zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Uroczystość Trójcy Świętej

Najmilsi!

Gromadzimy się dziś w tej parafialnej świątyni, by przeżywać jedną z największych tajemnic chrześcijaństwa - tajemnicę Trójcy Świętej, Boga Jedynego w Trzech Osobach. Chcemy się uczyć miłości, rozważając tajemnicę Boga Ojca, pragniemy uczyć się służby na wzór Jezusa Chrystusa - Syna Bożego, wreszcie chcemy kochać i służyć jak Ojciec i Syn, będąc prowadzonymi przez tego, który o wszystkim nas poucza, przez Świętego Ducha Prawdy.

Bóg Trójjedyny - to właśnie o­n sam nas zgromadził na dzisiejszej uroczystości, byśmy pośród rozhukanego świata, pełnego fałszu i zakłamania, w chwili modlitwy i zadumy odnaleźli prawdę. Dlatego chcemy błagać o dar Miłośći Ojca i Syna, o Ducha św., który nas doprowadzi do poznania wielkości naszego Boga.

Boże Ojcze, ucz nas kochać świat jak Ty go miłujesz; Chryste - Synu, ucz nas służyć człowiekowi aż po krzyż; Duchu Prawdy, naucz nas żyć według Twoich słów i kochać prawdę tak jak kochali ją ci, którzy oddali za nią życie: Apostołowie, Męczennicy, którzy przez całe wieki trwania Kościoła pokazali swoim życiem, że stoją wiernie przy Chrystusie, który jest Prawdą. Jakże bardzo musieli miłować prawdziwego Boga, skoro nie lękali się krzyża, topora, obozów koncentracyjnych, gułagów. Jakże mocno musieli kochać prawdę, skoro nie wahali się pójść na śmierć za jej obronę! Jakże musieli być do tej jedynej prawdy przywiązani, skoro nie mogła ich odłączyć od niej żadna ludzka siła!

Siostry i Bracia!

Bardzo mocno trzeba nam dziś przypominać o przywiązaniu do prawdy, bo coraz trudniej o nią w codziennym życiu. Coraz częściej z różnych stron padają słowa, które my wierzący znamy z Ewangelii, a słowa te wypowiedział Piłat do Chrystusa: „Cóż to jest prawda?”To pytanie zadawane w różnych wersjach stawiają współcześniPiłaci - ci, co z lęku przed utratą stołka, ciepłej posady - wolą przyznać, że jednej prawdy nie ma, że każdy może wyznawać jaką chce prawdę, byle tylko nie narazić się współczesnym cesarzom, którzy za przyznanie się do prawdy wyciągają surowe konsekwencje.

Dziś szczególnie mocno trzeba nam bronić prawdy, którą jest Chrystus. Dziś szczególnie mocno trzeba nam bronić znaku tej Prawdy i jednocześnie znaku dzisiejszego święta, znaku krzyża świętego, który coraz częściej i coraz mocniej jest zagrożony w różnych miejscach.

Przykładów nie trzeba szukać daleko. Obóz koncentracyjny w Oświęcimiu to świadectwo męczeństwa milionów ludzi: Żydów, Polaków, Cyganów, Rumunów, Rosjan. I otro dziś dostrzegamy jak jeden tylko naród - Żydzi i jedna tylko religia - judaizm - próbują zawłaszczyć sobie to miejsce i uczynić z niego prywatną enklawę w naszym kraju. Jakby tylko członkowie tego narodu i wyznawcy tej religii ginęli tam mordowani przez hitlerowskich oprawców. Co więcej - w imię dziwacznej tezy, że to chrześcijanie winni sązamordowania milionów Żydów - żądają usunięcia najświętszego znaku naszej wiary - znaku krzyż świętego, który stoi tam i przypomina, że miejsce to jest miejscem, gdzie przelewała się krew chrześcijan.

Nie wolno nam, katolikom w takiej sytuacji chować głowy w piasek. Nie wolno udawać nam, że nic się nie dzieje, kiedy próbuje się wyrzucić krzyż z miejsca kaźni tysięcy chrześcijan. Powie ktoś: Żydów zginęło więcej. Ja zapytam - i co z tego? Jeśli bowiem tam zginął przynajmniej jeden chrześcijanin - to mamy obowiązek postawić krzyż na tym miejscu, jak stawiamy go na grobie człowieka wierzącego. Tam jest grób tysięcy katolików, protestantów, prawosławnych. I dla nich ten krzyż tam stoi! Świadczy, że byli wiernymi świadkami Prawdy i za nią zginęli.

A co dzieje się w naszych katolickich środowiskach? Wydaje się, niestety, że wśród nas wielu jest Piłatów, którzy pytają: „Cóż to jest prawda?” I z lęku przed tym współczesnym cesarzem, który rządzi finansami świata wolą przymknąć oczy i wyrzucić krzyż. „Niech nie dzieli” powiadają, „bo krzyż to znak miłości”. Tak, znak miłości Boga do człowieka, dlatego nie wolno go wyrzucać. Ma stać i przypominać, że Bóg kocha każdego i że ciarpiał w każdym niewinnie zamordowanym w Oświęcimiu i każdym innym obozie koncentracyjnym. Ma stać i być znakiem miłości, ale też i znakiem sprzeciwu. Święty Paweł powiada: „My głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Zydów, głupstwem zaś dla Greków,a dla nas jest Chrystusem, mocą i mądrością Bożą”. I nie przestał być. I skoro był zgorszeniem dla Żydów w I wieku to ma być nim nadal, bo taki jest Boży zamysł, skoro pisze o tym Pismo św. Niestety, współcześni Piłaci tego nie pojmują. Czasem noszą nawet sutanny czy zakonne habity i bardzo, bardzo szybko, byle tylko nie drażnić rządców świata - chowają krzyż wstydliwie za siebie. W imię zakłamania i fałszywego obrazu rzeczywistości, za cenę wyrzeczenia się prawdy.

Fałsz i zakłamanie weszły bardzo mocno w nasze katolickie życie. Tak mocno, że nie odczuwamy już zagrożenia, nie dostrzegamy niebezpieczeństwa, jakie grozi nam z ich strony. A jest tego zakłamania coraz więcej - można rzec - rzeka kłamstwa przetacza się dziś przez nasze społeczeństwo..

Rzeka kłamstw, dotyczących wiary, Kościoła, krzyża...

Przed mniej więcej rokiem staliśmy się świadkami żałosnego widowiska. Oto we wszystkich programach informacyjnych, radiu, TV, gazetach jako główną wiadomość podano, że Kuria w Łodzi odmówiła pogrzebu katolickiego wybitnemu lekarzowi, rzekomo praktykującemu katolikowi, który tylko trochę różnił siępoglądami od nauki Kościoła. Po podaniu takiej informacji dodawano, że profesor był wspaniałym człowiekiem, lekarzem, obrońcą kobiet.

Miałem to szczęście, że tego samego dnia rozmawiałem z biskupem pomocniczym z Łodzi, który podał mi motywy odmowy pogrzebu, o których media niestety nie wspomniały. Otóż, jak się okazało ten cudowny człowiek wielokrotnie opowiadał się publicznie za zabójstwem nienarodzonych, sam był praktykującym aborcjonistą, a z Kościołem nie miał żadnego związku. Proboszcz parafii, w której miała się odbyć uroczystość pogrzebowa, dowiedział się o niej z prasy, bo nikt z bliskich nie uznał za stosowne załatwić sprawe w parafii. Ale o tym wszystkim TV milczała, rozwodząc się nad mściwością Kościoła, który "mści się nawet po śmierci" - jak powiedział jeden z dziennikarzy.

Najmilsi!

Za wszelką cenę próbuje się dziś wmówić, że Kościół się przeżył, że nie pasuje do obecnych czasów, że wciąż coś niszczy i psuje, ograniczając ludzką wolność. W zamian oferuje się nam na telewizyjnym ekranie świat, który tak naprawdę nie istnieje. Pornografia, przemoc, zło, które zdaje się nie mieć granic - tym wszystkim karmi się wspólczesnego widza - i na dodatek próbuje się wmówić, że tak być musi. Że dobra, kochająca się rodzina to przeżytek, że dobro, miłość, życzliwość to pojęcia nienowoczesne, że ludzie uczciwi, wierzący w Boga nie powinni istnieć, że chrześcijaństwo wraz z przykazniem miłości Boga i bliźniego przeżyło się i nie jest w stanie zmienić świata.

Dlatego - według tych grabarzy chrześcijaństwa - nie ma sensu wysilać się, by stwać się lepszym człowiekiem, tylko trzeba przyłączyć się do tego chóru szakali i pluć na to, co wartościowe i święte.

Siostry i Bracia!

Tym współczesnym faryzeuszom musimy przeciwstawić naszą prawdziwą wiarę. Nic tak nie demaskuje obłudy i kłamstwa jak szczerość i prawda. Nie wolno nam chować głowy w piasek i udawać, że te kłamstwa nas wierzących nie dotyczą, nie obrażają. Nie wolno nam siedzieć cicho, gdy po raz kolejny Chrystus przybijany jest do krzyża - tym razem gwoździami kłamstw, oszustw, oszczerstw. Tak się nie godzi!

Może zdarzyć się Siostro i Bracie, że w Twoim sercu jest lęk, obawa przed głoszeniem prawdy. Myślisz czy warto nadstawiać głowę, skoro ktoś może wyśmiać, wyszydzić, ośmieszyć. Siostry i Bracia! Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? - wołał 20 wieków temu Apostoł Paweł. Cóż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej: utrapienie, ucisk, prześladowanie, miecz głód czy nagość - pytał dalej. Nic, bo wszystko mogę w tym, który mnie umacnia. Nie możemy się lękać obrony prawdy.

Mamy na szczęście w naszym narodzie wielu świadków prawdy, którzy za nią oddali życie. Św. Wojciech, który ginie zabity przez pogan, i św. Stanisław, zamordowany, bo ośmielił się napomnieć króla, św. Maksymilian, oddający życie za bliźniego, kard. Wyszyński, więziony przez lata za obronę prawdy, wreszcie ks. Jerzy Popiełuszko, bestialsko zamordowany przez oficerów SB, bo miał odwagę bronić prawdy.

Wszyscy o­ni dali świadectwo prawdzie. Nie pozwolili, by za cenę świętego spokoju, wygodnictwa i życia bez problemów ich postępowanie było zakłamane. Przecież, po ludzku sądząc, nie musieli publicznie bronić prawdy. Wiedzieli jednak, że po drugiej stronie czeka ich Mistrz - Chrystus, który o sobie powiedział :"Ja jestem drogą i prawdą, i życiem". Właśnie przez wierność Jemu nie mogli pozwolić sobie na życie w obłudzie i zakłamaniu.

Siostry i Bracia!

Przyjrzyjmy się sobie samym, naszemu życiu. Ile w nas z tego ukochania prawdy, które pozwoliłoby już nawet nie oddać życie, ale przynajmniej odważnie świadczyć? Czegośmy się nauczyli od św. Wojciecha, Stanisława, x. Popiełuszki? Czy na coś była potrzebna ofaira ich życia, czy też może uważamy ich za szaleńców, którzy zamiast żyć w spokoju, mieszali się do nie swoich spraw? Jeżeli myślimy w ten sposób, oznacza to, że wybraliśmy życie bez prawdy, a więc tak naprawdę bez Boga. Jesteśmy faryzeuszami, za małą stabilizację, gotowi jesteśmy raz jeszcze zrezygnować z prawdy. Siostro i Bracie! czy tak postępując, nie stajesz aby w jednym rzędzie z Judaszem, a twój święty spokój to po prostu 30 srebrników?

Spyta ktoś, jak, kiedy i gdzie mamy dawać świadectwo prawdzie. Właściwie wszędzie i zawsze trzeba pokazywać swoim życiem, do kogo się należy. Wspaniały przykład takiego świadectwa w każdym miejscu i w każdym czasie mamy w osobie Ojca Świętego. Zauważmy, kochani, to chyba jedyny człowiek na świecie, który nie poddaje się modzie, nie zmienia nigdy poglądów, lecz wszędzie, gdzie jest, niezależnie czy jest to spotkanie z ludnością Afryki, czy przemówienie do dyplomatów, głosi prawdę. Można powiedzieć, że wykorzystuje każdą okazję, by zapoznać świat z Prawdą Chrystusa, by pokazać światu, że tylko przez krzyż Chrystusa przychodzi zbawienie dla człowieka. Nie zrażajmy się zatem i my, choć może w naszych sercach rodzi się lęk czy zwątpienie, nie możemy się poddać.

Sam Bóg, który jest Prawdą, umocni nas, byśmy o Nim świadczyli wobec świata.

Amen.


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643