zafałszowanego – to wielki trud całego życia. Wy rolnicy szczepanowscy, patrząc na zieleniejące pola, wiecie, że jest to nagroda za wasz trud, za to, że wrzucaliście ziarno w dobrze uprawioną glebę. Ziemi nie oszukasz, posiejesz plewę, zbierzesz chwast. To samo jest z życiem ludzkim. Jeżeli życie człowieka będzie przepełnione kłamstwem, nieprawdziwością, udawaniem – „jakoś tam będzie, aby się tylko przemknąć przez życie” – zbierzecie plewy.(…)To samo dotyczy życia w prawdzie. Dlaczego Ewangelia Chrystusowa jest tak owocna? – Bo jest prawdą. Tylko tam, gdzie jest żywa prawda, ludzie uwierzą, choćby przyszło za nią oddać życie(…)Z prawdą łączy się męstwo. Człowiek dopiero wtedy jest mężny w życiu, gdy wie, że walczy o prawdę. Strasznym nieszczęściem jest życie w kłamstwie. Doprowadza ono do wynaturzenia, zniekształcenia człowieka i jego osobowości”(…)Wzór Stanisława umierającego na Skałce jest niezwykle trwały. Umarł za prawdę. Człowiek, który wie, za co umiera, jest mężny. Męstwo chrześcijańskie zawsze łączy się z miłością i prawdą. Stanisław oddał życie, poniósł śmierć, bo czynił wymówki królowi, który zasiał polską ziemię wieloma nieprawościami. Ktoś musiał się upomnieć o żołnierzy, o ich żony, o dzieci. Ktoś musiał się upomnieć o ludzkie łzy – jak to czyniła później Jadwiga Wawelska. Biskup Stanisław był wrażliwy na ludzi. Ta wrażliwość stawia go w szeregu twórców kultury narodowej, rodzimej, ojczystej. Polacy są narodem wrażliwym. Polacy są wrażliwi nie tylko na siebie, ale także na swoje rodziny, na dziatwę i młodzież, na ład i porządek w Ojczyźnie, na sprawiedliwość. Wrażliwość kształtuje naszą kulturę rodzimą i nadaje szczególne oblicze Narodowi chrześcijańskiemu. Przykład wrażliwości na człowieka zostawił Biskup ze Szczepanowi w siedmioletnich rządach w diecezji krakowskiej” (Kazanie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Szczepanowie – 7. V. 1978, Currenda 128(1978) nr 9 – 12 s. 287 – 288). Grupa V Grupa ta odpowiada na następujące pytania: Dlaczego możemy zrozumieć tajemnicę męczeńskiej śmierci ś. Stanisława w świetle męki Zbawiciela? Na czym polegała potęga ducha Świętego Męczennika? Jakie przyniosła owoce? „Nie możemy inaczej odtworzyć po dziewięciuset latach wielkiej tajemnicy świętego Stanisława, jak sięgając do samej Chrystusowej tajemnicy paschalnej. Tak też uczynił Episkopat Polski w swoim liście pasterskim, który przygotowuje wszystkich Polaków w Ojczyźnie i poza jej granicami do tegorocznej uroczystości. Oto fragment listu: „Rozważając modlitewnie jego męczeństwo, mamy poza sobą niedawne jeszcze wielkopostne wspomnienia męki Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa. On sam wezwał uczniów swoich do wspólnoty w tej męce: Kto chce być uczniem Moim, niech weźmie krzyż…i idzie za Mną” Jeśli – począwszy od Jego śmierci i zmartwychwstania – uczniowie Pańscy będą dawać przez wieki swoją krew za świadectwo wiary i miłości, dziać się to będzie zawsze z Nim i w Nim. Przygarnie On ich do swego przebitego Serca, tak iż będą jedno z Nim. Każde religijne męczeństwo objawia swój sens i wartość, staje się w pełni zrozumiałe i owocne tylko przez męczeńską śmierć Chrystusa. Życiowy krzyż świętego Stanisława i jego męczeńska śmierć były w swojej istocie bardzo bliskie krzyżowi i śmierci Jezusa Chrystusa na Kalwarii. Mają podobną wymowę: Chrystus bronił prawdy o swym Ojcu, Bogu Przedwiecznym.: bronił prawdy o Sobie, jako Synu Bożym; bronił niezbywalnej godności dziecka i domownika Bożego. Bronił człowieka, który jest wprawdzie poddany władzy ziemskiej, ale w daleko wyższym stopniu jest poddany władzy Boskiej… Niech owocem tego świętego jubileuszu będzie nasza wierność tej Krwi, którą przelał Chrystus na Kalwarii za odkupienie człowieka, za zbawienie każdego z nas; wierność cierpiącej Matce Chrystusowej; wierność męczeńskiej ofierze świętego Stanisława”(…) Istotnie, na głowę biskupa krakowskiego Stanisława ze Szczepanowi spadł w 1079 roku ciężki miecz i pozbawił go życia. I był pod tym mieczem biskup pokonany. Bolesława usunął z drogi swego przeciwnika. Wielki dramat dziejowy zamknął się w krótkich granicach czasu. O ile jednak potęga miecza osiągnęła swój kres w chwili śmierci ofiary, potęga Ducha, który jest Życiem i Miłością, od tej samej chwili zaczęła się objawiać i narastać. Promieniowała ona od Jego relikwii, ogarniając ludy ziem piastowskich jednocząc je. Miecz bowiem i potęga materialna mogą zabijać i niszczyć, ożywiać i trwale jednoczyć może tylko miłość, potęga duchowa. Miłość zaś objawia się również w śmierci – wówczas , „gdy ktoś swoje życie oddaje za przyjaciół”(przyjaciół 15, 13).(Homilia Jana Pawła II wygłoszona w Bazylice św. Piotra w czasie Mszy św. odprawionej dla Polonii Zagranicznej z okazji 900 – setnej rocznicy śmierci św. Stanisława B. M. 20. V. 1979, Currenda 129(1979) nr 9 – 12 s. 303 – 304). (Na tablicy odnotowujemy wyniki pracy w grupach) I. Najwyższym prawodawcą dla człowieka jest Bóg, którego trzeba bardziej słuchać niż ludzi. Prawo miłości Boga i człowieka jest prawem podstawowym. II. Obowiązkiem św. Stanisława było głoszenie Ewangelii. Sprawy Boże są dla człowieka najważniejsze. Wszelka społeczność, w tym także państwo musi się opierać na porządnych obywatelach tak rządzących jak i rządzonych. III. Sprawujący władzę muszą być ludźmi dobrymi moralnie. Muszą być odpowiedzialni, sprawiedliwi, miłujący i ofiarni. Brak tych zalet rodzi nieszczęścia i klęski. IV. Życie człowieka zakłamanego, „przemykającego się przez życie” nie jest owocne. Wrażliwość św. Stanisława na sprawy Boże, prawdę i dobro uczy, że jest to droga do sławy ludzkiej i zarazem świętości. V. W męczeńskiej śmierci św. Stanisława wyraziła się miłość wobec Boga i ludzi. Dlatego wywarła tak wielki wpływ na dzieje Polski. Modlitwa: „Święty Stanisławie, Biskupie Męczenniku, nasz Rodaku i Patronie, dziękujemy Bogu w Trójcy Swiętej Jedynemu za to, że dał nam Ciebie, a zwłaszcza Twoją śmierć męczeńską jako niezawodny Z n a k m i ł o ś c i Boga i ludzi. Z łaskawej woli Boga przez 9 stuleci uczysz Swoim przykładem , że dla zachowania Bożego prawa winniśmy poświęcić wszystko, nawet nasze życie. Przez 9 stuleci pobudzasz nas, św. Stanisławie , abyśmy za Twoim wzorem pomagali drugiemu człowiekowi i bronili jego słusznych praw nawet za cenę największej ofiary”. (bp J. Ablewicz, Modlitwa ludu Bożego Diecezji Tarnowskiej do św. Stanisława swego patrona w 900 – tną rocznicę jego męczeńskiej śmierci, Currenda, 128(1978)nr 9 - 12 , s. 291 – 292). Zakończenie 3/ Postawa szacunku i miłości wobec bliźnich (refleksja nad wyborem właściwej postawy w życiu) Sw. Stanisław uczy nas miłości wobec Boga i bliźniego. Uczy nas, że trzeba słuchać najpierw Boga a dopiero później ludzi. Uczy nas, że trzeba być wrażliwym na potrzeby naszych bliźnich. Postawa ładu serca, miłości buduje. Postawa króla Bolesława, postawa nieładu serca, braku miłości rujnuje, niszczy. Spotykasz się może w swojej szkole z postawą agresywną, z zadawaniem bólu, cierpienia moralnego a nawet fizycznego, wrogim nastawieniem, nieuporządkowaną hałaśliwością, wulgarnymi obelgami, wyzwiskami, wymuszeniami. Co możemy już dziś powiedzieć o takich uczniach? (wypowiedzi uczniów) Postawa agresywnego króla Bolesława jest dla tego typu uczniów wielkim ostrzeżeniem. Skończą w niesławie. Potwierdzają to również współczesne badania. Olweus w swych badaniach stwierdza, że znaczny procent uczniów agresywnych w przyszłości popełnia poważne wykroczenia dokumentowane w urzędowych rejestrach skazanych czy nawet przestępstwa recydywistyczne. Uczniowie agresywni, to w wielu wypadkach uczniowie, którym brakuje ładu w ich sercach. Sw. Stanisław to człowiek o przepięknie ukształtowanym ładzie serca, który kieruje się zasadą, że najpierw należy słuchać Boga, a następnie ludzi. Pomyślę nad budowaniem ładu w moim sercu. (Jako zajęcie domowe zadajemy uczniom zadanie wychowawcze, by się zastanowili w jaki sposób należy pracować nad ładem swojego serca) -------------------------------------------------------------------------------- Święty Stanisław Biskup i Męczennik – patron ładu moralnego Katecheza dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych Cele: Ukazanie uczniom znaczenia postaci świętego w rozwoju religijno – moralnym i społeczno – politycznym Polski. Uświadomienie, że ład moralny konieczny do budowania jakiejkolwiek wspólnoty zaczyna się od ładu serca członków danej wspólnoty. W tym roku przypada 750 lecie kanonizacji św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Kanonizacja świętego miała niezwykle pozytywny wpływ na dzieje narodu polskiego i na wzrost znaczenia Polski we współczesnym świecie. W przybliżeniu tej prawdy o świętym pomoże wędrówka po dokumentach i bogatej literaturze dotyczącej świętego Stanisława. Wstęp 1/ Zbawienne wydarzenie W tym roku przypada 750 rocznica kanonizacji św. Stanisława Biskupa I Męczennika. Kanonizacji tej dokonał papież Innocenty IV w Asyżu w dniu 8 września 1253 roku. Wydarzenie to, jak i przede wszystkim osoba świętego Stanisława miało niezwykle ważny wpływ na losy Polski. Pisze o tych skutkach ks. Stanisław Bełch. (poniższy krótki tekst podaje my uczniom na kartkach). „ W dziejach narodu polskiego nie było wydarzenia, które by tak głęboko i zbawiennie wstrząsnęło całym narodem na całe jego istnienie poprzez wieki, jak kanonizacja św. Stanisława. Żaden też wypadek nie wprowadził tak imienia Polski w świadomość ówczesnego świata” (S. Bełch, Święty Stanisława, Biskup, Męczennik, Patron Polaków, Londyn 1977, s. 756). Jakie dwa istotne skutki dla Polski wywołała kanonizacja św. Stanisława? (uczniowie analizują powyższy tekst i podają dwa ważne skutki kanonizacji św. Stanisława zapisując je na tablicy). Tymi skutkami są: 1/zbawienne wstrząśnięcie całym narodem 2/wejście Polski w świadomość ówczesnego świata Rozwinięcie 2/ Wpływ św. Stanisława i jego kanonizacji na dzieje narodu polskiego Aby odpowiedzieć na te dwa ważne stwierdzenia posłużmy się dokumentami. Niech mówią wieki. Najpierw trzeba się zaznajomić z tłem wydarzeń związanych z męczeństwem św. Stanisława, a następnie z wpływem postaci świętego i jego kanonizacji na sytuację społeczno – polityczną Polski i jej znaczenie w ówczesnym świecie. (Dzielimy klasę na 5 grup i rozdajemy każdej grupie materiał do przeanalizowania). Grupa I Święty Stanisław urodził się w diecezji tarnowskiej w Szczepanowie. „Rok 1079 – Stanisława, Biskup krakowski, został umęczony 11 kwietnia. Takie słowa zapisał „Stary rocznik wkrótce po śmierci św. Stanisława. Jest rzeczą pewną, że św. Stanisław poniósł śmierć męczeńską 11 kwietnia 1079 roku, po siedmiu latach pasterzowania Kościołem Krakowskim, którego biskupem został w 1072 roku. Jest również pewne, że sprawcą śmierci biskupa krakowskiego był ówczesny król Polski, Bolesław II, zwany Śmiałym i Szczodrym. W czasie rządów Bolesława Śmiałego niewątpliwie wzrosła potęga państwa Piastów. Rozszerzył on granice i wpływy na południu i wschodzie. Przez swoją koronację wbrew władcy niemieckiemu przywrócił Polsce godność królestwa. Był „Śmiały” i „Szczodry” i mógłby stać się „jednym z najchwalebniejszych monarchów polskich(A. Naruszewicz), gdyby nie zeszedł na bezdroża moralne. Historyk Jan Długosz przedstawiając zalety Bolesława dodaje, że król „zaciemnił je występkami”. Występki te miały źródło w nieopanowanej pysze monarchy, który gardził dobrymi radami i upomnieniami. Podejmował nieprzemyślane kroki, zwłaszcza częste wyprawy wojenne. Znieważał przy tym oddanych mu ościennych władców, przez co tracił ich przyjaźń. Do rozwagi i naprawienia wyrządzonych krzywd wzywał Bolesława Śmiałego bardzo życzliwy dla niego papież Grzegorz VII w specjalnym liście z 1075 roku, na cztery lata przed upadkiem króla. Niestety, król nie skorzystał z taktownych rad i upomnień wielkiego papieża. Zgorszeniem dla społeczeństwa stało się rozpustne życie osobiste Bolesława, szczególnie gdy porwał żonę jednego ze swych poddanych.. Z pychą i rozwiązłością złączyło się w postępowaniu króla okrucieństwo. Po zwycięskiej wyprawie na Kijów, przedłużał tam swój pobyt i przez to przetrzymywał żołnierzy daleko od kraju, żon i rodzin. Żołnierzy, którzy zaniepokojeni złymi wiadomościami z kraju opuszczali szeregi wojska, karał okrutnie. Okrutnie karał również ich żony i córki, które nie dochowały wierności małżeńskiej. Kraj pogrążył się w strasznym zamęcie, który pociągnął za sobą niesłychane zbrodnie. Zamęt społeczny miał również swoje źródło w zubożeniu materialnym ludności. Musiała ona ponosić przykre następstwa fałszowania królewskiej monety, polegającego na zmniejszaniu w niej ilości drogiego kruszcu i wagi. Było ono uważane za ciężkie przewinienie przeciw Bogu i sprawiedliwości i godne napiętnowania. Badacze epoki Bolesława Śmiałego są zgodni, że jego postępowanie wykraczało przeciw podstawowym zasadom moralności i zdradzało „objawy braku równowagi psychicznej... połączone z jaskrawym zanikiem instynktu samozachowawczego”(W. Sawicki). Święty Stanisław jako biskup krakowski nie mógł patrzeć obojętnie na postępki króla. Upominał Bolesława, a gdy upomnienia okazały się bezskuteczne, rzucił na króla klątwę wyłączając go przez nią ze społeczności wiernych. Stosowanie klątwy, którą posłużył się biskup krakowski, miało na celu doprowadzenie wyklętego do zmiany złego postępowania. Papież Innocenty IV w bulli kanonizacyjnej św. Stanisława zaznaczył, że biskup użył klątwy „dla uleczenia” króla ufając, że z żalem wróci on...do Pana Zastępów”. Zresztą klątwa była odwołalną i przysługiwała od niej apelacja do metropolity i papieża. Życzliwy królowi kronikarz Gall Anonim stwierdził, że na klątwę biskupią Bolesław odpowiedział „haniebną zemstą”, pozbawiając biskupa Stanisława życia. „Za bunt poddał biskupa obcięciu członków”. W ten sposób „grzech dodał do grzechu” i „tym sobie wielce zaszkodził. W katedrze na Wawelu we wspaniałym relikwiarzu jest przechowywana czaszka świętego Stanisława. Nikt nigdy nie poddawał w wątpliwość, że jest to jego czaszka. W 1881 roku za biskupa A. Dunajewskiego przeprowadzono badania tej czaszki, które wykazały „szramę na tylnej części czaszki, najwidoczniej pochodzącą od silnego uderzenia ostrym narzędziem”. W ostatnim czasie, w czerwcu 1963 roku, czaszkę świętego Stanisława przebadał światowej sławy ekspert w dziedzinie medycy sądowej, profesor J. S. Olbrycht. W wyniku tych badań stwierdzono na czaszce Świętego liczne uszkodzenia spowodowane przez uderzenie w tył głowy jakimś narzędziem tępokrawędzistym. Tego rodzaju uszkodzenia – zdaniem specjalistów – mogą sprowadzić i sprowadzają zgon danej osoby. Stare kroniki podają, że Bolesław Śmiały zabił świętego Stanisława osobiście przy ołtarzu na Skałce. Ten tak bardzo znany przekaz kronik w świetle przedstawionych powyżej badań naukowych czaszki świętego Stanisława nabierają specjalnego wyrazu i siły. Niezależnie od zabójstwa świętego Stanisława, dokonanego osobiście przez króla, mogła później spotkać biskupa kara obcięcia członków na podstawie wyroku. Nie brak przy tym historyków, którzy są zdania, że Bolesław „sam sobie sprawiedliwość wymierzył...w gniewie, bez szukania wyroku” J. Lelewel). Bolesław pod naciskiem oburzonego społeczeństwa musiał uciekać z kraju na Węgry. Oburzenie wszystkich na zbrodnię króla przybrało tak wielkie rozmiary, żer nie było dla niego miejsca na polskiej ziemi. Nie tyle ogłoszona klątwa króla, co sam naród odebrał mu władzę i wyrzucił go z Polski. Rzec by można poetycznie, że wielkość króla załamała się pod walącą się nad nią trumna świętego Stanisława. Bolesław zmarł na wygnaniu w 1081 roku.(Za : bp J. Ablewicz, List pasterski zapowiadający obchód 900 – lecia śmierci męczeńskiej św. Stanisława ze Szczepanowa, Currenda 126((1978) nr 9 – 12, s.261 – 274.. Grupa II „Już 10 lat po śmierci męczeńskiej Biskupa Krakowskiego miało miejsce uroczyste przeniesienie jego ciała ze Skałki na Wawel. Kult Biskupa powstał zaraz po jego śmierci i miał miejsce w wieku XII, na co nie brakuje dowodów, których w miarę badań historycznych przybywa. Jedna z wiarygodnych kronik podaje, że na przykład młodsi synowie Bolesława Krzywoustego przed bitwą 1146 roku polecali los bitwy świętemu Stanisławowi i jego orędownictwu przypisywali zwycięstwo. Dnia 8 maja 1254 roku, w rok po kanonizacji św. Stanisława, odbyły się w Krakowie wielkie uroczystości ku jego czci. W tych uroczystościach brała udział rzesza ludu polskiego obozująca na Błoniach Krakowskich. W tej rzeszy byli święci Polacy i Polki: Kinga, Jacek, Sadok, Bronisława, Salomea, Jolanta. Powyższe uroczystości Stanisławowskie w szczególny sposób przyczyniły się do zjednoczenia narodu rozbitego na dzielnice. Ci, którzy w nich uczestniczyli, nosili na szyi medalion przedstawiający podobiznę świętego Stanisława jako błogosławionego Pasterza, na którego głowę spływają promienie z nieba, a przy tym jednoczą się i zwracają ku niemu orły piastowskie będące symbolem piastowskich książąt tak bardzo wówczas poróżnionych. Od XIII wieku święty Stanisław jest pierwszorzędnym Patronem Polski. Królowie i wodzowie polscy błagali świętego Stanisława o zwycięstwo a zwycięskie chorągwie umieszczali przy jego grobie. Równocześnie jest on zatwierdzonym przez Stolicę Apostolską pierwszorzędnym Patronem diecezji tarnowskiej”.( Bp J. Ablewicz, jw.) Grupa III Wybitny uczony Juliusz Kleiner w „Zarysie dziejów literatury polskiej” stwierdził, że święty Stanisław przekuł pierwszy serce narodu. „Nie Chrobry – pisze on – ale święty Stanisława urósł na najdroższą ówczesnym Polakom postać historyczną i kult jego był węzłem jednoczącym rozdarte dzielnice...”Profesor Kleiner podkreśla, że naszym „pierwszym bohaterem narodowym staje się bohater Kościoła. Aleksander Bruckner w swoim dziele ”Dzieje kultury polskiej nazwał świętego Stanisława „istotnie pierwszym patronem całego narodu”, a kult świętego Stanisława „pierwszym istotnym kultem narodowym”. Od 9 wieków postać krakowskiego Biskupa Męczennika stała się dla Polaków symbolem walki o sprawiedliwość społeczną i prawa ludzkie. Tę dziejową rolę męczeństwa świętego Stanisława zrozumiał dobrze nasz wieszcz narodowy Adam Mickiewicz. Dlatego pisał on i wykładał: ”Męczeństwo Stanisława, wkrótce policzonego w poczet świętych, jest wielkim politycznym wypadkiem dla Polski. Opowiadany z ambon ludowi opór biskupa o gwałt króla dawały poznać obopólne obowiązki panujących i poddanych; wnioski z tej nauki same łacnie miały się wywinąć. Cześć świętego Stanisława stała się, że tak powiem , pierwszym artykułem nowej konstytucji polskiej” W Konstytucji zaś 3 Maja uchwalono, że „szczęśliwość narodów od praw sprawiedliwych, natomiast skutek praw od ich wykonania zależy”. Stąd twórcy Konstytucji 3 Majowej wybrali uroczystość świętego Stanisława 8 maja na dziękczynienie za to, że Polska przez nowe ustawy wkroczyła na drogi odrodzenia narodowego w duchu równości społecznej”. Historycy zgodnie stwierdzają, że kult świętego Stanisława jednoczy Polaków. W wydanym u nas niedawno Słowniku Starożytności Słowiańskiej napisano słusznie, że „Kult świętego Stanisława i propagujące go żywoty odegrały w XIII wieku znaczną rolę w propagandzie zjednoczenia Państwa Polskiego”. Szczególną wymowę posiada fakt, że król Władysława Łokietek po dokonanym dziele zjednoczenia narodu obwołał świętego Stanisława patronem zjednoczonego Królestwa i polecił wybić jego podobiznę na dukacie koronacyjnym”.(Bp J. Ablewicz, jw.). Grupa IV BISKUP INNOCENTY, sługa sług Bożych wielebnym braciom patriarchom, arcybiskupom i biskupom, oraz ukochanym synom opatom, przeorom, archidiakonom, archiprezbiterom, dziekanom, oraz innym przełożonym kościołów, do których ten list dojdzie, Wielebnym braciom arcybiskupowi gnieźnieńskiemu i jego sufraganom. Umiłowanym synom, szlachetnym mężom, książętom Polski pozdrowienie i apostolskie błogosławieństwo! Kiedy ongiś z oczu pogan zeszła mgła ciemności, a w ich sercach stajały mroźne lody niewiary, nastała urocza wiosna zdobna czarem wonnego kwiecia – iż Kościołowi, dawniej opuszczonemu i bezpłodnemu, rodzą się synowie wybitnej pobożności i niezłomnej stałości. Ci, jak pierwsze kwiaty wiosny, sieją wokół słodycz zapachu i za łaską Bożą wydają dlań obfity owoc duchowego piękna(1). I tak z rozrostem tłumów jego potomstwa – gdy przestrzenie jego namiotów poszerzyły się od morza do morza,(2) w jego granicach rozległ się pełen żałości i boleści głos synogarlicy, (3) gdy ze zburzeniem bożków pogańskich srogie okrucieństwo tyranów za sprawą Tego, Którego dzieła są zdumiewające, (4)złagodniało i cudownie zamieniło się w żal pokutny. Niechże więc z tego raduje się Kościół, który, zbywszy się szkód hańbiącej bezpłodności, obdarowany został wzrostem zbawczej płodności i – pełen wdzięku – łączy się związkiem małżeństwa z Tym, od Którego, zanim go wybrał spośród narodów (pogańskich) widział się opuszczonym. Niechże się więc uweseli i swej rywalce, mianowicie synagodze – wyrzuconej nawet z ziemskiego Jeruzalem, czyniącej mu dotąd zarzut z powodu tejże bezpłodności –niech śmiało odpowie, że jego liczne potomstwo wypełniło luki w murach Jeruzalem niebieskiego; domy zaś pozostawione [ustką przez dawnych mieszkańców rozświetlił obecnością swej powszechności, radując się ze swego postępu w doskonałości i nieskazitelności. Następnie, ażeby z nadmiaru takiej radości ktoś nie mógł sobie obiecywać niekończącego się spoczynku na ziemi, tej dolinie nędzy i śmierci, gdy życie ludzkie to bojowanie przeciw napaściom sił wrogich; (5) ażeby tenże Kościół – matka wszystkich wierzących – nie był wolny od doli właściwym matkom i zwłaszcza w rodzeniu niektórych synów podlegał zwykłym boleściom rodzenia, niekiedy przydarza się mu jakaś stosowna przeciwność, jak to naocznie okazało się w męce pobożnej pamięci świętego Stanisława, biskupa krakowskiego, którego zasługami słynie tenże (krakowski) Kościół. (Z bulli kanonizacyjnej) Grupa V O kanonizacji i o chorągwi Od razu tedy pan papież udawszy się do miasta Asyżu w porozumieniu z kardynałami postanowił, że należy kanonizować męża takiej świętości, co do którego na podstawie niewątpliwych danych można mieć pewność, że otrzymał już koronę chwały niebieskiej. Na sam zaś akt kanonizacji wyznaczył miejsce wysoko położone, a mianowicie bazylikę św. Franciszka, ustalając termin na dzień narodzenia NP. Maryi, co spotkało się z ogólną aprobatą. Skoro więc nadszedł dzień narodzenia Matki Boskiej, tak ogólne nastało wesele i taka radość nadprzyrodzona, jakiej nie pamiętano przy żadnej z kanonizacji dokonywanych przez Rzym w naszych czasach. Kiedy ojciec całego chrześcijaństwa wszedł do bazyliki, a za nim ogromne tłumy zebrane ze wszystkich stron świata, zabłysły w środku pod sklepieniem równo w krąg ustawione światła, nadając otoczeniu niezmierny radosny wygląd. I ta jasność promienna nie była pozbawiona znaczenia, lecz wyrażała światłość niebiańską, która strzegła ongiś chwalebnego ciała, kiedy to przyleciały na rozkaz Boży cztery orły z czterech stron świata, aby uchronić szczątki świętego przed żarłocznością choćby najdzikszych bestii. A gdy następnie biskup rzymski wstąpił na katedrę, aby wygłosić formułę kanonizacyjną, podniosła się naprzeciw niego piękna chorągiew z umieszczonym na niej imieniem i wizerunkiem św. Stanisława , pierwszego męczennika wśród Polaków. Czerwień tej chorągwi symbolizowała rozlanie cennej krwi męczennika, a wizerunek przedstawiał chwalebnego biskupa, czyli obraz cierpiącej jednostki, Papież tedy przedstawiwszy jego życie i męczeństwo oraz wyliczywszy znaki i cuda, które Bóg z mocy swojej sprawił dla zasług męczennika, w obliczu całego Kościoła i obecnych tam prałatów zaliczył go do grona świętych i polecił, aby czcigodną pamięć jego obchodzono wśród innych uroczystości sławnych męczenników dnia 8 maja. Z kolei papież zaintonował pieśń anielską i hymn, a równocześnie zaczęto po kościele rozdawać świece w takiej ilości, jakiej nigdy jeszcze nie widziano na żadnym uroczystym nabożeństwie. Wreszcie papież wygłosił kazanie o chwalebnym męczenniku i biskupie, które sam ułożył, a po odprawieniu mszy pontyfikalnej udzielił ogólnego odpustu. Wszystkim zaś, którzy któregokolwiek roku przybędą do Krakowa i w dzień ś. Stanisława nawiedzą jego czcigodny grób, udzielił miłosiernie rok i 40 dni odpustu pod warunkiem żalu za grzechy i spowiedzi. Po odbyciu zaś wszystkich uroczystości sztandar ów pozostał w kościele św. Franciszka jako ich pamiątka. Zbudowano nadto w tejże bazylice ku czci nowego męczennika ołtarz, którego artyzm wykonania przyćmiewa samą kosztowność użytych materiałów – aby tam stał na znak, wspomnienie i pamiątkę wiekuistą nadzwyczajnej świętości tego, któremu jest poświęcony”. (Wincentego z Kielc: Żywot św. Stanisława, tł. J. Pleziowa, Analecta Cracowiensia XI(1979)s. 211 – 212). (Wyniki pracy poszczególnych grup zapisuje się na tablicy) Do jakich ważnych wniosków naprowadza nas przeanalizowane teksty: 1/ brak postawy etycznej źródłem dramatu (pycha, rozwiązłość, okrucieństwo króla – sprzeciw biskupa krakowskiego, św. Stanisława) 2/ uroczystości kanonizacyjne zjednoczyły politycznie naród po rozbiciu dzielnicowym 3/ św. Stanisław symbolem walki o sprawiedliwość społeczną i prawa ludzkie 4/ św. Stanisław to syn wybitnej pobożności i niezłomnej stałości Kościoła polskiego – papież Innocenty IV zwraca uwagę ówczesnego świata na Polskę jako w pełni kraj katolicki. 5/Polska wchodzi na stałe do Europy – święty wywodzący się z Polski jest czczony w całym Kościele w dniu 8 maja. Podsumowaniem przesłania św. Stanisława niech będzie fragment listu apostolskiego Jana Pawła II: „Biorąc więc za podstawę tę szczególną żywotność postaci ś. Stanisława, patrona Polaków, wypada nam w dziewięćsetną rocznicę tego świadectwa, jakie złożył przez swoje życie i śmierć, przedstawiać Bogu w Trójcy Przenajświętszej Jedynemu za pośrednictwem Matki Chrystusa i Kościoła to wszystko,, co stanowiło i nadal stanowi zapis szczególnie głęboki, jaki dzieje zbawienia na polskiej ziemi związały z datą 1079 r. Jest to zapis wiary, nadziei i miłości, które nadają właściwy i pełny wymiar życiu człowieka i społeczeństwa. Jest to zapis męstwa i odwagi wyznania prawdy, która stanowi o szlachectwie ludzkiego ducha. Jest to zapis troski o zbawienie, o dobro duchowe i doczesne bliźnich, rodaków i wszystkich, któremu służyć należy z nieustającą wytrwałością. Jest to zapis wolności, która wyraża się w tej właśnie służbie i oddaniu z miłości. Jest to owa przedziwna tradycja zjednoczenia i jedności, do której – jak świadczy historia – przyczynił się w dziejach Narodu Polskiego św. Stanisław, Jego śmierć, Jego kult, w szczególności Jego kanonizacja”.(Jan Paweł II, List apostolski z okazji jubileuszu dziewięćsetnej rocznicy śmierci świętego Stanisława, biskupa i męczennika, w: Currenda 129(19790nr 9 – 12, s. 299). Zakończenie 3/Wzór do naśladowania Dzieje Polski są mocno związane z osobą św. Stanisława. Dlatego warto się zastanowić: czego uczy nas dzisiaj św. Stanisław? (Odpowiedź na to pytanie próbujemy wydobyć od uczniów) 1/ Czasy św. Stanisława ostrzegają: w życiu społeczno – politycznym nie może zabraknąć etyki; przestrzegania i kierowania się wartościami. Władza, nawet ta najbardziej przyjazna interesom państwa i narodu musi się kierować etyką. Trzeba troszczyć się o moralność w życiu publicznym. Nikt nie może zapominać o prymacie etyki nad polityką. Kogo wybiorę na posła, radnego, prezydenta, burmistrza, wójta.... 2/ Egoizm jednostki szkodzi społeczności, czego przykładem jest król Bolesław. Jednostka może w znaczny sposób przyczynić się do uzdrowienia życia danej społeczności. Prawość i miłość św. Stanisława stała się fundamentem jedności narodu i jego odrodzenia. Egoizm szkodzi, prawość uzdrawia. Prywata jest zagrożeniem dla narodu, rujnuje społeczności. Jakie idee przyświecają mnie i moim kolegom? Czym się kieruję w swoim postępowaniu, prawością czy egoizmem? Może wyzywającą agresją, arogancją wobec innych, zwłaszcza słabszych, starszych. Może już nie tak daleko do postawy króla...A mój język, tak ubogi, prymitywny, wulgarny... Czym się kierują w życiu współcześni Polacy? 3/ Św. Stanisław zapisał się męstwem i odwagą wyznawanej prawdy. Jego kanonizacja miała zbawienny wpływ na odrodzenie moralne narodu. Zaczęto budować życie narodu na fundamencie prawdy. Brak prawdy w życiu społecznym to grzęzawisko, na którym nic trwałego nie da się zbudować. Na jakim fundamencie buduje się dziś życie społeczne w Polsce, przyszłość narodu. Papież Innocenty IV w bulli kanonizacyjnej św. Stanisława wyraził radość, że Polska jako naród katolicki stała się narodem rodzącym świętych, stała się narodem o fundamentach dających nadzieje na przyszłość. Jak poważnie podchodzę do mojego powołania do świętości? Na jakim fundamencie buduję własną przyszłość? Czy znam prawdę o sobie? Czy umiem wysłuchiwać prawdę o sobie? Św. Stanisław stawia nam tak wiele pytań. Stawia je całemu narodowi, rządzącym i rządzonym. Stawia je każdemu z nas. Pyta nas o codzienne nasze wybory. O pomoc w stawianiu tych pytań każdemu z nas i odpowiedzi na nie, zwróćmy się do św. Stanisława słowami modlitwy ułożonej przez biskupa J. Ablewicza : „Święty nasz Patronie Stanisławie, Zwycięzco pod mieczem. Chociaż Twoja głowa padła pod mieczem prześladowcy, stałeś się Zwycięzcą. W ten sposób uczysz nas nieustannie, że tylko przez ofiarę możemy zwyciężyć wszelkie zło w sobie i drugich. Dlatego błagamy Cię dzisiaj nade wszystko o ducha ofiary, bez której nie prawdziwej miłości Boga i Ojczyzny, sprawiedliwości społecznej i czystości obyczajów. Za nasze dzieci, aby od najmłodszych lat uczyły się przez ofiarę zwyciężać w sobie złe skłonności, prosimy Cię, Święty Stanisławie(powtarzają wszyscy obecni) Za naszą młodzież, aby przez ofiarę zwyciężała obojętność we wierze, rozwiązłość, nietrzeźwość, wygodnictwo, gwałt i przemoc dzisiejszego świata, prosimy Cię, Święty Stanisławie. Za nasz naród, aby przez ofiarę tych, którzy nim rządzą i przez ofiarę swoich obywateli zwyciężał wszystko co zagraża jego szlachetności duchowej, tradycjom, pomyślności materialnej i pokojowi, prosimy Cię, Święty Stanisławie”.(Bp J. Ablewicz, Modlitwa ludu Bożego Diecezji Tarnowskiej do św. Stanisława swego Patrona w 900 – tną rocznicę jego męczeńskiej śmierci, Currenda 128(1978)nr 9 – 12, s. 291 – 293. (Jako zapis do zeszytu można potraktować wnioski wynikające z pracy w poszczególnych grupach) _______________________________________ Dla uzupełnienia powyższych treści polecamy następującą literaturę: Ks. J. Lisowski, Kanonizacja Świętego Stanisława w świetle procedury kanonizacyjnej Kościoła dzisiaj dzisiaj dawniej, Londyn 1953 G. Lobuda, Święty Stanisław Biskup Męczennik Patron Polski, Poznań 2000 Ks. St. Bełch, Święty Stanisław, Biskup Męczennik, Patron Polski, Londyn 1977 „Analecta Cracoviensia” XI (1979) --------------------------------------------------------------------------------


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643