zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

św. Benedykt

Umiłowani w Chrystusie Panu Czciciele św. Benedykta!

Raduje się dzisiaj parafia w Płocku – Radziwiu, obchodząc swą jubileuszową uroczystość – doroczny odpust patrona - św. Benedykta. Radują się dziś nasze serca, że w Roku Jubileuszowym możemy po raz kolejny przyjrzeć się postaci tego wielkiego chrześcijanina, mnicha, który nie ogniem i mieczem, lecz modlitwą i pracą podbił wczesnośredniowieczną Europę. Przychodząc do radziwskiej świątyni w jego dzień, chcemy raz jeszcze przyjrzeć się jego życiu, by z tego - pisanego miłością do Boga i ludzi żywota – wyciągnąć dla siebie ewangeliczne rady i według nich żyć i postępować.

Ojciec św. Jan Paweł II powiedział o św. Benedykcie, iż jest wielki nie tylko przez swoją świętość, lecz także przez swoją inteligencję i pracowitość, dzięki którym umiał nadać nowy bieg wydarzeniom historii. Obdarzony głęboką wrażliwością ludzką w swoim projekcie odnowy społecznej patrzył nade wszystko na człowieka, trzymając się 3 linii wytycznych: wartości poszczególnego człowieka jako osoby, godności pracy, rozumianej jako służba Bogu i ludziom oraz potrzeby rozmyślania i modlitwy.”

Te słowa Papieża pokazują nam, najmilsi, że postać św. Benedykta, mimo upływu niemal XV stuleci od jego śmierci nadal może i powinna być wzorem do naśladowania.

Często narzekamy na dzisiejszy świat. Powoli staje się o­n nie do zniesienia. Wojny, terroryzm, morderstwa, handel bronią, narkotykami, ludźmi, wyrzucanie Boga z życia publicznego, nienawiść do dobra, życie tak jakby Boga nie było, zazfdrość, nienawiśc, niekontrolowana żądza posiadania...długo można by jeszcze mówić tę antylitanię, wymianiając zbrodnie i okrucieństwa, jakich dopuszcza się współczasny człowiek. Dzisiejszy śwqiat potrzebuje naprawy, naprawy potrzebuje nasza Ojczyzna, naprawy potrzebuje nasz kontynent – Europa, której patronuje św. Benedykta. Warto więc zastanowić się, czy właśnie nie jego obrać za patrona wielkiej przemiany moralnej Polski, Europy i świata, tak bardzo koniecznej, jeśli i Polska, i Europa, i świat nie chcą ulec moralnej samozagładzie.

„Ora et labora” – módl się i pracuj – te słowa Benedykta znamy na pamięć. Pokazują o­ne, że człowiek, aby być szczęśliwym, musi w życiu zrównoważyć dwa czynniki – pracę i modlitwę. Poprzedni system, w którym żyliśmy przez 50 lat starał się zniszczyć szacuneke dla jednego i drugiego. Praca była dla wszystkich, nie stawiano jednak ludziom żadnych wymagań. Osławione przysłowie: czy się stoi czy się leży – 2000 się należy aż nadto mocno ilustruje ówczesne podejście do pracy. Taka praca demoralizowała człowieka, powodowała, że nie rozwijał danych od Boga talentów, uwsteczniał się. Dziś, paradoksalnie, kiedy bardzo trudno jest o pracę, zaczęliśmy doceniać jej wartość. Kiedy bardzo łatwo można ją stracić, trudno jest ją znaleźć, nauczyliśmy się ją szanować. Ale i dziś wielu ludzi nie potrafi w swoim życiu odnaleźć owej równowagi, o której mówił św. Benedykt. Zapominając o duchowych potrzebach, o modlitwie, o potrzebie życia z Bogiem i dla Boga, wielu ludzi rzuca się dziś w wir zajęć od rana do nocy pędząc, zarabiając pieniądze, nie patrząc, że rodzina idzie w rozsypkę. Skutki są nieraz katastrofalne: przemęczony organizm nie wytrzymuje, coraz więcej mamy dziś młodych ludzi, którzy z powodu przepracowania w wieku 30kilku lat umierają na zawał. W życiu rodzinnym konsekwencje są nie mniej poważne. Pozostawiona sobie samej rodzina rozpada się, brakuje je bowiem fundamentu. Co z tego, że mąż czy żona przynosi co miesiąc ciężko zapracowane pieniądze, kiedy nie ma czasu na wspólny spacer, na pójście w niedzielę do kościoła, na klękniecie do rodzinnej modlitwy, na zwykłe gesty czułości, bo zaharowany człowiek nie ma na nic siły. Sprzyja takiemu życiu, niestety, postawa wielu pracodawców – kierujących się tylko żądzą zysku, dla których człowiek, pracownik jest przedmiotem do zarabiania pieniędzy.

W tym wariackim kołowrocie, w jakim przyszło nam żyć, spójrzmy na św. Benedykta. „Ora et labora”, módl się i pracuj. Benedykt mówi najpierw: „módl się”, bo modlitwa pokazuje człowiekowi kim naprawdę jest. Na modlitwie chrześcijanin rozpoznaje siebie. Widzi, że jest stworzeniem Boga, widzi, że jest dzieckiem Boga, uczy się, że w życiu trzeba postępować uczciwie. Na modlitwie – przy codziennym pacierzu – przypomina sobie to, co Bóg do nas mówi, czego wymaga, jak bardzo nas kocha. Przypomina sobie, ile Chrystus dla nas wycierpiał, poznaje wreszcie, że jest zbawiony, a to daje mu ogromną radość. Człowiek, który się modli, nie może być zły, bo świadomość, że Bóg jest przy nim i w nim, nie pozwala mu na to. Modlitwa daje fundament człowieczeństwu i chrześcijaństwu. Gdyby ci zabiegani i zapracowani ludzie więcej czasu poświęcali na modlitwę, zrozumieliby, że tak naprawdę nie jest ważne, ile mam pieniędzy na koncie i jak eksponowane stanowisko zajmuję, bo przecież tego, co tu uzbieram i tak na tamten świat nie zabiorę. Pojęliby, że tak naprawdę ważne jest, jakie zasługi mam nie przed szefem firmy, ale przed Panem Bogiem. Z drugiej strony, gdyby ludzie dający zatrudnienie innym byli także ludźmi modlitwy – umieliby w drugim człowieku dostrzec nie instrument do osiągania krociowych zysków, ale twarz Chrystusa, nieraz cierpiącego i potrzebującego pomocy, bo „coście uczynili jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili.”

Od św. Benedykta możemy się też uczyć innych pięknych cech, które charakteryzowały jego życie. Naszemu skłóconemu społeczeństwu potrzeba dziś jedności. Od samej góry, od wyżyn władzy – po sąsiedzki płot biegnie niewidzialna acz tragiczna w skutkach linia podziału. Ileż to razy w historii przez to, że byliśmy skłóceni i podzieleni, przegrywaliśmy wielkie dziejowe batalie, aż do utraty niepodległości? Czy wreszcie kiedyś pojmiemy, że w jedności jest realna siła, której nie da się niczym pokonać? Wzorem w budowaniu takiej jedności jest św. Benedykt, który z obcych sobie ludzi buduje wspólnotę zakonną. Ale uczniów św. Benedykta łączą nie tylko więzi ludzkie. o­ni służą Bogu i to daje im siłę do życia we wspólnocie. Jest więc to i dla nas jakaś recepta. Jeśli jednym sercem nauczymy się szczerze służyć Bogu, łatwiej nam będzie pokonać podziały, bo przecież ten, któremu służymy modlił się „Ojcze spraw, aby byli jedno”.

Najmilsi!

Z wielką nadzieją – jako Polacy – patrzymy ku przyszłości. Wciąż pukamy do drzwi jednoczącej się Europy i chcemy budować wspólnotę z narodami, z którymi łączą nas wspólne chrześcijańskie korzenie. I znów w tym miejscu musimy zacytować naszego patrona, który mówi: „Ora et labora”.Zachodni decydenci patrzą na nas przez pryzmat dostosowywania prawa do unijnych norm, wskaźników wzrostu gospodarczego, stopy bezrobocia, wydajności pracy itp. I znów jest to spojrzenie jednostronne, to tylko „labora”. A przecież tym, co najcenniejsze, a co Polska może wnieść do jednoczącej się Europy – jest nasza wiara, ożywczy powiew Ducha św., bez którego dziś Europa Zachodnia staje się powoli duchowym cmentarzyskiem. Zaczynają to dostrzegać sami ludzie stamtąd i nikogo już nie dziwi, że w niektórych krajach po głównych wiadomościach prezentuje się fragment filmu albo czyta kawałek książki, która ma wyższe przesłanie – po to, by ludzie do reszty nie zatracili się w pogoni za pieniądzem, by nie zdziczeli. Czy trzeba uciekać się do takich sztucznych zabiegów? Czy nie trzeba raczej sięgnąć do źródeł dobra, z których czerpali i twórcy tych filmów i autorzy książek? Czy nie trzeba po prostu paść na kolana i wyznać z pokorą: „Pobłądziliśmy i chcemy wrócić do Boga, by stać się na powrót ludźmi?” Czy nie trzeba raczej zamiast książki o humanistycznym przesłaniu wziąć do ręki księgę nad księgami - Pismo św. i stamtąd – z Dekalogu i Ewangelii uczyć się naprawy obyczajów? Tak poradziłby nam św. Benedykt, który – jak mówił Ojciec św. nadał nowy bieg wydarzeniom historii.

My też żyjemy w przełomowym momencie dziejów. Jubileusz 2000 lat chrześcijaństwa skłania nas do spojrzenia wstecz – na chlubne i czarne karty historii Kościoła – i wyciągnięcia z niej wniosków na przyszłość. Jedną z najchlubniejszych kart jest życie i działalnośc Benedykta – opatrznościowego męża, który zachwyca nas do dziś wielkością ducha i umysłu.

Uczmy się od tego św. Patrona, co znaczy także dziś w XXI wieku żyć słowami: „Ora et labora”, których wypełnienie daje nie tylko chrześcijańską doskonałość, ale także wieczną nagrodę. Amen.


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643