zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

32 Niedziela

Zawsze było trudno być chrześcijaninem - czyli uczniem Chrystusa. Ale chyba dzisiaj, kiedy świat w swoich zewnętrznych przejawach przestaje być chrześcijański, żyć w takim świecie, być wiernym Chrystusowi jest trudniej niż kiedykolwiek.

Umiłowani w Chrystusie Panu Bracia i Siostry!

Wielu z nas z pewnością zastanawia się w tym momencie skąd ta pesymistyczna refleksja. Otóż powstała o­na na skutek dzisiejszych czytań - a w szczególności Ewangelii - w których Słowo Boże stawia nam przed oczy problem bardzo konkretny - bo dotyczący naszego codziennego życia.

Problem, o który wciąż pytamy - a mianowicie: Jak żyć? Jak żyć w tym świecie, będąc uczniem Chrystusa, bez zdrady Mistrza z Nazaretu i bez zdrady świata?

W pierwszym momencie, chciałoby się powiedzieć, że ten problem nie dotyczy nas, gdyż raczej niemożliwe jest, abyśmy my chrześcijanie, których wiara ukształtowana jest przez dom, rodzinę, katechezę mogli dopuścić się zdrady czy odejścia od Chrystusa.

Człowiek myślący, który trzeźwo patrzy na otaczającą go rzeczywistość może stwierdzić, że jednak są sytuacje życiowe, które mogą być swoistą próbą naszej wierności Bogu.

Spróbujmy Drodzy Bracia i Siostry spojrzeć na tę kwestię przez pryzmat dzisiejszej Ewangelii.

Otóż saduceusze nie wierzyli w zmartwychwstanie ciał. Jezus natomiast często mówił o życiu przyszłym w królestwie Bożym. Chcieli więc podważyć naukę Jezusa i sprawić Mu poważny kłopot. W tym celu wymyślili historię związaną z lewiratem, który polegał na obowiązku wzbudzenia potomstwa bratu, gdy ten zmarł, pozostawiając żonę bezdzietną, a jego brat nie był jeszcze żonaty. Historia saduceuszów mówi o kobiecie zamężnej z siedmioma braćmi. Można zapytać, czy było to małżeństwo miłości czy śmierci?

W odpowiedzi na problem saduceuszy Jezus odpowiada: "Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych". Życie w zmartwychwstaniu jest życiem chwalebnym i w pełni. Przez zmartwychwstanie wierni stają się dziećmi Bożymi na zawsze. Każdy może uczestniczyć w tym życiu już teraz. Ze zmartwychwstaniem bowiem Jezusa Bóg "stał się" Bogiem żyjących, śmierć nie ma już władzy nad Jezusem ani nad tymi, którzy umierają wierząc w Niego.

W świetle tego chwalebnego życia problem kto z kim jest związany w niebie węzłem małżeńskim jest problemem banalnym.

Od tego spotkania Jezusa z saduceuszami minęły już wieki, tymczasem każdego dnia ci, którzy w momencie chrztu stali się Jego uczniami muszą odpowiadać światu na podobne pytania. Nie są to na pewno pytania o lewirat czy o jakiś inny zwyczaj żydowski, ale jedno jest pewne mają na celu ośmieszenie Chrystusa, ośmieszenie i zanegowanie naszej wiary. I trzeba z przykrością stwierdzić, że w wielu przypadkach to się udaje.

Popatrzmy wstecz, na minione dni, kiedy to w tzw. zadumie staliśmy na mogiłami naszych bliskich zmarłych. Czy rzeczywiście nasza obecność na cmentarzu była spowodowana pobożnością, naszą wiarą w życie pozagrobowe czy też grób naszej matki czy ojca był miejscem spotkania towarzyskiego, okazją do rozmowy, miejscem na papierosa. Ktoś, kto patrzył na to wszystko z boku, mógł mieć mieszane uczucia co do takiej czy innej postawy. W Izraelu - kraju, który uważany jest za najbardziej ateistyczne państwo świata, gdyby ktoś na cmentarzu palił papierosa lub zachowywał się nie tak jak wymaga tego miejsce, na którym się znajduje, zostałby po prostu opluty.

Słuchając w niedzielę 1 listopada radiowej trójki, spotkałem się z kilkoma telefonami do studia, w których słuchacze - deklarujący się jako nie ci, którzy niewiele mają wspólnego z Kościołem byli wręcz oburzeni taką postawą chrześcijan. Być może telefony te były wyreżyserowane - ale pomysły redaktorów radiowych też mają swój początek. Ile w naszym życiu jest takich chwil, kiedy mówimy, że jesteśmy wierzącymi, ale aborcja dla nas nie jest grzechem, kradzież to coś normalnego, gdyż wszyscy tak robią, zdrada małżeńska -jest na topie, ponieważ pozwala sprawdzić się z kimś innym, zeświedczenie Dnia Pańskiego - drobnostka - trzeba z czegoś żyć, ospałość w sprawach Bożych - przecież to należy do księży czy zakonnic. Można by tak litanię tę ciągnąć w nieskończoność i pokazywać jak wiele mamy jeszcze do zrobienia w dziedzinie naszej wiary, naszego świadczenia o Bogu. Trzeba się jednak zastanowić nad tym, jak zaradzić takiemu stanowi rzeczy.

Każdy chrześcijanin, ma wiele sposobów zrewidowania swojej wiary i postawy wobec Jezusa. Jednym z nich jest modlitwa, która zbliża nasz przed Boga, która pozwala nawiązać nam z Nim osobowy kontakt.

Jakże pełna nadziei i optymizmu była modlitwa słowami psalmu responsoryjnego, w którym śpiewaliśmy: "Gdy zmartwychwstanę będę widział Boga", "Moje kroki mocno trzymały się Twoich ścieżek, nie zachwiały się moje stopy. Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz; nakłoń ku mnie Twe ucho, usłysz moje słowo". Całe nasze życie powinno być takim wołaniem. Każdy nasz czyn winien być manifestowaniem naszej wiary w to, że wierzymy w życie poza ziemskie, gdzie będziemy radowali się radością wpatrywania się w pełne miłości oblicze Boże.

Kochani!

Przed nami kolejne dni - być może dni próby i dawania świadectwa. Dni, kiedy będziemy świętować kolejną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Popłynie wiele słów uznania dla tych, którzy oddali przelali krew dla Ojczyzny. Ten i ów zostanie nazwany bohaterem, swoją obecnością będziemy podkreślali nasze uznanie dla wartości, które bohaterowie tamtych ważnych dla Polski dni sobą prezentowali. Iluż było wśród nich "biblijnych Machabeuszy", którzy oddali życie dla większych wartości. Dla wartości, które w życiu ziemskim dla wielu byłyby nonsensem bądź fikcją. "Miłość Ojczyzny, poszanowanie panujących w niej zwyczajów, wreszcie wierność Bogu". Wartości, dla których warto może ponieść klęskę w życiu towarzyskim, czy zawodowym, ale zwycięzyć w oczach Boga.

Czy te wartości znajdują odzwierciedlenie w naszym życiu, czy też są jedynie pustymi słowami wypowiadanymi, gdyż tak akurat wypada, bo co ludzie powiedzą. Jeśli tak miałoby być, to nie ma to najmniejszego sensu.

Siostry i Bracia!

Trwajmy w Tym, który momencie chrztu wybrał nas na swoje przybrane dzieci, a w chwilach przepracowania i walk niech nam towarzyszą Jego słowa z dzisiejszej Ewangelii: "Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych" i wierzymy w nie z całego serca. Bo tak jak o­n umarł i zmartwychwstał, my również umrzemy i zmartwychwstaniemy. A jeżeli poprzez dobre chrześcijańskie życie zasłużymy sobie na niebo, wtedy doświadczymy słów św. Pawła: "Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują"

Amen.

Ks. Artur Bombiński


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643