zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

KAZANIE na 60 rocznicę wybuchu POWSTANIA WARSZAWSKIEGO (18 niedz. zw. C)

Drodzy Siostry i Bracia.

Na początku lipca poznałem starszego pana. Dziś – blisko LXXX-cio letni mężczyzna. Z naszym wspólnym znajomym odwiedziliśmy go w domu i zabraliśmy do moich przyjaciół. Byli dorośli, młodzież i dzieci. Zasiedliśmy wspólnie do stołu i nawet najmłodsi z obecnych słuchali z – dosłownie – otwartymi ustami tego, co nasz gość mówił. A mówił długo.

Ze starej teczki wyciągał co chwila różne drobiazgi, które podawał nam wpatrzony w nie tak, jakby były dla niego największą świętością. Pamiątki, które wędrowały z rąk do rąk pochodziły z czasu, gdy pan Stanisław miał niespełna 17 lat. Opowiadał o pięknym lecie ze swojej młodości. Ale… po jego policzkach płynęły łzy. Nie tylko po jego. Po naszych też. Siedział niewielki, przygarbiony, ubrany w odświętny garnitur - jak na ważną uroczystość. W pewnym momencie zaczął opowiadać o pięknej dziewczynie, która założyła mu cos na rękę i za chwilę… leżała martwa na ulicy. Pan Wicherkiewicz (bo tak nazywa się ów starszy pan) zwrócił się do mnie i podał do rąk skrawek materiału. Była to biało-czerwona opaska, którą otrzymał od owej, ledwie poznanej dziewczyny. Dobrze zapamiętał tamten moment. Było to na skrzyżowaniu warszawskich ulic, o godzinie 16.25, pierwszego dnia sierpnia 1944 r. Godzina „W” wybiła. Opowiadał o przyjaciołach ginących obok niego w czasie 63 dni dramatu wyzwoleńczego zrywu Warszawy. O gasnącej nadziei na pomoc wojsk radzieckich stojących na Pradze. O trzykrotnym przedzieraniu się z Placu Krasińskich w stronę Wisły przez zalewające usta szambo stołecznych kanałów.

Kochani moi. Przed 60 laty Warszawiacy wszystkich stanów i profesji podjęli nierówną walkę z nazistowskim okupantem. Nikła pomoc aliantów. Zdrada Kremla. 50 powojennych lat więzień, prześladowań, pomówień i opluwania przez rodzime władze. Ale to dzięki nim dziś możemy żyć w wolnym kraju. Oni przelewali krew, oddawali życie, trudzili się, a owoce ich trudu przejęli inni, nawet ich wrogowie w polskich mundurach.

Starotestamentalny mędrzec Kohelet wołał dziś do nas w pierwszym czytaniu „Jest nieraz człowiek, który w swej pracy odznacza się mądrością, wiedzą i dzielnością, a udział swój musi on oddać człowiekowi, który nie włożył w nią trudu.” Czy to przypadek, że właśnie dziś Kościół daje nam do wysłuchania tę biblijną perykopę? Oni, Powstańcy Warszawy, dzięki swej pracy, mądrości, wiedzy i dzielności położyli podwaliny pod wolną Ojczyznę. Ale udział swój musieli oni oddać nam, ludziom, którzy nie włożyli w ten nadludzki wysiłek żadnego trudu.

Jak dziś, po sześciu dekadach Polska, Europa i Świat spłacają im dług wdzięczności? 77 procent Polaków nie zna dokładnej daty wybuchu Powstania jakby zapomniało o swoich ojcach, którzy przelewali krew… Były oficer KGB, który piastuje najwyższy urząd na Kremlu pisząc o wspólnym zwycięstwie naszych narodów składa hołd synom i córkom Polski walczących z nazizmem, jakby zapomniał, że to właśnie czołgi z czerwona gwiazdą wryły się gąsienicami w praski brzeg Wisły i… zastygły w bezruchu. Marszałek Senatu wychwala bohaterskość i rozdaje państwowe odznaczenia powstańcom, jakby zapomniał, że to jego starsi, partyjni koledzy ścigali i mordowali potajemnie „zaplutych karłów reakcji”. Dziś kilka tysięcy Harcerek i Harcerzy (także przedstawiciele z naszej parafii) uczestniczy w ogólnopolskich obchodach rocznicy Powstania i także dziś 200 tysięcy młodych Polaków bawi się z panem Jerzym Owsiakem na „Przystanku Woodstock” (ponoć za pieniądze składane do puszek na ratowanie chorych dzieci w czasie Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - ale sprawdź to kaznodziejo, zanim wyjdziesz na ambonę). Jakbyśmy nie pamiętali o uczciwości wobec tych, co płacą wielką cenę dla ratowania kolejnych pokoleń.

Drodzy moi. Wraz z psalmista śpiewaliśmy „zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.” Tak. Bardzo dziś potrzebujemy odnowy naszych serc, naszego myślenia. Bardzo potrzebujemy zgiąć kolana przed Tymi, którzy byli przed nami. Mówimy, że Bóg jest w każdym człowieku. I to prawda. A zatem Bóg był i w tych, którzy ginęli na barykadach Warszawy. To właśnie Chrystus chodził kanałami Stolicy. To On, nasz Zbawiciel był maltretowany we więzieniach bezpieki. Musimy zgiąć karki przed tymi, dla których słowa Bóg i Ojczyzna nie były tylko powtarzanymi frazesami, lecz największymi wartościami stanowiącymi treść życia. Dziś, gdy Seym Państwa Polskiego ogłasza rok bieżący Rokiem Powstania Warszawskiego, każdy z nas zobowiązany jest do uczynienia rachunku sumienia ze swej odpowiedzialności za Matkę Ojczyznę. Każdy z nas powinien zrewidowac swe serce i zapytać się, jakim jestem patriotą? Ale pamiętajmy, że Patriotyzm, to nie tylko wylewanie krwi na froncie, czy ulicznych walkach. Patriotyzmu uczymy się, gdy matka nie pozwala pluć na ulicę, czy rzucać śmieci byle gdzie. Uczymy się od ojca, który każe szanować starszych ludzi. Od nauczyciela, który zabrania rysować cyrklem po ławce. Jeśli dziecko nie nauczy się szanować innych ludzi i ich pracy, to jakim będzie dorosłym człowiekiem?

Świat nam dziś podpowiada prostackie „róbta co chceta”. Żyj, jakby nie było Boga i danych przez Niego zasad. Jak bogacz w dzisiejszej Ewangelii: „odpoczywaj, jedz, pij i używaj!” Jeśli mam władzę, stanowisko, pieniądze czy konexje to mogę zatem pogardzać drugim człowiekiem, mieć go za nic, traktować jak przysłowiowego „obywatela drugiej kategorii”. Może wartało by przypomnieć sobie w tym miejscu tzw. grzechy wołające o pomstę do Nieba, które święta teologia moralna gdzieś niechcący zagubiła w trakcie porządków po odnowie soborowej i liturgicznej, a które tak aktualne są w dzisiejszych czasch; umyślne zabójstwo, grzech sodomski, krzywdzenie ubogich wdów i sierot oraz niewypłacalnie należnej zapłaty pracownikom. To kategoria czynów, które zostały zrównane ze sobą co do ciężaru.

Kochani. Każdy z nas zauważa, że w dobie rosnącej degeneracji moralnej nie starcza już wielu osobom proste boskie "nie zabijaj", "nie cudzołóż", czy "kochaj bliźniego jak samego siebie". Czy można patrzeć ze spokojem na legalizowaną aborcję i eutanazję? Czy katolikowi wolno popierać aprobatę zboczeń? Czy chrześcijanin może stać z założonymi rękoma gdy krzywdzi się tych, którzy z nikąd nie maja pomocy? Czy wyznawca Jezusa może sobie pozwolić na milczenie, gdy bandyccy pracodawcy (korzystając z "osiągnięć" bandyckich prawodawców) mnożą się jak pałeczki gruźlicy?

Może okazać się, że usłyszymy jak ów bogacz z Ewangelii „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie”. Co wtedy zrobię? Pamiętajmy; patriotyzm to więcej niż termin w słowniku wyrazów obcych. To miłość Ojczyzny, Boga i drugiego człowieka. Amen.

TAKIE OTO KAZANIE WYSZPERAŁEM W SWOJEJ GŁOWIE
ks. Grzegorz Ślesicki


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643