zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

4 Niedziela

„Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy”
Umiłowani w Chrystusie Bracia i Siostry!
„Można mieć wszystko żeby odejść
czas młodość wiarę własne siły
świętej pamięci dom rodzinny
skrzynkę dla szpaków i sikorek
miłość wiadomość nieomylną
że nawet Pan Bóg niepotrzebny
potem już tylko sama ufność
trzeba nic nie mieć
żeby wrócić”

Ten wiesz ks. Jana Twardowskiego przychodzi mi na myśl, gdy słyszę w dzisiejszej Liturgii Słowa tę, przepiękną, pełną dramatu i psychologicznej głębi Przypowieść o Synu Marnotrawnym. Czego uczy nas dziś ta barwna, jakże bliska każdemu z nas opowieść Jezusa, jedna z najpiękniejszych w Ewangelii? Co nowego wnosi w nasze życie? I jakie wnioski musimy wyciągnąć po spotkaniu się z nią?
/WOLNOŚĆ/
B i S! Na pierwszym miejscu ta biblijna historia uświadamia nam, że wszyscy z zamysłu samego Boga jesteśmy woli i za tę wolność odpowiadamy. Dojrzali bowiem synowie z przypowieści są – tak jak my – wolni i chodź powinni swą wolność wykorzystać ku dobru, to ostatecznie mogą ją spożytkować tak jak chcą! Bo wolność to nadrzędna wartość w życiu każdego człowieka. Często za nią oddaje się nawet życie. /Pięknie o wolności śpiewał Marek Grechuta – odsyłam do płyty „10 ważnych słów”/. Człowiek dlatego jest człowiekiem, bo ma rozum i właśnie wolną wolę, dlatego też może myśleć, podejmować decyzje, wybierać i kochać. Choć to niesie ze sobą ryzyko złego jej wykorzystania, to w miłości wolność jest konieczna. Będąc przymuszonym nie można kochać naprawdę. Bóg, który jest miłością najpełniej nas kocha i w tę Jego Ojcowską miłość wpisane jest ryzyko wolności. Mimo wszystko On przyjmuje to ryzyko licząc na mądrą, dojrzałą i odpowiedzialną decyzję swojego dziecka. Bierzmy zatem - B i S - odpowiedzialność za właściwe wykorzystanie swojej wolności. Wykorzystujmy ją zawsze ku naszemu duchowemu i materialnemu dobru, bo dzisiejsza Ewangelia uczy nas, że źle wykorzystana wolność niszczy i rani przede wszystkim mnie, obraża Boga i także dotyka innych.
„Można mieć wszystko żeby odejść…”. Można, bo „wszystko mi wolno… - napisze pod natchnieniem Ducha Świętego św. Paweł - „wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść”. O tę korzyść mądrze zabiegajmy w wolności swojej właściwie wybierając.
/MIŁOŚĆ/
„Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy”
B i S. „To co dawne minęło, a oto wszystko stało się nowe” /2 czyt./, bo od chrztu św. należymy do Boga jako Jego dzieci i wszystko co Jego do nas należy. A On w dzisiejszej Ewangelii wychodzi, co ciekawe, po jednego i po drugiego syna, a więc po każdego z nas niezależnie od przeszłości, majętności czy zasług. I jednemu i drugiemu - a więc wszystkim nam - okazuje tę samą miłość? Wyrusza i idzie ku nam niezależnie jacy my jesteśmy, bo jak pisał ks. Twardowski: „miłość nigdy nie jest za coś, ale pomimo wszystko”. Z taką miłością i przebaczeniem spotkamy się nieustannie w Słowie Bożym, w sakramentach - szczególnie w Eucharystii i Pokucie, w miłości bliźniego, a nawet w pięknie w przyrody, bo „słońce wschodzi nad złymi i dobrymi – powie Jezus - a deszcz Ojciec zsyła na sprawiedliwych i grzeszników”; bez różnicy, bo wszystkich kocha. Bo taki właśnie jest nasz Bóg! Taki jest Bóg Biblii! Czy w takiego Boga wierze? Czy wierze w Boga Biblii, a nie w bożka stworzonego z li tylko moich własnych wyobrażeń i oczekiwań? On, nasz Bóg, nigdy nie pogodzi się z odejściem grzesznika. Nigdy z niego nie zrezygnuje, chociażby on odszedł, poranił się, zmarnował majątek, łaskę i stoczył się na dno. On tęskni i wyczekuje jego powrotu, zawsze gotowy do wyjścia naprzeciw, bo kocha bezinteresownie; „nie za coś, ale pomimo wszystko”. I kocha tak, że „dla nas uczynił grzechem tego - jak słyszeliśmy w 2 czytaniu - który nie znał grzechu, abyśmy stali się w nim sprawiedliwością Bożą”.
/GRZECH/
„Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy”
B i S. Do Młodszego marnotrawnego Syna też wszystko kiedyś należało. On jednak w wolności swej wybrał inaczej. A Ojciec choć cierpiał to w miłości się na to zgodził i Syn „odszedł od Ojca”.
W Biblii „odejść” to znaczy popełnić grzech, dlatego ten fragment Ewangelii jest o każdym z nas. O każdym kto odchodzi od łaski i od Boga przez grzech. Bo czy nasze życie nie jest podobne? Ile razy nasze wyjście z domu Ojca, a wejście w grzech było ucieczką od problemów codzienności, od niesienia z godnością swego krzyża, ucieczką od próby zmierzenia się z własną słabością, z pokusami szatana czy środowiska? No bo wygodnictwo, ułuda łatwego i przyjemnego życia pociąga. Ale szybko też okazuje się mirażem i prowadzi na dno. I tak jak konsekwencją grzechu syna marnotrawnego były nędza i upokorzenie, to konsekwencją naszego odejścia jest pustka, smutek, rozgoryczenie, samotność i ból. Ileż już razy sami o tym się przekonaliśmy!
Na przykładzie Marnotrawnego Syna okazało się że, jeżeli człowiek ma Boga, ma w Nim wszystko. /O tym właśnie przekonał się św. Franciszek, który wyrzekł się majątku bogatego taty, by bez reszty oddać się Bogu. Wołał on wtedy: „Bóg mój i wszystko moje”/. Gdy człowiek od Boga odchodzi to wcześniej czy później spostrzega, że może nawet jak wiele zdobędzie to tak naprawdę niczego nie posiada. „Można mieć wszystko, żeby odejść…, trzeba nic nie mieć, żeby wrócić”. Jak się stało się z marnotrawnym synem, tak niejednokrotnie dzieje się z nami. I tak stało się z tymi, których tu dziś - w naszej wspólnocie modlitwy, wiary, nadziei i miłości nie ma. Ale nędza i upokorzenie nie przesłoniły marnotrawnemu synowi szczęścia, którego doświadczał tylko w ojcowskim domu, a którego wcześniej nie doceniał. Zobaczył swój błąd. Zdobył się na odwagę, przyznał do niego i wrócił do domu. Trzeba i nam się dziś zapytać: czy starcza mi odwagi by przyznać się do grzechu? Czy chcę powrócić do Ojca i zmienić swoje życie? A może w tym moim pogmatwanym życiu zagubiłem gdzieś nadzieję, która pomaga odnaleźć drogę do Ojca, a przez to do szczęścia i pokoju?
A z myślą o tych, którzy odeszli, którzy są daleko od Ojca postanowię, że słowem, modlitwą i czynem będę zachęcał ich do powrotu, do pojednania, do pokuty, bo przecież „trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”!
/PYCHA I ZAZDROŚĆ/
Umiłowani w Chrystusie Bracia i Siostry! I jeszcze Starszy Syn, syn jakże nam bliski. On nie uciekł z domu i nie roztrwonił majątku. Był ciągle przy Ojcu. Wśród nas są przecież ludzie, którzy nie odeszli, którzy przeżyli pięćdziesiąt, sześćdziesiąt, siedemdziesiąt lat i właściwie nie odeszli nigdy. Takich ludzi wbrew pozorom jest wielu, zwłaszcza wśród nas, którzy tu jesteśmy. Bo my często jesteśmy przy Bogu, bierzemy udział we Mszy Świętej, przyjmujemy sakramenty, zachowujemy posty, modlimy się codziennie. A jednak czasem, w myśl powiedzenia „cudze chwalicie swego nie znacie” dręczy nas to, że niewierzący mają niby łatwiejsze ży¬cie, że im się lepiej powodzi, że nie dotykają ich nieszczęścia. I wówczas stajemy się podobni do tego, który pozaz¬drościł marnotrawnemu bratu uczty, nie potrafił jej dla siebie i swoich przyjaciół zorganizować. Niby wszystko miał, a czuł się jakby nic nie miał. I my też, niby jesteśmy przy Bogu, ale często nie potrafimy się Nim cieszyć. Nie potrafimy Jego darów dostrzec, nimi się napawać, za nie dziękować, uwielbiać i je mądrze wykorzystywać! A Bóg na to czeka, bo kocha wiec chce się dawać! A nam się wydaje nieraz, że nigdy Ojciec na naszą cześć cielęcia nie kazał zabijać, nigdy specjalnego pierścienia nam nie zakładał, szaty nie przywdziewał. A On do nas właśnie mówi dziś, dziś nas upewnia:
„Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy”
To tak jakby mówił : Człowieku, nie pojmujesz, że byłeś przez całe swoje życie w środku królestwa Bożego? Byłeś ze mną i przy Mnie. Jeżeli nigdy nie odszedłeś – ciesz się z tego! I nie zazdrość młodszemu bratu: Cóż on tam użył?! Wbrew pozorom niewiele, bo człowiek może prawdziwie żyć w pełni szczęścia wtedy tylko, kiedy jest przepełniony pokojem, wewnętrzną radością i ma poczucie bezpieczeństwa. Nie zaznał szczęścia, którego szukał, zostawił je bowiem w domu Ojca. Zobaczył to i miał siłę i odwagę wrócić. Nie zazdrośćmy mu, bo on nie tylko się zagubił, ale jeszcze się w tym zagubieniu poranił. I taki wrócił.
B i S. Ten syn i tamten się zagubił. Starszemu synowi wydaje się, że on nie upadł.
Z wyniosłością mówi, że nigdy nie opuszczał domu, służył ojcu przez wiele lat. Nie dostrzega, że on sam także się zgubił. Nigdy nie ufał ojcu, żył w wewnętrznym zgorzknieniu. Nigdy nie odkrył miłości ojca. Przez całe swoje życie zajmowała się tylko obowiązkiem i pracą w gospodarstwie, nie wiedział, że największym z obowiązków jest kochać z całego serca tak ojca, jak i brata…Tego typu ludzie są skrupulatami cnót, pozbawieni przebłysku życia, spontaniczności, bezinteresowności i prawdziwej miłości. Ostatecznie okazuje się, że nawrócenie starszego syna jest trudniejsze.

Uważa, że ma prawo być z siebie dumny? Czuć się wybrany, uprzywilejowany.?Jemu trudno zrozumieć, że miejsca w domu nie można mieć raz na zawsze, lecz wciąż trzeba je odnajdywać i odnawiać każdego dnia. Że wierność nie jest zwykłym i mechanicznym wypełnianiem obowiązków, lecz codziennym przyjmowaniem miłości Ojca i korzystaniem z niej. Wiec, Bracie i Siostro, uważaj bo:
- Jeśli nie akceptujesz woli Ojca;
- Jeżeli czujesz się bardziej niewolnikiem niż synem;
- Jeżeli Twoja praca izoluje Cię od ludzi;
- Jeżeli Twoja poprawność, sumienność, pobożność' wynika z lęku o samego siebie… To oznaka, że podobnie jak starszy syn - rozminąłeś się z wolą Bożą. Że zabrakło Ci MIŁOŚCI! Po prostu miłości!
Zbadaj swoje serce i odpowiedz na pytania:
- Jakie więzy łączą Cię z Ojcem??
- Jak myślisz: kim jesteś dla Niego?
- A kim On jest dla Ciebie?
- O co oskarżasz Pana Boga?
?Jeśli obwiniasz Pana Boga o swoje niepowodzenia, lub o błogosławienie innych, to znaczy, że rozmijasz się z prawdą o Nim. Stworzyłeś sobie bożka na obraz i podobieństwo człowieka.
Prawda jest taka, że czujemy się odrzuceni przez Ojca, ponieważ byliśmy zranieni i odrzuceni przez ludzi. Jeśli raz po raz spotykało nas coś bolesnego, to zaczynamy się obawiać, że i Ojciec może nam zadać ból w podobny sposób. A to nie prawda. Wszak to On, ja słyszeliśmy w 1 czytaniu: „zrzucił z nas hańbę Egipską” i wyzwolił z niewoli grzechu i śmierci.
„Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy”
B i S! Niezależnie od tego, czy rozpoznamy się w marnotrawnym synu, czy też w synu, który pozostał, aby ciężko bez radości i miłości pracować, przypowieść mówi nam o potrzebie nawracania. I to jest najważniejsze przesłanie dzisiejszej Ewangelii. Czas się nawrócić! Jesteśmy wszak już za półmetkiem Wielkiego Postu. Oderwijmy się zatem od zła i powróćmy do miłości Ojca, bo :
„Można mieć wszystko żeby odejść...

trzeba nic nie mieć
żeby wrócić”

DODATEK:

„Jak czas dłuży się, kiedy dom pusty jest.
Tak długo i nie ma Cię tu przy mnie
Tęsknota zżera mnie.
Kolejny znów dzień wstaję, wychodzę do bram, czekam,
Bo może to dziś wrócisz
I radość wróci też.
Gdy wrócisz będziemy ucztować, cieszyć razem się
Bo miłość jest większa
Wciąż czekam – zechciej przyjąć ją.
Wciąż boli mnie tak serce zranione
Gdy ty wtedy odszedłeś
A ból może ukoić powrót twój.
Daj tylko mi znak jakiś
Że tęsknisz i chcesz wrócić
Choć byłeś na dnie samym
Odnajdę zawsze cię.
Gdy wrócisz będziemy ucztować, cieszyć razem się
Bo miłość jest większa
Wciąż czekam – zechciej przyjąć ją” /„List” Bethesda w: „Ty jesteś wśród nas” 


Ks. Andrzej Papież


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643