zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Boże Narodzenie

Drodzy Bracia i Siostry!

Czarni mieszkańcy Kamerunu dziwili się bardzo, gdy misjonarze ze Zgromadzenia Oblatów mówili im, że Pan Jezus narodził się w małym, półpustynnym miasteczku Betlejem. Wydawało im się, że Betlejem należało szukać na niebie, a nie na ziemi, a jeśli już na ziemi, to powinno o­no być pięknym, bogatym miastem ze wspaniałymi pałacami. W ich pojęciu zejście Boga na ziemię powinno odbywać się w miejscu niezwykłym i wśród niezwykłych okoliczności.

Podobnie sadzili Izraelici. Idąc za przepowiedniami proroków wierzyli w nadejście Mesjasza, wierzyli, że wraz z Jego nadejściem ludzie będą lepsi, bardziej zamożni, a otaczająca ich przyroda — piękniejsza. Ives Congar, francuski teolog - dominikanin, zanotował anegdotę, dobrze charakteryzującą te mniemania. Otóż starego rabina – czyli uczonego żydowskiego - zawiadamia ktoś, że Mesjasz już zjawił się na świecie. Rabbi podchodzi do okna, uważnie rozgląda się wokół, wraca na swe miejsce i stwierdza: „Nie, jeszcze go nie ma. Nie widzę żadnej zmiany". Świat nadal wygląda szaro, jak zawsze. Nie przyszło mu do głowy, że ta zmiana ma się dokonać w sercach ludzi. Zmiany zewnętrzne w przyrodzie, opisywane przez proroków, są tylko symbolem tego, co powinno dokonać się we wnętrzu. My wiemy już teraz, że te zmiany w naszych sercach i umysłach, które nazywamy nawróceniem, dokonują się nie błyskawicznie, nie w jednym momencie, ale powoli, stopniowo, w trudnej pracy nad sobą i przy ciągłej pomocy łaski Boże.

Moi Drodzy! Nikt właściwie poza pasterzami, a potem i mędrcami ze Wschodu nie zauważył, a przynajmniej nie wziął na serio faktu narodzenia Chrystusa. Dla mieszkańców Betlejem i pobliskiej Jerozolimy był to zwykły, szary dzień pracy, może tylko bardziej hałaśliwy i gwarny ze względu na wielką rzeszę przybyszów, którzy przywędrowali tu na spis ludności. I nawet gdyby któryś z pasterzy przybiegł do Świętego Miasta, wołając po ulicach, że się narodził Mesjasz, niewielu by mu uwierzyło. Wszyscy poważniejsi Izraelici zawołaliby: Co — narodził się w stajni i objawił tylko wam prostym, nieokrzesanym pastuchom? Nie, to niemożliwe! Bowiem uczeni w Piśmie, faryzeusze i ci wszyscy, którzy mieli jakiekolwiek znaczenie w Izraelu, inaczej wyobrażali sobie to narodzenie. Myśleli, że Mesjasz pojawi się w wielkiej chwale, z rozgłosem, gdzieś na dworze królewskim lub przynajmniej w jakiejś bogatej rodzinie. I wydawało się im, że cały Izrael z kapłanami na czele przyjdzie złożyć mu pokłon.

Dziś jest inaczej. Jest właściwie tak, jak to sobie wyobrażali ci poważni Żydzi, bo Chrystus jest już powszechnie znany. Wielu ludzi idzie na Mszę św., aby uczcić Jezusa narodzonego w żłóbku. Jego ubóstwo im nie przeszkadza. I te tłumy wiernych gromadzą się nie tylko w krajach typowo chrześcijańskich, ale w kościołach i kaplicach rozrzuconych wśród parnych lasów, pogańskich krajów równikowych, a także w zimnych krajach półkuli północnej.

Umiłowani w Chrystusie! Co takiego dał Chrystus światu, co przyniósł na ziemię, że tak czcimy Jego narodzenie i tak się nim radujemy? Każdy z nas mógłby powiedzieć, że dzięki Jego narodzeniu i śmierci mógł stać się chrześcijaninem i ma przed sobą perspektywę nieba, nadzieję zbawienia i wiecznego szczęścia. „Niektórzy wprawdzie, upraszczając sprawę, mówią tak: No cóż, to, że stałem się chrześcijaninem, wynikło z tego, że się urodziłem w rodzinie chrześcijańskiej. Jest w tym trochę prawdy. Pełna prawda jest jednak taka; jestem chrześcijaninem, bo pewnej nocy narodził się z niewiasty na tym świecie Jezus Chrystus i uruchomił poprzez wieki olbrzymie energie zbawcze. Poprzez rodziców, środowisko i Kościół ta energia dosięgła i przeniknęła mnie. Jej początek i źródło znajdują się w Jezusie narodzonym w stajni betlejemskiej"

Drodzy Bracia i Siostry! Człowiek niewierzący lub poszukujący dopiero sensu życia pytałby nas dalej: Zostawmy na boku sprawę zbawienia. A proszę mi powiedzieć, co takiego tu na ziemię, w wasze ludzkie życie wniósł Chrystus, za co wszyscy moglibyśmy Go czcić? Krótko, w niewielu słowach, należałoby mu odpowiedzieć: wniósł miłość, której nie było lub było bardzo niewiele w kulturze i moralności starożytnej. Ludzkość przed naszą erą, to znaczy przed narodzeniem Chrystusa, miała już pewną kulturę, wypracowała pewne zasady moralne. Jej etykę moglibyśmy nazwać etyką sprawiedliwości, to jest odpłacania dobrem za dobro, a złem za zło. Ta moralność miała zasadniczo na celu opanowanie poprzez silę i karę egoistycznych instynktów i dążeń człowieka. Wiemy, że instynkty: rozrodczy, posiadania, walki i panowania mogą uczynić człowieka człowiekowi wilkiem. Stąd starożytna etyka sprawiedliwości ustaliła zasadę: oko za oko, ząb za ząb. Była to jakaś sprawiedliwość, poskramiała wybujały egoizm, czyniła życie do pewnego stopnia znośnym. Była to jednocześnie sprawiedliwość okrutna, oparta na zemście i strachu. A co zmienił Chrystus?

Znany filozof hiszpański, Ortega y Gasset, powiedział: „Przez moralność (sprawiedliwość) poprawiamy wypaczenia płynące z naszych zmysłów, przez miłość zaś braki naszej moralności". Otóż Chrystus – moi drodzy przez swą naukę miłości usiłuje, i mamy nadzieję często skutecznie, usuwać, niwelować braki moralności opartej na samej sprawiedliwości, usiłującej poprzez odwet, karę i formuły prawa regulować życie ludzkie.

O miłości, choć nie z takim naciskiem, mówili i inni nauczyciele. Chrystus jednak dał swej nauce o miłości nową podstawę, mianowicie: przypomniał nam gdzieś głęboko w duszy ludzkiej drzemiącą prawdę o braterstwie i równości wszystkich ludzi jako dzieci jednego Ojca, Boga. Ludzkość uznawała dotychczas braterstwo według ciała i krwi i w mniejszym lub większym stopniu kierowała się dobrocią w stosunku do krewnych lub osób związanych z nami innymi węzłami naturalnymi.

Chrystus natomiast przypomniał i jak najmocniej podkreślił, że wszyscy bez wyjątku mamy wspólnego Ojca, a więc mamy żyć jak bracia, a nie jak wrogowie, obcy lub obojętni. Sam przez wcielenie i narodzenie stał się jednym z nas, naszym bratem i swym życiem pokazał, jak ma wyglądać stosunek człowieka do człowieka oparty na braterskiej miłości. Na pierwszym miejscu postawił wybaczenie płynące z miłości, a nie odwet i karę postulowane, które wymagała sama sprawiedliwość.

Moi Drodzy!Betlejem i żłóbek uczą nas, jaka ma być w świetle nowej moralności, moralności miłości, postawa wobec rzeczy materialnych. Ubóstwo żłóbka mówi nam, że prawdziwa wartość człowieka nie zależy od tego, ile się posiada. Wobec Boga dziecko biednych rodziców, których nie stać nawet na kołyskę, ma taką samą wartość, jak dziecko Napoleona, które złożono w złotej kołysce czy milionera lub gwiazdy filmowej, otoczone luksusem.

Wprawdzie gorzka mądrość ludowa mówi w przysłowiu kalabryjskim: „Kto nie ma, ten i nie jest" i konsekwentnie: kto ma mało, ten jest mniej człowiekiem lub mniejszym człowiekiem. Ocena Chrystusa i jego autentycznego wyznawcy – to znaczy każdego z nas jest jednak inna. Wie o­n, oczywiście, że z nędzy może płynąć nierówność wśród dzieci ludzkich i ich cierpienie; dlatego dokłada wszelkich starań, aby każdemu zapewnić minimum potrzebne do egzystencji. Stanowczo odrzuca ideał luksusu i oceny człowieka według ilości posiadanego złota lub pieniędzy w banku.

Umiłowani w Chrystusie! Pieniądze i bogactwa według nauki Chrystusa mają być nie środkiem do wywyższenia, ale do okazania miłości. To jest ideał. Dziś, gdy żłóbek nam go przypomina, zdajemy sobie sprawę, jak daleko my, chrześcijanie, jeszcze odbiegamy od niego.

Pewien starszy pan, chrześcijanin, zapytany, jak udały mu się święta, odpowiedział: „Żonie kupiłem futro i cieszy się nim bardzo, córka otrzymała modny kostium, a syn najnowszy komputer z procesorem Pentium III i też są zadowoleni. Czyli można powiedzieć, że święta się udały". Pytający był człowiekiem społecznie zaangażowanym i jednocześnie gorliwym katolikiem, stąd ta odpowiedź mu nie wystarczała i pytał dalej: „A jak w rodzinie staraliście się uczcić Pana Jezusa przez zainteresowanie się innymi, potrzebującymi pomocy?" Odpowiedź brzmiała: „Mnie wystarcza mój dom, może inni mają więcej czasu i możliwości, niech się zajmą tymi sprawami". Między tym chrześcijaninem a mieszkańcami Betlejem, którzy odmówili przyjęcia Świętej Rodzinie, nie ma właściwie żadnej różnicy.

Drodzy Bracia i Siostry! Warto się zastanowić, czy i my nie jesteśmy podobni mniej lub bardziej do tych spokojnie żyjących mieszkańców Betlejem, nie dostrzegających Jezusa i Jego ubogich braci. Ile kupiliśmy rzeczy luksusowych i niepotrzebnych, które może pójdą szybko do kosza, aby uczcić narodzenie ubogiego Dzieciątka. Naprawdę, czy aby uczcić? Jezusowi na pewno bardziej podobałyby się nasze święta, gdyby wielu, zwłaszcza tych zamożniejszych, część soich pieniędzy przeznaczonych na wydatki świąteczne przeznaczyło dla ubogich. Miłość poznaje się po czynie i ofierze z naszego czasu, majątku i sił. I tylko przez taką czynną miłość możemy godnie uczcić przyjście na świat ubogiego Jezusa.


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643