zaloguj się   |   załóż konto   |   mapa strony   |

Niedziela poświęcenia własnego kościoła

W dzisiejszą niedzielę obchodzimy w naszej parafii 354 rocznicę poświęcenia naszej pięknej świątyni. Spotykamy się w niej w niedziele i uroczystości, w chwilach radosnych i smutnych, w szare codzienne dni i przy wielu okazjach. Spróbujmy w dzisiejsze święto przeprowadzić refleksję, czym o­na dla nas jest. Mówimy potocznie – świątynia, kościół to dom Boga, ale czy rzeczywiście tak myślimy?
Jeden z bohaterów „Lalki” Bolesława Prusa Wokulski wchodząc przypadkowo do kościoła, a nie był tam od wielu lat, takie snuje myśli: „Co to jest za ogromny gmach, który zamiast kominów ma wieże, w którym nikt nie mieszka, tylko śpią prochy dawno zmarłych. Na co ta strata miejsca i murów, komu dniem i nocą pali się światło, w jakim celu schodzą się tłumy ludzi? … Na targ, idą po żywność, do sklepu po towary, do teatru po zabawę, ale, po co tutaj? …Dokąd wyrywali się ci, którzy budowali ten gmach. Do innego podobno wyższego świata. A jeżeli morskie przypływy dowodzą, że księżyc nie jest złudnym blaskiem, tylko realną rzeczywistością, dlaczego te dziwne budynki nie miałyby stwierdzać rzeczywistości innego świata? Czy o­n słabiej pociąga za sobą dusze ludzkie aniżeli księżyc fale oceanu.”

Podobne myśli niestety o tym miejscu ma wielu mieszkańców naszej parafii, którzy tu w ogóle nie zaglądają lub czynią to tylko dla tzw. tradycji. Jest to dla nich „strata miejsca i murów” a w najlepszym wypadku tylko zabytek.

Świątynia to nie jest jednak miejsce spoczynku prochów zmarłych. Świadczą o tym ci, którzy tu przychodzą. A przychodzą tu, bo mieszka tu Ktoś żywy. Ktoś, kto zaprasza te tłumy do swego domu. W tym domu mieszka Ktoś, kto świadczy o istnieniu tej innej wspaniałej rzeczywistości, do której zaprasza też tych, którzy przychodzą. Ci zaś, których tu ma, to ci, którym jak mi się wydaje wystarczy życie na ziemi. Wystarczy im się najeść, wyspać i to wszystko! o­ni niczego więcej nie pragną i nie oczekują! Przykre to, ale chyba prawdziwe.

Bóg w świątyni, w której się gromadzimy odnawia z każdym z nas to przymierze, które kiedyś zawarł z ludzkością przez naród wybrany na Synaju. W tym przymierzu, tak na Synaju, była też mowa o jeszcze doskonalszym przymierzu, które kiedyś Bóg zawrze z ludźmi przez swojego Syna. I tak się stało dwa tysiące lat temu.

Izraelici mieli tylko jedną świątynię w Jerozolimie, która powstała za czasów Salomona. W burzliwej historii tego narodu wielokrotnie była burzona przez ich wrogów a przez Izraelitów mozolnie odbudowywana. Uważali ją za swoją największą świętość.

Pierwszą świątynią chrześcijańską był wieczernik, czyli obszerny pokój w jednym z domów Jerozolimskich, gdzie dokonała się pierwsza Eucharystia. W czasach apostolskich nie było świątyń w dzisiejszym tego słowa znaczeniu. Ludzie gromadzili się w domach prywatnych. W czasach prześladowań, wierni zbierali się w katakumbach, na okrętach, czy innych ustronnych miejscach. Dopiero po ustaniu prześladowań, wierni mogli budować świątynie godne Boga i tego, co tu przeżywają. Starsi z nas powinni pamiętać podobne restrykcje wobec prób wznoszeniach nowych świątyń w powstających osiedlach na naszej ziemi. Gdy nie zezwalano na ich budowanie.

Świątynia jest więc przede wszystkim miejscem gromadzenia się wiernych, aby wspólnie oddawać hołd Temu, który wielki jest.

My jesteśmy w tej szczęśliwej sytuacji, że mamy piękną świątynię, o którą wielu z was pomaga mi troszczyć się. Świątynię, w której gromadzimy się, aby uczestniczyć w tych tajemnicach, które dają nam życie również po śmierci – u Boga. Ale czy my, którzy tu się gromadzimy wiemy, po co to przychodzimy i czy umiemy się tu zachować. Zadajmy sobie te trudne pytania w święto tego Domu Bożego.

Przed chwilą usłyszeliśmy słowa Ewangelii św. Jana o wizycie Jezusa w świątyni Jerozolimskiej. „W świątyni napotkał tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie, oraz siedzących za stołami bankierów. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powyrzucał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, co sprzedawali gołębie, rzekł: Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu Ojca mego targowiska.”

To wszystko, co Jezus tam zastał nie było zwykłym świeckim targowiskiem, bowiem służyło kultowi Bożemu. Woły, baranki, gołębie były kupowane przez ludzi nie na obiad a do złożenia w ofierze Bogu na ołtarzu całopalenia. A więc moglibyśmy sadzić, że handel tam jest uzasadniony. A jednak to tak bardzo zdenerwowało Syna Bożego, że powyrzucał ich z terenu świątyni.

A co Jezus zastałby dziś, gdyby wszedł do naszych świątyń? Powiem tylko o tym, co sam zauważyłem, a więc i o­n musiał zauważyć.

Wielu wchodzi do świątyni, nawet nie przyklękając i zajmuje miejsce w ławce jakby przyszli do teatru czy kina;
Dzieci prowadzone lub niesione przez rodziców ciągną za sobą zabawki jakby przyszły do przedszkola
Widziałem nawet dzieci z lizakami w ustach i młodzież z napojami chłodzącymi w rękach
Matki, których dzieci zachowują się niewłaściwie, na zwróconą uwagę oburzone odpowiadają: przecież to są dzieci – czyli w domyśle – im tu wszystko wolno
Latem przychodzimy do Domu Bożego tak ubrani, jakbyśmy byli na plaży
Jeśli już jesteśmy i godnie się ubraliśmy to wygląda to tak jakbyśmy Mu łaskę zrobili, że jesteśmy
Udział w liturgii ogranicza się niestety często jedynie do obserwacji tego, co się dzieje – nie bierzemy w niej czynnego udziału
Niektórzy zaś sami nie uczestnicząc przeszkadzają swoim zachowaniem innym
Wielu czuje się niegodnymi wejść do środka światyni stoją poza jej murami świadomie lub nieświadomie obrażając Tego, który nas tu zaprosił, czyli Boga.
Dlaczego tak się zachowujemy? Odpowiedź na to pytanie jest skomplikowana, ale możliwa do udzielenia.

Zatraciliśmy niestety poczucie sacrum – świętości tego miejsca lub nie rozumiemy, co to się odbywa. Niedawno byłem osobiście świadkiem takiego oto zdarzenia. Podczas koncelebrowanej Mszy św., której przewodniczył ks. Biskup w jednym z kościołów naszej archidiecezji podczas przeistoczenia gdy wszyscy w świątyni klęczeli w skupieniu wsłuchani w słowa konsekracji weszła do kościoła trójka dziewcząt. Bez najmniejszego skrępowania przeszły przez środek świątyni rozglądając się na boki oraz przyglądając się nam zebranym przy ołtarzu i usiadły wygodnie w pierwszej ławce. Dopiero po chwili zorientowały się, że coś tu nie pasuje w ich zachowaniu w sytuacji, w której się znalazły i uklękły. Dziewczynki na pewno nie były osobami niewierzącymi i były w wieku po I komunii św. Ktoś mógłby powiedzieć, że przecież nic takiego się nie stało. Chyba nic strasznego, ale zdarzenie to powinno dać nam do myślenia.

Pomyślmy o tym dziś, gdy wrócimy do domu. Myślmy o tym wtedy, gdy tu przychodzimy. Wyciągnijmy właściwe wnioski i bądźmy godnymi gośćmi Boga w każdej Jego świątyni.


Opracował ks. Piotr Kufliński


Przeznaczeni.plPłockie strony

Wymiana Banerow Stron Chrzescijanskich
Friends link: visio-2013-pro-key microsoft-stellt-android-smartphone-projekt-key GĂźnstiges-8-Zoll-Tablet-von-MAS-Elektronik-key Microsoft-Project-2013-Professional-key microsoft-project-2013-editionen-key project-professional-2013-de-key microsoft-project-standard-professional-key ms-project-2013-uebersicht-preis-key microsoft-project-professional-2013-deutsch-pc-key microsoft-project-professional-2013-sale-key microsoft-project-professional-2013-product-key-kaufen microsoft-project-professional-2013-32-bit-key-kaufen office-project-keys-kaufen
Friends link: Windows-7-Professional-SP1-Key Windows-7-Professional-SP1-Key-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-4 Windows-7-Professional-SP1-Key-5 Windows-7-Professional-SP1-Key-online Windows-7-Professional-SP1-Key-online-2 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-3 Windows-7-Professional-SP1-Key-online-4

Friends link: windows-7-home-premium-key-cheap buy-windows-7-home-premium-key purchase-windows-7-home-premium-key windows-7-home-premium-key-sale windows-7-enterprise-key-cheap windows-7-enterprise-key-sale windows-7-enterprise-key-online windows-7-home-premium-key-online buy-windows-7-enterprise-key purchase-windows-7-enterprise-key
300-208 www.pass4suresale.com 70-485 http://www.examskip.com/ 70-643